REKLAMA
REKLAMA

Kapitulacja Tottenhamu na Selhurst Park, wymarzony początek Pardew!

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Anglia.Goal.pl  |  10.01.2015 20:26
Lepszego debiutu w Premier League na ławce trenerskiej Crystal Palace Alan Pardew nie mógł sobie wymarzyć. Jego nowi podopieczni pokonali przed własną publicznością teoretycznie silniejszy Tottenham 2:1. Dzięki wygranej "Orły" przerwały serię meczów bez porażki, która zatrzymała się na ośmiu pojedynkach. Dla "Kogutów" była to pierwsza kapitulacja od siedmiu kolejek.

Pierwsza połowa nie dostarczyła kibicom zbyt wielu emocji. Początkowo przeważali goście, ale nie potrafili przełożyć dominacji na dogodne sytuacje do zdobycia gola. Z upływem czasu coraz lepiej radzili sobie gospodarze. W 35. minucie blisko gola był Glenn Murray, ale w sytuacji sam na sam z Hugo Llorisem uderzył wprost w golkipera. Ostatecznie do przerwy żadna ze stron nie zdołała otworzyć wyniku konfrontacji.

Ta sztuka udała się Kogutom cztery minuty po zmianie stron. Nacer Chadli odegrał piłkę do ustawionego na szesnastym metrze Harry’ego Kane. Anglik przełożył sobie piłkę na prawą nogę i huknął po ziemi na dalszy słupek nie dając żadnych szans Julianowi Speroniemu. Była to dla niego już ósma bramka w obecnym sezonie Premier League.

W kolejnych minutach „Koguty” starały się uspokoić grę i kontrolować przebieg spotkania. „Orłom” wyraźnie brakowało pomysłu na skonstruowanie skutecznej akcji. W 67. minucie w polu karnym Tottenhamu przewracany był Joe Ledley. Po konsultacji z asystentami sędzia podyktował rzut karny dla Crystal Palace. Do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł Dwight Gayle, który pewnym strzałem zmusił Llorisa do kapitulacji.

W 77. minucie ekipa z Selhurst Park domagała się kolejnego rzutu karnego. Piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał bowiem Kyle Walker. Sędzia nie dopatrzył się jednak przewinienia i pozwolił grać dalej. W 80. minucie „Orły” zapomniały o błędzie arbitra. Jason Puncheon wykorzystał bowiem rykoszet po dograniu jednego z partnerów, oddając płaski strzał z pierwszej piłki na wysokości szesnastego metra. Lloris w tej sytuacji nawet nie próbował interweniować.

Dzięki zdobytej bramce gospodarze uwierzyli we własne możliwości. W końcówce odważniej ruszyli do ataku. Wilfried Zaha miał przynajmniej dwie doskonałe okazje do zdobycia gola, ale na wysokości zadania stawał golkiper Tottenhamu. Ostatecznie przyjezdni nie zdołali doprowadzić do wyrównania i musieli pogodzić się z porażką.

Crystal Palace - Tottenham 2:1 (0:0)
0:1 Kane 49'
1:1 Gayle 69' (k.)
2:1 Puncheon 80'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 23 komentarzy

Young Guns | 10.01.2015 20:27

brak słów co do gry kogutów dziś ale Kane jest niesamowity w obrębie 16 m

Brytnick | 10.01.2015 20:28

dno... w meczu z cfc chyba stracilismy limit '' skilla'' na caly sezon bo to byla jedna wielka padaka dzisiaj.

PrettyFly | 10.01.2015 20:29

Nowy manager.
Nowa murawa na Selhurst Park.

Jednak waleczność i serce do gry jak za starych dobrych czasów u Tony'ego. Wydrapali paznokciami to zwycięstwo dzisiaj.

Wybornie, Hotspur przegrywają. Po spotkaniu z The Blues, ktoś jeszcze gotów był pomyśleć, że ta drużyna zasłużyła na coś więcej niż czwartkowe potyczki w lidze europy.

Brawo Orły !!

Konrad Robert | 10.01.2015 20:30

No to Orly zadziobaly Koguty.

Swoon | 10.01.2015 20:33

To co Zaha robił z kogutami to bajka :) Mam nadzieję, że pod okiem Van Gaala chłopak się rozwinie.

shemekblues | 10.01.2015 20:38

Wynik  Tottenhamu z Chelsea to był wypadek przy pracy CFC. Niepilnowanie Kane'a oraz słaba postawa obrony , a zwłaszcza Cahilla , który wszystko knocił i nie ułatwiał ustawienia w linii obrony przez co Totki mogły zaszaleć w postaci 5 bramek . Idąc w drugą stronę , CfC stworzyła sobei tyle sytuacji ,że powinni to zremisować co było minimum do osiągnięcia.
dzisiejszy mecz to pokazuje , na jakim etapie jest Tottenham.
Brawo dla Pardew i jego nowej drużyny !

kunanufc | 10.01.2015 20:39

Alan wariacie nie szalej tak bo się jeszcze okaże, że za tobą zatęsknimy hehehe

blizzarder | 10.01.2015 20:45

Coz, jesli chcesz grac w LM, musisz byc powtarzalny. Co z tego, ze Koguty ograly Chelsea w obliczu porazki z CP? Rownie dobrze mogli przegrac z Chelsea, a wygrac z Palace. Takie same 3pkt na koniec sezonu. Myslalem, ze Tottenham wkroczy na zwycieska sciezke, ale ten zespol chyba nie chce grac w LM.

johnterry26 | 10.01.2015 22:08

Pierwszego dnia tego roku późnym wieczorem, wszedłem sobie na interie, a tam wielkie zdjęcie kwaśnej miny Jose Mourinho. W sumie nie zdziwiłem się bo tam go nie lubią... zresztą nie tylko tam. Bardziej mnie zdziwiło jak wszedłem w ten artykuł, a pierwszym komentarzem był wpis kibica Tottenhamu, coś w stylu The Spurs mistrzem 2014/2015. CP sprowadziło was na ziemię. Co prawda Totki mogą wygrać PL w tym sezonie, ale szanse nie są duże.

Black_Jack | 10.01.2015 22:17

Dziś Pochettenio dał odpowiedź - dlaczego nie zagramy w LM w przyszłym sezonie. To trener "dobrze zadziwiający się" .... a co za tym idzie ciągle się uczący ...
Szkoda, że nie prowadzi nas ktoś bardziej doświadczony, bo CP  naprawdę nie zagrał nic wielkiego.....ale   minimum 7 zamian w stosunku do meczu z tygodnia (patrz CFC) i a kluczowego zawodnika wysłać na trybuny, żeby odpoczął całkowicie od walki --Nawet gdyby miało to kosztować odpadnięcie z innych rozgrywek.

Zbanowany | 10.01.2015 22:30

Ten mecz prawdopodobnie przekona co niektórych, że mecz z 1 stycznia to był po prostu mega szczęśliwy dla Spurs.

didieryves11 | 10.01.2015 22:33

Można powiedzieć, że mamy lekkiego pecha, że takim drużynom jak Tottenham wychodzi przeciwko nam mecz, życia a potem są tak wypompowane, że przez następnych parę kolejek nie mogą się podnieść. Mogliby się tak nie sprężać to może przez te dwa/trzy tygodnie ugraliby więcej punktów, hehe

wood | 10.01.2015 22:51

Czyli pewna zależność się tworzy w tym sezonie... ;) Kto pokona Chelsea w lidze, ten notuje potem zniżkę formy ;D

mack | 10.01.2015 23:24

Zbanowany,
nie absolutnie nie przekonał. 1 stycznia Tottenham był o 2 bramki lepszy i sprawił mi niesamowitą frajdę swoją zasłużoną wygraną :) : )

Joker | 10.01.2015 23:52

Zbanowany
Każdy mecz to osobna historia, wiec nie wiem po co takie teksty... Zreszta kto tamten mecz oglądał wie, że zwycięstwo Tottenhamu było po prostu zasłużone i tyle...

didieryves11 | 11.01.2015 00:26

Bale strzelił dzisiaj piękną bramkę z wolnego :)

sojer | 11.01.2015 01:07

Powrót Spurs do rzeczywistości, the Blues do liderowania ;-)

PietrekCFC | 11.01.2015 01:31

W Premier League kibicuję Chelsea, ale spina innych fanów The Blues pod tym newsem, który dotyczy meczu Cystal ze Spurs jest iście przekomiczna. Tottenham z nami wygrał i okażcie trochę szacunku zamiast się napinać przez najbliższe kilka tygodni.

SpursRulezzz | 11.01.2015 09:51

1 stycznia zasłużone zwycięstwo...  10 stycznia zasłużona porażka...  Raz na wozie raz pod wozem Spurs...  Taki już Nasz los :)

thebayharbor | 11.01.2015 10:27

Jak nic kolejka pod nas się ustawia!!! tylko wygrać z Soton i będzie elegancko

didieryves11 | 11.01.2015 12:52

@PietrekCFC
Kto się spina??
Ja tylko stwierdzam fakty :)

gary | 11.01.2015 16:58

Za brudną ruską kasę- pomagiera putina  abramowicza sobie nakupili Fabregasów, Hazardów i  Cost i teraz szpanują.Spróbujcie pokibicować drużynie bez miliardowych dopalaczy, to się przekonacie jaki jej los.

ciamciaramcia | 12.01.2015 18:27

Poprzednik ma rację, bo do Spurs, wszyscy przyszli za darmo, a do tego nie pobierają żadnej pensji.... Chłopie ogarnij zawór, bo mnie krew zalewa, jak czytam takie komentarze Lamela+ Paulinho+ Dembele daje koszt ok 70 mln euro, żaden z nich nie powala swoją grą, oczywiście trzeba również wziąć pod uwagę transfer dekady czyli wspaniałego Roberto "el generale" Soldado, koszt ok 30mln euraczy co daje pokaźną sumkę 100mln za 4 graczy co najwyżej miernych jak na obecną chwilę. Mógłbym jeszcze dodać kilku ciekawych zawodników oscylujących w granicach 10/15 mln których zakupiła szajka z WHL, dlatego też komentarze typu gdybyśmy mieli pieniądze to, byśmy to, czy tamto...! Żenada pieniądze są i to nie małe w każdej z drużyn Premiership, trzeba tylko umieć dobrze nimi dysponować i kupować zawodników odpowiedniej klasy, a żeby tak było, trzeba mieć odpowiednich ludzi którzy się takimi sprawami zajmują!!!!



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy