REKLAMA
REKLAMA

PK: Hiszpania gromi 10:0!

dodał: MW  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  20.06.2013 22:53
Reprezentacja Hiszpanii nie dała żadnych szans Tahiti, wygrywając w czwartkowy wieczór aż 10:0 Mistrzowie świata i Europy odnieśli drugie zwycięstwo w fazie grupowej Pucharu Konfederacji, a rewelacyjne spotkanie rozegrał m.in. Fernando Torres, który aż czterokrotnie trafił do siatki rywali.

Już w piątej minucie wynik spotkania otworzył Torres, wykorzystując złe ustawienie bramkarza Tahiti i strzelając pierwszego gola. Co ciekawe, przez kolejne minuty wynik nie ulegał zmianie. Dopiero po niespełna dwóch kwadransach bramkę na 2:0 zdobył David Silva.

Grający bez jakiejkolwiek presji Hiszpanie potrzebowali zaledwie kilku minut, by dobić swojego rywala. W 33. minucie swojego drugiego gola zdobył Torres, po dograniu Juana Maty przerzucając piłkę tuż nad bramkarzem rywali.

Kolejne dwie bramki przypadły natomiast w udziale Davidowi Villi. Napastnik Barcelony zdobył ostatniego gola przed przerwą, a następnie otworzył worek z bramkami w drugiej połowie spotkania. Następnie - w przeciągu kilkunastu minut - zarówno Villa, jak i Torres skompletowali hat-tricka. Sztuka ta udała się najpierw napastnikowi Chelsea, który wykończył akcję Jesusa Navasa. Gdy do siatki w 64. minucie trafił też Villa, Hiszpania prowadziła już 7:0.

Piłkarze Vicente del Bosque nie oszczędzili swoich rywali i w końcowych 25 minutach zdobyli kolejne trzy gole. Wynik mógłby być jeszcze wyższy, gdyby rzutu karnego nie zmarnował Torres. Napastnik Chelsea zakończył ostatecznie mecz z czterema golami na koncie, a oprócz niego na listę strzelców wpisali się jeszcze Juan Mata i David Silva.

Hiszpania - Tahiti 10:0 (4:0)
1:0 Torres 5'
2:0 Silva 31'
3:0 Torres 33'
4:0 Villa 39'
5:0 Villa 49'
6:0 Torres 57'
7:0 Villa 64'
8:0 Mata 67'
9:0 Torres 79'
10:0 Silva 89'

żółte kartki:
Hiszpania - Cazorla

Hiszpania: Reina - Azpilicueta, Ramos (45' Navas), Albiol, Monreal - Cazorla (76'  Iniesta), Martinez, Silva - Mata (69' Fabregas), Torres, Villa

Tahiti: Roche - Aitamai, Ludivion, Vallar, J.Tehau, Lemaire (73' Vero) - Vahirua, Bourebare (69' L.Tehau), Caroine, Chong Hue - A.Tehau (53' T.Tehau)

sędzia: Djamel Haimoudi (Algieria)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 33 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Plixo | 20.06.2013 22:57

Brawa dla Tahiti za walkę do końca. Ale szkoda że aż tak wysoko przegrali.

marian_ | 20.06.2013 22:57

Polska - San Marino 10:0 (4:0) tak mi się jakoś skojarzyło.

Shibata | 20.06.2013 22:58

Od początku było wiadomo, że goli będzie sporo (choć tak do 30 minuty Tahiti dzielnie się trzymało), jednak dwucyfrowa liczba goli na pewno robi wrażenie. Dobry mecz Torresa (choć zmarnowany rzut karny na pewno będzie mu siedział w głowie) oraz Villi, ale także zasłużył na wyróżnienie David Silva, który to asystował to dokładał kolejną bramkę.

Gratulacje dla Tahiti, które mimo wszystko próbowało, bo parę ataków było. Większość może ze spalonych, ale i tak.

Dobra zmiana Navasa w drugiej połowie, wejście Fabregasa dużo nie zmieniło, choć nie miało co zmieniać w sumie.

syboo | 20.06.2013 22:58

mimo ze Torres strzelil 4 gole to był najgorszy na boisku, a Hiszpania niektórymi momentami grała padake, pozdro dla tych co uwazaja ze w reprezentacji nie powinno grac tylu pilkarzy Barcelony

Visca el Barcel | 20.06.2013 22:59

Wszystko pieknie ładnie i zwycięstwo rezerw imponujące:0 Fajnie, że Torres ustrzelił 4 i Villa 3 sztuki ,a mogło być co najmniej 15:0 gdyby Torres dokładnie dogrywał do Davida...Teraz czas na półfinał, a tam raczej licze na to iż będzie powtórka z Euro czyli mecz z Włochami bo Brazylie miło było by pokonac w finale:)

tomekmat91 | 20.06.2013 22:59

Przed meczem byłem pewny, że La Roja wbije dwucyfrówkę i się nie pomyliłem, aczkolwiek po pierwszych 30 minutach miałem sporo wątpliwości…

Wynik jednak był łatwy do przewidzenia. Różnica pomiędzy Tahiti a np. San Marino, Andorą czy Luksemburgiem jest taka, że te drużyny są regularnie bite w Europie, więc koncentrują się głównie na grze defensywnej, aby w każdym meczu tracić jak najmniej bramek. Tahiti tego nie potrafi z prostego powodu – to był ich bodaj dopiero trzeci mecz poza własnym kontynentem – na swoim podwórku są jedną z lepszych drużyn i mogą grać swój futbol – radosny i ofensywny, co pokazał OFC Cup w poprzednim roku, gdzie udało im się wygrać.

Dlatego też w starciu poważnymi rywalami nie potrafili z dnia na dzień zmienić stylu gry i zamknąć się w polu karnym – grali, to zawsze grają i efekty było widać – chociażby po momentami komicznych próbach zakładania pułapek ofsajdowych na linii środkowej :P

A Villa śrubuje rekord – już 56 goli. Torres go nie dogoni i dobrze 

tomekmat91 | 20.06.2013 22:59

Przed meczem byłem pewny, że La Roja wbije dwucyfrówkę i się nie pomyliłem, aczkolwiek po pierwszych 30 minutach miałem sporo wątpliwości…

Wynik jednak był łatwy do przewidzenia. Różnica pomiędzy Tahiti a np. San Marino, Andorą czy Luksemburgiem jest taka, że te drużyny są regularnie bite w Europie, więc koncentrują się głównie na grze defensywnej, aby w każdym meczu tracić jak najmniej bramek. Tahiti tego nie potrafi z prostego powodu – to był ich bodaj dopiero trzeci mecz poza własnym kontynentem – na swoim podwórku są jedną z lepszych drużyn i mogą grać swój futbol – radosny i ofensywny, co pokazał OFC Cup w poprzednim roku, gdzie udało im się wygrać.

Dlatego też w starciu poważnymi rywalami nie potrafili z dnia na dzień zmienić stylu gry i zamknąć się w polu karnym – grali, to zawsze grają i efekty było widać – chociażby po momentami komicznych próbach zakładania pułapek ofsajdowych na linii środkowej :P

A Villa śrubuje rekord – już 56 goli. Torres go nie dogoni i dobrze 

Nando007 | 20.06.2013 23:00

Dżizas Nando graj tak na Stamford jak na Maracanie! I ta pechowa poprzeczka z karnego... Chociaż w LE też tak raz trafił. Co z tego że z Tahiti, Fernando pokazał to czego brakuje mu od dawna, instynkt, odnalezienie się w polu karnym i genialne wychodzenie na pozycje. Gdyby nie niezdecydowanie Silvy, Cazorli i Juana w pewnych momentach myślę że mógłby 2 razy tyle goli wpakować, bo ustawiał się znakomicie. Brawo Torres, brawo Hiszpania. Ale z Brazylią i tak zagra FC Realona...

RaulMadrid | 20.06.2013 23:06

Ciekawe co teraz Del Bosque wymyśli na Nigerię.
Chciałbym zobaczyć taki skład:
Villa - Torres - Silva
Xavi - Martinez/Busquets - Iniesta
Alba - Ramos - Pique - Azpilicueta
Casillas

tomekmat91 | 20.06.2013 23:06

Nando007

No bez przesady... To było Tahiti - drużyna, która kilkanaście dni temu przegrała z młodzieżową reprezentacją Chile 0:7... Na miejscu Torresa to każdy solidny napastnik strzeliłby te kilka bramek.

Nando007 | 20.06.2013 23:10

Żeby nie było, że piszę tylko o Torresie, trochę zawiódł mnie Silva, wydawał się jakiś... zmęczony. Dopiero w drugiej połowie wyglądał dobrze. Santi był dosyć niewidoczny, ale to samo niestety mogę powiedzieć o Macie. Idealne zgranie z Nando oczywiście = 2 asysty, ale poza tym widać że ma za sobą trudny i ciężki sezon. Widać po wszystkich hiszpańskich "Angolach", co owocuje wystawianiem FC Realony przez Del Bosque w każdym trudniejszym meczu. Villa hat trick, bardzo fajnie, tylko moim zdaniem miał do strzelenia najłatwiejsze gole ze wszystkich, ale gol to gol, graty dla niego, w sumie jeden z nielicznych zawodników Barcy których lubię. Niezła zmiana Navasa, ma koleś turbo w tych nóżkach. O defensywie nie ma co mówić, za dużo roboty nie mieli, Azpi musi poprawić dośrodkowania, ale to nic nowego. Fabregas i Iniesta weszli, żeby się pokazać publiczności, aha i Martinez.... Nie wiem, ale momentami brakowało mi tam lepszego rozegrania w środku pola, którym on powinien się zająć (Silva i Santi ciągle parli do przodu), dlatego nie ma szans na razie z Xavim czy Busquets'em.

Oczywiście graty dla Tahiti za walkę, no ale nie mieli raczej na co liczyć.

WorldX | 20.06.2013 23:14

Szkoda, że Tahiti przegrało tak wysoko, ale Hiszpania była nieporównywalnie lepsza pod każdym względem. Cieszy mnie bardzo hat-trick Villi. Torres to taki dziwny gość. Wchodzi z ławki/gra ze słabszym rywalem w reprze i zostaje królem strzelców turnieju, a w klubie jednak nie zachwyca.

Villa jeszcze 10 meczów do stówki. Mam nadzieję, że umożliwią mu dołączenie do tego zaszczytnego grona.

Nando007 | 20.06.2013 23:16

@tomekmat91
Zachwycam się, bo po prostu pokazał że potrafi grać jak ten SOLIDNY napastnik. Wszyscy wiemy, że zbyt często grał jak MARNY ostatnimi laty. Dlatego uwydatniam to co pokazał dziś, a nie pokazuje w klubie. Zresztą pozwól mi się pozachwycać, nie wiem czy uda nam się zobaczyć jeszcze kiedyś 4 gole Fernando w jednym meczu :D

marian_ | 20.06.2013 23:19

Na Nigerię mógłby wyjść podobny skład. Tylko z Valdesem i Navasem od początku.

Modell10 | 20.06.2013 23:29

Nando007

Zazdrościsz Barcelonie tych świetnych zawodników i tyle.. I jaki Real? Nikt w pomocy i ataku nie gra z Realu na tym turnieju.. WIęc co ich piłkarze mają do tego że nie gra Ten Twój Torres?!
A z Barcelony kto zagra?
Xavi i Iniesta? - No chyba muszą, bo bez nich jak widać nie potrafią trzmać piłki tak długo.. Wydaje mi się, że nawet 70% czasu gry przy piłce nie byli.. A powinni mieć conajmniej 80 patrząc na mecz z Urugwajem..
Busquets? A co Martinez pokazał takiego? Nic! Chińczyk z Tahiti go pojechał który jest amatorem..
I to tyle graczy Barcelony.
Może Pedro jeszcze, ale on przynajmniej się stara co mecz, a nie tak jak dzisiaj pół drużyny dzisiaj na stojąco.. I potwierdza swoją pozycje w reprezentacji też tym, że gra w niej 2x lepiej niż w klubie.. I tyle..

I może pomyśl zanim powiesz znów coś o tym głupim faworyzowaniu, bo nie wiem czy wiesz, ale w pierwszym, najważniejszym meczu w grupie grał Soldado ( Valencia jeśli nie wiesz), więc nie Villa z Barcelony. Więc troche niepoważny jesteś chyba..

BART3q | 20.06.2013 23:30

Jest się czym chwalić.

barcelonczyk 10 | 20.06.2013 23:37

Brawo dla Tahiti :) W ich grze podobało mi się to, że gdy Navas z prawego skrzydła dogrywał piłkę wzdłuż pola karnego to Tahitańczycy ofiarnie przecinali te podania.

Oczywiście cieszy mnie hat-trick Villi :D





Pozdro - barcelonczyk 10

Y4R0 | 20.06.2013 23:41

Jeśli wystartowało w tym turnieju Tahiti bo jest Mistrzem Oceanii to martwi mnie w tym momencie poziom Australii :D Tahiti jest trzecią siłą Oceanii, jak oni to wygrali w 2012 :D

Modell10 | 20.06.2013 23:45

Y4R0

Australia gra w Pucharze Azji, nie w Oceanii.. I to od dawna, bo uznali gre tam za zbyt niski poziom. Dlatego Tahiti mają Mistrza ;)

Nando007 | 20.06.2013 23:53

Modell10

Podstawowa jedenastka Del Bosque wygląda mnie więcej tak:
                  Casillas
Arbeloa - Ramos - Pique - Alba
          Busquets
Xavi -                    -Alonso (tak wiem, że teraz nie gra)
Pedro(Silva) -  Iniesta/Fabregas
Villa/Torres/Soldado/Negredo(Fabr egas)

Jak widać tylko miejsce typowej 9-ony nie jest obstawione przez zawodnika Barcy bądź Realu. Więc żartobliwie nazywam to FC Realoną. I wielu przyzna m i rację. Nie zazdroszczę Barcie wspaniałych zawodników, co nie znaczy, że ich nie szanuję bądź nie doceniam, ale nie muszę ich przecież lubić.

Twój argument o przetrzymywaniu piłki mnie po prostu powalił, z Urugwajem było 70-80% posiadania, ale mimo tej gigantycznej przewagi, tylko 2 gole. Liczą się stworzone sytuacje i zamienianie ich na gole, a nie klepanie piłki w nieskończoność. Myślałem że Bayern już was nauczył.

Nie napisałem żadnej skargi na brak wystawiania Fernando, co mi zarzucasz, a także zganiłem Martineza i napisałem że lepiej spisał by się Xavi czy Busquets. Czytaj ze zrozumieniem cwaniaku.

A co do Soldado zamiast Villi, to jest raczej zrozumiały ruch, bo David, jest przecież po masakrycznej kontuzji i nie pokazuje tej formy co wcześniej. Na ten puchar poleciał za nazwisko, tak samo zresztą jak Torres.

tomekmat91 | 20.06.2013 23:53

Y4R0

O poziom Australii się nie martw, całkiem niedawno zapewnili sobie awans na mundial :D

A tak się składa, że śledziłem tamte rozgrywki. Turniej zlekceważała totalnie ekipa Nowej Zelandii, która w 1/2 przegrała z Nową Kaledonią. W obecnych eliminacjach wszystko wróciło do normy. Nowa Zelandia wygrała grupę przez Nową Kaledonią i Tahiti i o awans zagrają w barażach z czwarta drużyną ze strefy CONCACAF.

tomekmat91 | 21.06.2013 00:01

Nando007

Z Villą i Torresem masz teoretycznie rację, że pojechali za nazwisko. Z drugiej strony - o ile prawie na każdej pozycji Del Bosque ma nadmiar bogactwa, to akurat La Roja wielkich napastników (przynajmniej jeśli chodzi o formę i porównanie z pomocnikami) nie posiada. Nikt mi nie wmówi, że Michu to jest poziom reprezentacyjny, drugą część sezonu miał dość przeciętną, a w ogóle to nie jest typowy środkowy napastnik, ale raczej ofensywny pomocnik. Innych nazwisk już nie widzę poza Negredo ( nie pamiętam czy jest w kadrze)

Nando007 | 21.06.2013 00:06

Michu jest dla mnie zagadką, myślę że na takim właśnie turnieju powinien dostać szansę. Negredo nie pojechał właśnie kosztem Nando, czy Villi... A co do klasowych napastników w Hiszpanii, mecze repry pokazują, że jak się ma tak genialną pomoc to strzelają i zwykli napastnicy.

Modell10 | 21.06.2013 00:30

Nando007

Zauważ, żeCasillas od lat jest uważany za najlepszego na świecie. I co z tego że nie grał w klubie, przez Mou? Ciężko trenuje jak zawsze i Boski powiedzieł że jest w formie.. Więc nie ma lepszego wyboru.
Pique i Ramos? Tu nawet nie mam co mówić, po prostu nie ma lepszych.. Alba - WIęc jest to najlepszy lewy obrońca w Hiszpani od lat. I został z obrony Arbeloa. Powiedz kto Twoim zdaniem powinien grać za niego? Bo napewno nie Azpilicueta.. Dzisiaj nic nie pokazał. Wieć kto inny? A Arbeloa natomiast jest zgrany z Ramosem, dobrze współpracują. Ma doświadczenie, umie się zastawić co pokazał nawet w starciach z Cavanim i trudno go przejść. Nie znajdziesz lepszego od niego w Hiszpanii.

W pomocy Xavi i Iniesta są niezastąpieni i tu też jak w przypadku stoperów nie ma dyskusji.. Jeśli chodzi o gre Busquetsa to dzisiaj nam Martinez udowodnił dlaczego to właśnie gracz Barcelony gra.
Alonso to jeśli nie wiesz świetny zawodnik. Nikt chyba nie widzi tyle co on, bo potrafi dostrzec zawsze świetnie ustawionego partnera jakieś 50-60m. od niego i co najważniejsze - Nikt nie potrafi tak celnie podać takiej piłki na taką odległość jak Alonso. Poza tym jest waleczny i świetnie odbiera piłke. Poza tym jest to doświadzczony gracz, co się liczy bardzo w futbolu.
Fabregas częściej na ławce siedzi jak coś ostatnio.. Pedro już pisałem dlaczego gra w tej reprezentacji.
A o SIlvie się nie wypowidam, bo to nie gracz tej Twojej FC Realony ;)
A w ataku jest ciągłą rotacja, nie gra Villa tak dużo.

I teraz tak. Ciebie powalił argument o posiadaniu piłki? Raczej wszystkich powalił tutaj twój argument, że strzelili tylko 2 gole.. Człowieku to był Urugwaj - Mistrz Ameryki Płd.
A Ty się szczycisz tym że strzelili 10 goli, a w tym 4 Torres? WIesz, że to są amatorzy pracujący na codzień? No to wypowiedź niezwykle dojrzała.. Haha
I nie, jakoś mnie niemcy nie nauczyli ;)
Porażka Barcelony to nie wina stylu gry.. To wina Tito.. Barcelona nie gra już tak jak za Guardioli. Grają zupełnie inaczej.  - Ale to nie jest na temat, więc nie ważna jest tu Barcelona.
Hiszpania klepie tak od lat i co? Nie wygrywają? Nie wiem czy wiesz, ale to oni klepią każdą drużyne i wygrywają co się da.. To jest styl Hiszpani, którego dzisiaj nie było.

tomekmat91 | 21.06.2013 00:48

Modell10

Ja też nie potrafię zrozumieć tej wszechobecnej krytki Del Bosque, że faworyzuje Real i Barcę i trzyma się ciągle tych samych nazwisk. Przecież przynosi to wymierne rezultaty. i o to przecież chodzi.

Del Bosque jaki jest, taki jest. Ma pokolenie genialnych piłkarzy, z których większość siedzi w Barcelonie i Realu i chce z nich wycisnąć jak najwięcej. Nie lubi eksperymentów. Dopóki Iniesta, Alonso, Xavi, Arbeloa czy Ramos bedą odnosić zwycięstwa, to bedą w składzie, dopóty dopóki nie zakończą swoich karier. A Pedro, Pique czy Busquets to wciąż młodzi grajkowie i pewnie przez następne lata wciąż będą pierwszoplanywmi postaciami.

Można się złościć, że są Mata, Isco, Thiago, Martinez i inni genialni, którzy dostają mało szans. Muszą być po prstu cierpliwi.

Ktoś kiedyś pisał, ze Del Bosque działa krótkoterminowo i po jego odejściu zostaną zgliszcza. Ale to przecież bzudra. Po mundialu w Brazylii z reprezentacją pewnie skończy kilku graczy - ale to będzie mała grupka, która przecież ma już potencjalnych następców. A zadaniem Del Bosque nie jest patrzenie w przyszłość i wprowadzenie do kadry młodych graczy. On ma działać tu i teraz. Ma ponad 30-letnich Xaviego, Villę czy Alonso, którzy wciąż mogą i chcą i on wciąż chce z nimi wygrywać.

Dla mnie krytyka Boskiego jest bezpodstawna i niesprawiedliwa. Dla niego liczy się tylko zwycięstwo - tu i teraz. Nawet w takim Pucharze Konfederacji.

Nando007 | 21.06.2013 00:58

Ok wiem, już na czym polega twój problem, uważasz że zastąpiłbym z chęcią wszystkich graczy Realu i Barcy innymi zawodnikami. Jest to nieprawda i zgadzam się z tobą absolutnie, że większość tego składu jest nie do ruszenia.

Casillas, Ramos, Pique, Alba, Sergio, Alonso, Iniesta to są na 100% gracze do pierwszego składu. To normalne że trzon repry stanowią gracze dwóch największych hiszpańskich klubów, ale irytuje mnie to, że bardzo ogranicza to występy zawodników grających poza Hiszpanią. Nie wydaje mi się, żeby Azpilicueta był gorszy od Arbeloi, oczywiście jeśli chodzi o doświadczenie, to jest tu jednak kolosalna różnica, jednak uważam że to Cesar lepiej pasuje do ofensywnego stylu La Roja. Drażni mnie również wystawianie Pedro i Fabregasa zamiast Maty i Cazorli, albo Silvy, gdyż moim zdaniem są to zawodnicy po prostu na tę chwilę lepsi. Tutaj pojawia się argument Boskiego, że chłopcy z Barcy są po prostu zgrani i zapewne ma sporo racji. Sam nie wiem co w zasadzie zrobić z Xavim, który nawet według wielu kibiców Barcy obnizył ostatnio loty, tyle że nawet Xavi w gorszej formie w środku pola na razie niszczy Martineza, któremu potrzeba ogrania i doświadczenia. A innej opcji tutaj za bardzo nie ma (Cazorla jest bardziej ofensywny).

Co do tiki taki z Urugwajem, jestem pewien, że gdyby od początku grał tam Mata z Silvą, zamiast Cesca z Pedro, gra wyglądałaby równie ładnie, ale skuteczniej (tak wiem, że Ci dwaj przyczynili się do bramek najbardziej). Wiem że nie można porównać meczu z Tahiti do meczu z Urugwajem, ale sam przyznasz że przez 88 minut Hiszpanie gnietli Urugwaj, ale nie zamienili tego na większą liczbę bramek, co zaskutkowało nerwową końcówką. Czemu do klepania piłki nie dodać więcej niż jednego, dwóch goli na mecz? Na koniec dodam, że mecz z Tahiti, nie wymagał niesamowitej koncentracji i drobiazgowej, rygorystycznej taktyki, chłopaki se grali żeby postrzelać, a nie mieć 80% posiadania piłki. Jeśli uważasz że 2,3,4-0 i 80% piły jest lepsze niż 10-0 i 60-70% to ja przyznam, że tego nie rozumiem po prostu.

tomekmat91 | 21.06.2013 02:48

Nando007

Ja wiem, że Cazorla czy Mata to gracze o większych umiejętnościach niż Pedro, ale statystyki skrzydłowego Barcy są miażdzące - biorąc pod uwagę rok obecny i poprzedni, zagrał w 13 meczach i zdobył 11 goli!

Joker | 21.06.2013 02:51

Ciężko ten mecz jakos racjonalnie opisać ponieważ rywal był jaki był i wszystkie opinie własciwie trzeba byłoby podzielić przez 2, a moze nawet 3, hehhe:)

Dla Tahiti brawa jedynie za odważną gre, bo trzeba przyznać że jak na tkaiego słabeusza to starają sie grać w miare możliwości w piłke i atakować... Oczywiście z tkaim rywalem bło niemal niemozliwe, aby stworzyli nawet jakąś setke, ale się starali zamiast murować bramke i liczyć na jak najniższy wymiar kary... A podejrzewam, ze jakby byli dobrze taktycznie przygotowani do tego turnieju to z tak grającą Hiszpanią nie przegraliby wyżej niż 4:0/5:0...
Bo co tu kryć, Hiszpanie nie mieli dziś zbyt dużych chęci do gry (no może poza Villą, Torresem i momentami Silvą, a także Matą i Navasem po przerwie) i szczególnei przez pierwsze 30 minut grali na stojaco kiedy to się spostrzegli, ze nawet z takim rywalem w ten sposób efektownego wyniku się nie ugra... Ale mimo widocznego przyśpieszenia gry i stwarzanie coraz większej liczby sytuacji Hiszpanie nie przeprowadzili zbyt wielu efektownych akcji w tym meczu i to trzeba przyznać... Spora częśc bramek padła po kalsycznych dograniach z boku, ewentualnie prostopadłym zagraniu z głębi pola, ale nie było jakis szybkich dwójkowych akcji, klepek czy niekonwencjonalnych zagrań, tak troche mało po hiszpańsku dziś zagrali Hiszpanie, heheh:)
Na pewno wpływ na taką gre miała bardzo słaba postawa Cazorli, który chyba miał zastepować Xavi'ego (i zrobił to fatalnie) dlatego brakowało płynnej dystrybucji piłki z głębi pola, Cazorla zwyczajnie tak grać nie potrafi i to był świetny materiał poglądowy dla tych, którzy chcieliby zamieniać Xavi'ego na Cazorle lub Mate, choc ci piłakrze grać jak Xavi nie potrafią!
Też kiepsko jak na rywala zaprezentował sie J.Martinez, a takze Azpilicueta (Monreal po lewej zdeycowanie aktywniejszy i dokładniejszy w swoich zagraniach).. Stoperów to nawet nie ma co oceniać, wiele roboty nie mieli, a jesli juz to wywiązlai sie z niej dobrze, podobnie jak Reina spokojnie wyłapał kilka wrzutek...
Na pewno wyróżniającymi sie psotaciami w środku pola byli Silva i Mata, choć grali raczej zrywami, jednak obaj mieli udział przy 3 golach (Silva 2 strzelił plus asysta, a Mata odwrotnie) i to głównie oni kreowali akcje ofensywne Hiszpanów...
Brawa za chęci, ambicje i taką pazernosć na gole dla obu napastników... Widac podeszli bardzo ambicjonalnie do tego spotkania, a Torres był wręcz bardzo nastawiony na strzelenie dużej liczby goli, bo rwał sie nawet do karnego, choc jedenastek raczej nie wykonuje, a jeśli już to z różnym skutkiem, dziś ponownie się pomylił... Takze mimo tego jednego gola wiecej strzelonego to bardziej podobał mi się Villa, który grał bardziej zespołowo i częściej szukał partnerów (super asysta do Silvy), a przy okazji popisał się świetną skutecznością, bo chyba miał tylko 3 sytuacje i wszystkie wykorzystał (ale może mi coś uciekło, bo jednak dużo był tych okazji w tym meczu)... Brawo dla Davida także za wyśrubowanie rekordu strzeleckiego w kadrze, dla której zdobył juz 56 goli co jest jednym z lepszych wyników w Europie biorąc pod uwage całą historie futbolu... Chyba tylko G.Muller, Klose i Keane są lepsi od Villi...

Moronaldo | 21.06.2013 03:55

Hiszpania zagrała mecz sparingowy i nie wysilała się zbytnio;)
Trochę mnie jednakże Wasze wypowiedzi poruszyły.
Modell10
Ja wiem że Martinez nic dzisiaj nie pokazał ale proszę Cię widziałeś co było jak grał przeciwko Busqetsowi w LM?
Busquets może mu buty czyścić i tyle jedynym plusem zawodnika Barcelony jest zgranie i tylko to.
Za rok o tej porze Sergio będzie siedział na ławie.

O Azpicualecie też piszesz jakby był nikim a to czołówka prawych obrońców PL tyle że on jest lepszy w grze do przodu niż do tyłu więc nie wiadomo czy tego potrzebuje repra Hiszpanii i czy  tak szybko zabierze miejsce Arbeloi.
Myślę że jednak za te parę lat też będzie miał miejsce w pierwszym składzie bo w grze ofensywnej może dać bardzo wiele.

sadest | 21.06.2013 13:51

Coś czuję że o tym do czyich rąk trafi Puchar Konfederacji zadecyduje bezpośrednie starcie między Brazylią a Anglią. Po dzisiejszym spotkaniu jednak nie wszyscy wybrańcy Vicente Del Bosque zasłużyli by na ich cześć wydawać jęki zachwytu. Taki Santi Cazorla nawet na tle Thaitańczyków był niewidoczny. Jeśli już podejmował jakieś próby włączenia się do gry to one mu się nie układały. Z jego występu zapamiętałem tylko jeden nieudany strzał i faul na kartkę. Co do piłkarza meczu. Zgłaszam tu jedną kandydaturę, kandydaturę Juana Maty. Do tak jednoznacznego rozpatrzenia kwestii komu należy się tytuł Man of the match zmusiły mnie idealne podania Maty do napastników. Zresztą skrzydłowy Chelsea nie ograniczał się do zagrywania krótkich piłek. Warto zwrócić uwagę na asystę przy drugim czy trzecim golu kiedy popisał się zagraniem a'la Xavi w najwyższej formie, zagraniem które rozerwało linie obrony Thaiti. Jesus Navas z początku drugiej połowy był najlepszy w reprezentacji Hiszpanii. Grał tak jak powinni grać najlepsi skrzydłowi świata. Opierał się głównie na szybkości, kilka razy wyszły mu udane centry, gdy przeprowadził rajd od razu zapachniało golem

R_R | 21.06.2013 14:51

@sadest
Nie pal więcej tego zielska, bo Ci szkodzi. :-P
Anglia nie gra w Pucharze Konfederacji.

Modell10 | 21.06.2013 19:05

Nando007 & Moronaldo

Azpilicueta? Nie powiedziałem, że jest słaby, ale ja tak samo mogę powiedzieć, że Arbeloa to czołówka PD. I co z tego, że mówisz jest lepszy z przodu, dużo atakuje i ma ciąg do przodu. Ale gdyby każdy pchał do przodu to gdzie tu logika gry? To jest pozycja prawego obrońcy, więc zawodnik grający na tej pozycji musi przede wszystkim umieć bronić, a w drugiej kolejności atakować.. Tu wygrywa Arbeloa. Poza tym jest podstawowym graczem Realu, Azpilicueta nie gra każdego meczu w Chelsea, brak mu ogrania na najwyższym poziomie. O tym już jakoś nie pomyśleliście?
A Martinez w czym jest lepszy od Busquetsa? Co pokazał wczoraj? Piłki odebrać coś nie mógł, Taiwański chińczyk (amator) go kiwał.. Piłki rozgrywać nie umie jak widać.. W Bayernie może mu coś lepiej idzie, ale jak widać reprezentacja to inny swiat. A Busquets te rzeczy potrafii świetnie robić. Poza tym Martinez nie wygryzie Busquetsa, nawet o tym nie marz Moronaldo.. ;) jak już to Alonso, ale to DOPIERO po MŚ, gdy ten będzie miał jakieś 33l..
A poza tym za co im się należy ten pierwszy skład? Powinni zapier***** czy to grają z Taiwanem w grupie czy z Włochami w finale ME. A ci zawodnicy nie pokazali zbyt wielkiego zaangażowania..
Grali na stojąco, a wygrali 10-0 z amatorami, a wy od razu jaki to był świetny mecz.. Z Urugwajem by dwóch nie strzelili tak grając, będąc szczerym.. ;)
Więc jak piszesz Nando tak: "Jeśli uważasz że 2,3,4-0 i 80% piły jest lepsze niż 10-0 i 60-70% to ja przyznam, że tego nie rozumiem po prostu.", to jest to po prostu śmieszne.. Najpierw doceń klase Urugwaju zanim znów coś takiego palniesz.. Mierzenie wartości poszczególnych zawoników i ich gry na podstawie meczu z amatorami jest po prostu fatalnym argumentem..
Zresztą popatrzcie sobie na mecz ze słabym Haiti gdzie grał i Torres, i Azpilicueta, i Cazorla, i Martinez, i kto? I Mata! I jak się skończyło? Wymęczone 2-1.. Naprawde genialny mecz tych wszystkich zawodników, którzy waszym zdaniem zasługują na grze w kadrze bardziej niż Xavi czy Busquets.. Mecz żanada.. Haha.

No i jeszcze mówisz Nando, że drażni Cie, że Pedro i Fabregas grają częsciej w reprezentacji od Maty, Cazorli i Silvy?
To zauważ, że w tym roku w pięciu meczach Hiszpanów ( nie licze PK, bo tu wszyscy wymienieni po razie wyszli w podstawowej 11), Mata i Silva grali 2 razy od początku, a Pedro i Fabregas 3. Więc dużej różnicy nie ma, jak widzisz Boski daje każdemu pograć.
A co do Pedro - Mówiłem już że on w reprezentacji gra 2x lepiej niż w klubie i to widać co mecz, (poza tym faktycznie spójrz na jego staty ;) ) nigdy nie odpuszcza i się stara nie ważne od klasy rywala, przynajmniej takie są moje wnioski. Nie jak to niektórzy wczoraj, czy w meczu z Haiti..
A o Cazorli się nie wypowiadam tu.. On Xaviemu nigdy nie dorówna, nawet Xavi bez formy jest lepszym zawodnikiem ;)

Del Bosque stawia na najlepszych jak widzicie ;) Martinez i Azpilicueta nie zasługuje wcale bardziej niż Busquets i Arbeloa na ten skład.
I to nie tylko to gdzie grają cI zawodnicy, ale też poparcie swojej pozycji umiejętniściami.. Choć niektórzy są tu wszystko wiedzący, co nie Moronaldo? ;)

pozdro

Joker | 21.06.2013 23:25

Moronaldo
Jak zwykle mega "obiektywny" w stosunku do zawodników Barcelony:) Jak Ty byś był selekcjonerem to moze Iniesta złapałby się na ławe, jeszcze ewentualnie Pique i Alba z braku konkretnej konkurencji:)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy