REKLAMA
REKLAMA

El. LE: Morelos wyrzucił Legię za burtę

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  29.08.2019 22:45
El. LE: Morelos wyrzucił Legię za burtę

Steven Gerrard  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Legia Warszawa przez 180 minut remisowała bezbramkowo z Rangers FC w dwumeczu Ligi Europy. Ostatecznie jednak po ostatnim gwizdku sędziego cieszyć się mogli kibice i zawodnicy szkockiej ekipy, bo w pierwszej minucie doliczonego czasu rywalizacji ekipa The Teddy Bears przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Wicemistrzowie z dużymi nadziejami przystępowali do potyczki na Ibrox Park, gdzie zdecydowanym faworytem do awansu była ekipa ze Szkocji. Niemniej team ze stolicy Polski zgodnie z zasadą, że ma więcej do zyskania, niż do stracenia, nie zamierzał tanio sprzedać skóry na obiekcie swoich rywali.

W pierwszej części rywalizacji z udziałem obu ekip nie było zbyt wiele sytuacji strzeleckich. Dość powiedzieć, że warte odnotowania były dwie okazje strzelecki po jednej dla każdej z drużyn. Pierwsi gola mogli strzelić The Gers, gdy w 10. minucie Alfredo Morelos próbował głową pokonać Radosława Majeckiego, ale jego próba była niecelna.

Po stronie Wojskowych najbliższy szczęścia był z kolei Luquinhas, oddając strzał sprzed pola karnego. Próba pomocnika Wojskowych była jednak zbyt słaba, aby mogła zaskoczyć golkipera wicelidera szkockiej ekstraklasy. Tym samym do przerwy miał miejsce rezultat 0:0.

Po zmianie stron z minuty na minutę coraz bardziej zarysowywała się przewaga ekipy Stevena Gerrarda. Szczęście jednak dopisywało Legii, bo albo próby rywali były bez odpowiedniej siły, albo prostu zawodziła celność Rangersów, co zaczynało denerwować miejscowych fanów.

Gdy wydawało się, że zwycięzcę będzie musiała wyłonić dogrywka lub seria rzutów karnych, to w doliczonym czasie rywalizacji Kolumbijczyk Morelos zdobył bramkę głową, na którą zapowiadało się od 20 minut. Tym samym szkocki team po raz drugi z rzędu pod wodzą angielskiego opiekuna znalazł się w fazie grupowej Ligi Europy.

Rangers FC - Legia Warszawa 1:0 (0:0)

1:0 Morelos 90+1'

Żółte kartki:
Rangers: Barisic 60', Katic 80', Jones 90+4'
Legia: Stolarski 38', Lewczuk 90+4'

Rangers (4-4-2): McGregor – Tavernier, Goldson, Katić, Barisić (64' Flanagan), Ayodele-Aribo, Davis, Jack, Arfield (73. Jores), Ojo (90' Kamara), Morelos

Legia (4-2-3-1): Majecki – Stolarski (73' Nagy), Lewczuk, Jędrzejczyk, Rocha, Cafu, Martins, Vesović, Gwilia, Luquinhas, Kulenović (56' Niezgoda).

Sędzia główny: Slavko Vincić (Słowenia)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 15 komentarzy

Mlecz19 | 29.08.2019 23:10

Z czym do ludzi, napastnik to jakaś kpina, „kibice” jak zwykle dali pokaz, przypominało to najazd barbarzyńców na cesarstwo :) :) zaraz pójdzie kara na następne 3 mecze w Europie jakie zagra Legia w następnym sezonie, zarządzanie klubem niczym nie różni się od tego z lat 90 tych, zero piłkarzy z przed 3 sezonów, sama łapanka,  zero ciągłości . Zaraz z tego powodu pozbędą się trenera by utrzymać ciągłość jej braku, pytanie jest takie skąd się wzięli tacy jak pan prezes i kim był w 89....

FCHollywood | 29.08.2019 23:29

Vuko do zwolnienia po sabotażu w Europie? Kulejący w składzie i wszystko jasne. Niestety ale Niezgoda i Carlitos to kilka klas wyżej od tej miernoty, a szkoda tej postawy Vuko.

pochmurny | 29.08.2019 23:46

Mlecz19 | 29.08.2019 23:10

W latach 90 w piłce klubowej znaczyliśmy dużo dużo więcej niż obecnie. To jest największy kryzys od 89' i jakoś nie widzę planów naprawczych. Boniek - mafioso gdzie jest? Za nic nie odpowiada? To po co tam siedzi? Lody kręcić wspólnie z betonem?

Luksemburg drugi sezon z rzędu ma przedstawiciela w fazie grupowej w LE. Kolejne egzotyczne kraje wyprzedzają nas pod względem szkolenia, kultury piłkarskiej i rankingu i zero reakcji. ZERO.

Drukarnia | 30.08.2019 00:03

Brawo Steven !

Joker | 30.08.2019 00:08

pochmurny
Co ma Boniek do tego, że kluby prowadzą śmieszną politykę personalną i nie mają żadnego planu długofalowego?

Boniek jest prezesem PZPN, a nie Legii czy innego klubu, on nie decyduje o tym co się dzieje w klubach... On odpowiada za organizację rozgrywek (głównie tych niższych czy juniorskich, bo przecież Ekstraklasa ma swoją spółkę, która jest organizatorem rozgrywek) czy zgrupowań poszczególnych reprezentacji i zatrudnianie w nich selekcjonerów, albo sędziów i ich szkolenie czy np. szkolenie trenerów, no ale transferów do klubów nie robi, trenerów też nie zatrudnia, nie ustala również taktyki i składów na mecz...


Co do meczu to samym bronieniem się i graniem na 0:0 trudno w poważnej piłce coś osiągnąć... Legia w tej edycji pucharów pokazała solidną grę w tyłach i dobrą organizację gry, ale cóż z tego jak w dziale kreacji, nie mówiąc o wykończeniu (permanentna gra bez napastnika, na zasadzie co by się nie działo to Kulenovic grać musi i już)... Wszyscy się zachwycali, że Legia 7.meczów z rzędu nie straciła gola, a w meczu nr 8 też dopiero w 90 minucie, i wszystko fajnie, ale jest druga strona medalu... Na 8 meczów, w tym 6 z dziadami, Legia strzeliła 6 goli, a w 5 na 8 meczów nie zdobyła ani jednego gola... To są fakty... 3 zwycięstwa, 4 remisy i porażka, bramki 6:1 - w 8 meczach!

pochmurny | 30.08.2019 00:22

30.08.2019 00:08
Na temat Zbigniewa B.
Bzdury pleciesz. Kpiny dosłownie.
Oczekuję jutro zainicjowania planów gruntownej reformy polskiej upadłej klubowej piłki nożnej albo dymisji.

pochmurny | 30.08.2019 00:24

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej nie odpowiada za stan polskiej piłki nożnej. Jaja jak berety.

Joker | 30.08.2019 01:25

Ja wiem, że populizm w Polsce świetnie się sprzedaje, ale ja tu widze kompletne niezrozumienie tematu... jak już chcesz Bońka rozliczać za jakieś wyniki to tylko za wyniki reprezentacji, takze tych młodzieżowych, bo tam on zatrudnia trenerów, organizuje zgrupowania itd. Ma jakiś realny wpływ co tam się dzieje, a na to co się dzieje w klubach nie ma większego wpływu, bo kluby są PRYWATNYMI przebsiębiorstwami, i nie mozna im niczego narzucić, a PZPN jest tylko ORGANIZATOREM rozgrywek, a nie właścicielem wszysktich polskich klubów... I tak udało się wprowadzić przepis z tym młodzieżowcem, że chociaż jakiś młody Polak gra regularnie w lidze, ale to wszystko co może PZPN zrobić w kwestii kształtu kadr klubów... PZPN transferów nie przeprowadza, szkółek klubowych też nie prowadzi (on je wymaga, i to jest ), składów nie wystawia, trenerów w klubach również nie zatrudnia...

Sorry, ale jak kluby zachodnie odpadają z pucharów to nikt tam nie wini prezesa krajowego związku, tylko prezesa danego klubu, albo trenera czy dyrektora sportowego lub samych zawodników... Naprawdę nie kierujmy się jakimś tanim populizmem tylko rozsądkiem...

pochmurny | 30.08.2019 02:03

"Sorry, ale jak kluby zachodnie odpadają z pucharów to nikt tam nie wini prezesa krajowego związku, tylko prezesa danego klubu, albo trenera czy dyrektora sportowego lub samych zawodników... Naprawdę nie kierujmy się jakimś tanim populizmem tylko rozsądkiem..."

Mówisz o rozsądku, a porównujesz polską piłkarską patologie do dobrze zorganizowanych struktur na Zachodzie? Nie bądź śmieszny.
Problemem polskiej piłki nie jest trener, czy źle zarządzany klub. To system jest chory po fundamenty i psim obowiązkiem prezesa PZPN jest by coś z tym, do cholery, robić, bić na alarm bo sytuacja jest tragiczna. Jak widać nie ma na to ochoty, a że jest praktycznie nieusuwalny... Państwo w państwie. Mafia dosłownie. Capo di tutti.

Joker | 30.08.2019 03:31

Tak, nieusuwalny, zwłaszcza że za rok kadencja się kończy, a że była to ostatnia kadencja to już kandydować 3.raz nie może :)

U nas rozumiem struktury są źle zorganizowane i dlatego przychodzą do nas odpady z poważniejszych lig, a prezesi polskich klubów nie mają żadnego długofalowego pomysłu, tylko po kilku porażkach wszystko wywracają do góry nogami...

Ja myślę, że jakieś efekty będziemy mieć za kilka lat, bo dopiero co na poważnie wzięliśmy się za szkolenie młodzieży, coraz więcej klubów ma akademie itd. To jest powolny proces, tego nie da się zmienić z dnia na dzień, czy nawet w ciągu kilku lat... Niemcy na poważnie za szkolenie wzięli się w 2000 roku i dopiero od kilku lat mają rzeczywiste efekty w postaci ciągłego dopływu młodych, dobrze wyszkolonych zawodników do klubów BL... Myślę, że gdyby z obecnym PZPN-em było aż tak źle to nie udałoby by im się załatwić organizacji różnych turniejów, a nasza reprezentacja kompletnie by się nie liczyła, a jednak się liczy o tyle, że regularnie kwalifikuje się do turniejów mistrzowskich czego nigdy nie było... Także nie jest tak, że wszystko jest źle, liga jest słaba, pieniądze są źle wydawane, ludzie zarządzający klubami nie mają pomysłu na swój klub, albo cierpliwości w ich realizacji... To kwestia zmiany mentalności, a nie jakiś przepisów czy systemów...

Zresztą poproszę o konkret co z tym systemem jest nie tak, co jest źle? Bo rzucasz jakimiś ogólnikami i trudno się odnieść...

dostojnyfarmata | 30.08.2019 06:30

Swoją drogą to nawet jestem pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się łatwiejszej przeprawy Rangers.

A co do Bońka to też nie bardzo rozumiem o co Pochmurnemu chodzi.
Co mógłby zrobić "lepszy" prezes czego nie robi Boniek? (poważnie pytam bo nie wiem jakie kompetencje mógłby wykorzystać żeby zmusić polskie kluby do rozwoju. może jakieś prawo że X% kasy MUSI iść na szkolenie?)

Rob66 | 30.08.2019 08:53

Brawo Rangersi..I tak Legia dlugo sie trzymala..

zecer | 30.08.2019 10:42

Amatorski klub z amatorem za sterami w słabym stylu pokonał amatorów z polskiej ligi. Też mi zaskoczenie.

MST1980 | 30.08.2019 11:30

Dziwne, że jeszcze nikt nie przejrzał na oczy - awans polskiej drużyny do fazy grypowej jakichkolwiek rozgrywek europejskich należy traktować w kategorii wyjątku od reguły, a nie jako absolutny MUST HAVE. Myślę że jeśli to zrozumiemy, będzie nam lżej.
Poziom polskiej piłki konsekwentnie pikuje w dół, ale u nas co roku jest pompowanie balonika - walka o europejskie puchary, bo nam się należą, bo mamy ambicje tam grać, bo chcielibyśmy, aby nasze kluby równały do najlepszych. Nie, nie i jeszcze bardzo długo nie. Polskie kluby powinny się koncentrować na swoim podwórku i z tego czerpać "przyjemność". Ja wiele oddałbym za to, aby np Legia była takim hegemonem jak Celtic w Szkocji. A europejskie puchary - to taki bonusik, gdzie albo się uda, albo nie. Natomiast u nas od początku każdego sezonu wielka napinka na puchary, na które i tak jesteśmy za słabi. A potem wielka frustracja, wylewanie żali, zwalnianie trenerów i plucie żółcią na każdym kroku.
Owszem, w sporcie trzeba mieć ambicje i chęci sięgania wyżej, ale po pierwsze - małymi kroczkami, po drugie trzeba mierzyć siły na zamiary, a brutalna prawda jest taka, że obecnie nasza piłka klubowa jest niemal na szarym końcu piłkarskiego łańcucha pokarmowego, choć oczywiście mentalnie uważamy się za co najmniej europejskich średniaków.

pochmurny | 30.08.2019 16:01

Z takim podejściem jaki wy tu prezentujecie tzn. to wina trenera, piłkarza, prezesa to nigdy nic się w tym kraju nie zmieni.
A, że Słowacy, Azerowie (o Czechach już nie wspominam bo to kosmos grają lepszą piłkę i już nie ma chyba nacji klubowej w Europie, która byłaby słabsza od naszej pod względem wyszkolenia technicznego, taktyki itd) to wszystko przypadek. Po prostu wina trenera...

Pod względem szkolenia młodzieży jesteśmy na etapie kamienia łupanego. Lata 70, 80. Od dziesiątek lat nic nie zmieniło (poza opakowaniem).  Cwaniaki w latach 80 wyczuły kasę i nasza piłka została sprostytuowana jak to powiedział Gmoch. Dopóki głowa jest zepsuta do szpiku to o znaczącej poprawie nie ma mowy. A potencjał mamy naprawdę duży. Świadczą o tym pojedyncze przypadki naszych piłkarzy, którzy na przekór rodzimej patologi, wyjechali na Zachód i zostali tam ukształtowani piłkarsko.
Rozgonienie tego towarzystwa wzajemnej adoracji to powinien być pierwszy krok.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy