REKLAMA
REKLAMA

Gerrard: Więcej niż El Clasico

dodał: Michał Machowski  |  źródło: Sky Sports  |  21.09.2012 20:40
Steven Gerrard (fot) chce wraz z Liverpoolem powrócić na drogę zwycięstw, a ten powrót planuje na niedzielne spotkanie na Anfield Road z Manchesterem United.

- Niedzielne spotkanie dla mnie jest meczem największych drużyn na świecie. Premiership to najlepsza liga na kuli ziemskiej, a Manchester i Liverpool to kluby z największymi sukcesami - mówi na dwa dni przed meczem na Anfield Road reprezentant Anglii.

- Nie jestem stronniczy wypowiadając te słowa, poważnie tak myślę. Może mecze Barcy z Madrytem dla wielu są najlepsze, ale nie dla mnie.

- Będziemy walczyć o pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, nie możemy sobie wymarzyć lepszego powrotu na dobrą drogę niż od meczu z Manchesterem. Chcemy zacząć wygrywać i przesunąć się w górną część tabeli, bo początek sezonu był dla mnie niezrozumiały.

Tylko dwa punkty w czterech meczach zdobyli The Reds. United jak dotąd wygrali trzy z czterech meczów i zajmują drugą lokatę w tabeli.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 35 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

bialoczarny2 | 21.09.2012 20:44



[ Pisałem - nie wracamy
 pod tym samym lub pod podobnym nickiem. Żegnam. Moderator ]

Catalina | 21.09.2012 21:39

Mecze między Liverpoolem i MU zawsze miały dodatkowy smaczek ale z całym szacunkiem dla obu klubów to Gran Derbi elektryzuje cały piłkarski świat bo tam grają Barcelona i Real przez wielu uważane za 2 najlepsze drużyny globu. W tych zespołach są najlepsi piłkarze na świecie to jest więcej niż mecz. Więc nie wmawiajcie sobie że spotkanie średniaka z PL z drużyna która nie wyszła z najsłabszej grupy w ostatniej edycji LM ma przyćmić derby Europy no bez przesady.

JUVENTUS 30

czes04 | 21.09.2012 21:49

Catalina
dla mnie przyćmi. wiem, że jest masa ludzi dla których też przyćmi. i wiem też, że jeśli te drużyny będą nawet za kilkadziesiąt lat grać w 4 lidze, to dla tych ludzi te mecze wciąż będą wyżej niż "derby europy" (swoją drogą nie wiem skąd ta nazwa Ci się wzięła, może od razu derby drogi mlecznej, no nie wiem. z tego co mi się wydawało to mecz drużyn hiszpańskich ....).  
jesteś kibicem juventusu, a kibice juventusu takie rzeczy wiedzą, a Ty tym razem prezentujesz stertę bzdur zbuntowanego gimnazjalisty

chinczol | 21.09.2012 21:51

Catalina

Świete słowa!!! Gran Derbi ineresują i elektryzują cały świat, nawet tych którzy nie za bardzo lubią piłke nożną, GD to zjawisko można śmiało powiedzieć globalne, w przeciwieństwie do meczów ManUTD - Live. I nie mówie tutaj jako kibic hiszpańskiej ligi, bo z owej ligi oglądam tylko mecze Realu, sam osobiście uważam że BPL jest lepszą ligą, i o wiele więcej jej oglądam. Jednakże Gran Derbi to spotkania historyczne, gdzie spotyka sie Najlepszy Klub XX wieku z najlepszym klubem ostatnich 10 lat, gdzie cała otoczka ocieka wzajemną nienawiścią i rywalizacją. W mojej opinii mecze ManU - Live są na 4 miejscu, po Gran derbi, oraz po meczach Juve - Milan, oraz Milan - Inter.

Marqs | 21.09.2012 21:53

Zawsze czekam głównie na ten mecz w całym sezonie PL...właśnie ten na Anfield...dla mnie to magia...szanuję to że ktoś lubi Gran Derbi - cieszmy się że każdy może ma co przeżywać - nie zabierajmy innym ich przyjemności!

Tyrut | 21.09.2012 22:05

To będzie wielki mecz! Bardziej jarają mnie tylko derby północnego Londynu ;)

Catalina | 21.09.2012 22:15

czes04

To ostatnie zdanie mogłeś już sobie darować powiedzmy że je pomine. Tu nie chodzi o to że mecze Liverpoolu z MU są nudne czy mało widowiskowe czy że nie wzbudzają zainteresowania bo tak nie jest. Ja sama czekam na ten mecz bo wiem że to nie jest zwykle spotkanie. Ale to nie ten rozmach co Gran Derbi i nigdy nie będzie tak po prostu jest i nie ma się o co kłucic.

JUVENTUS 30

szeex | 21.09.2012 22:18

to ze gran derbi oglada wiecej ludzi to nie znaczy ze sa bardziej widowiskowe od derbów ligi angielskiej...

cich cich | 21.09.2012 22:20


Dla Fanów czy piłkarzy Man Utd i Live...ten mecz jest najważniejszy i jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe...
Podobnie jest z innymi klasykami...Barca-Real, Inter-Juve, Inter-Milan, Ajax-Feye...itd,itd...

Nie dziwią mnie słowa Gerro, tak samo jak nie dziwią mnie słowa Xaviego, S.Ramosa czy innych piłkarzy wypowiadających się przed GD.
Każdy ma swoje święto...i niech tak zostanie.


Te ciągłe porównania...są chore, ta nigdy nie kończąca się licytacja....
Żyjmy i dajmy żyć innym.



Z przyjemnością obejrzę sobie ten meczyk.






Pozdro - cich cich

Mniemn | 21.09.2012 22:25

Taaaak, wykłócajcie się, które derby lepsze. Bardzo dobrze, że zaprzęgliście jeszcze do dyskusji kibica ligi włoskiej, żeby było ciekawiej. W końcu to świetne uczucie powrzucać na inną ligę, prezentując argumenty w taki sposób, żeby urażały innych. GENIUS!

A tak na poważnie... naprawdę odczuwacie potrzebę hejtowania? Mówię to zarówno do jednej, jak i drugiej (a może nawet trzeciej?) strony konfliktu. Mecze Barcy z Realem emocjonują kibiców ligi hiszpańskiej, a jako że to są cholernie medialne kluby, to i ich spotkania urosły do rangi Gran Derbi. Natomiast spotkania Man. Utd. - Liverpool, czy przytoczone również derby Mediolanu, po prostu nie robią takiego szumu w mediach. Ot cały powód. Ostatnio ponadto ta różnica jeszcze bardziej się zwiększyła, gdy Barca i Real prowadzą istny wyścig zbrojeń i po prostu odstają poziomem od większości klubów w Europie, a taki Liverpool notuje regres (tak samo, jak i wymieniona liga włoska).

To nie znaczy jednak, że którekolwiek z tych meczy stały się mniej emocjonujące dla kibiców, którzy się nimi pasjonują. Przykładowo dla mnie MU - LFC zawsze będzie stało wyżej od Real - Barca, bo po prostu jestem kibicem Czerwonych Diabłów oraz całej Premier League. Czy to takie trudne dać komuś czerpać przyjemność z oglądania meczów, nie hejtując tego, a szanując to? Te słowa kieruję do każdego, podkreślam, KAŻDEGO, kto właśnie próbuje udowodnić wyższość meczu nad meczem. Przecież to bez sensu... cieszmy się tym sportem razem... >.> Na cholerę kłótnie, które nie mają końca?

q-4 | 21.09.2012 22:30

Popieram.
Mecze Realu i Barcelony to cyrk dla gawiedzi .Napompowany balon przez media.
Nie ujmuje nic klasie i umiejętnością piłkarzy grających w obydwu drużynach, jednakże dla mnie osobiście te mecze po prostu się odbywają. Czasami są lepsze, czasami słabsze, a czasem zwyczajnie nudne.
Mecz jak mecz. Pod względem dramaturgii i emocji brakuje im do spotkań premiership czy bundesligi, w których co tydzień praktycznie jest mecz na bardzo wysokim poziomie

LewikLFC | 21.09.2012 22:36

Gran derbi jest juz nudne i w ogóle nie ekscytuje tak jak kiedys. Skoro drużyny graja ze sobą 6 meczy w sezonie to jak to moze ekscytowac

cich cich | 21.09.2012 22:36


q-4 -


Po co się licytować ?
W Hiszpanii też co tydzień są takie mecze....wystarczy tylko obejrzeć.

Niech każdy bawi się swoimi klockami...w najlepsze.
Po cholerę te porównania...po cholerę ?
Piłka jest jedna ( mam przynajmniej taką nadzieję,he,he,he...).




Pozdro - cich cich

Ekste | 21.09.2012 22:38

Gran Derby to klasyka sama w sobie, nikt się z tym nie śmie nie zgodzić, aczkolwiek jeszcze niedawno ta klasyka bardzo cierpiała, bo jak zawsze było mnóstwo szumu "przed", a głośno było po tych meczach nie o względach piłkarskich, a o faulach, czerwonych kartkach, rzekomym sędziowaniu na korzyść Barcelony i nadmierną brutalną grą Realu. To brało się z różnych czynników. Ale to już nieważne, teraz można powiedzieć poziom tych spotkań bardziej się zrównał.

Co nie zmienia faktu, że przez pewien czas te spektakle miały tylko jednych aktorów i byli nimi Katalończycy. Dlaczego mimo tego cały świat trąbił przed każdym meczem tych drużyn? Dlaczego teraz, gdy te spotkania mają bardziej wyrównany przebieg trąbią o tym tak samo? Bo Gran Derby są zawsze są wielkim zjawiskiem medialnym. Tak samo jak po części obie ekipy hiszpańskie.

Co było w tam tym sezonie, przed półfinałami LM? Każdy skazywał Bayern i Chelsea na pożarcie, bo w końcu "mierzą się one z [niby] dwiema najsilniejszymi ekipami na globie". A co było? O ile Chelsea się broniła przed Barceloną (piłki nożnej nie tworzą formacje ofensywne, lecz cały zespół z defensywą włącznie - która w dużej mierze pomogła The Blues wygrać dwumecz), o tyle Bayern pokazał Realowi co to jest gra w piłkę. Mecz na Santiago - Real grał pierwsze 20 minut, potem inicjatywa należała do Bayernu. Do tego Bayernu, który podobno miał zostać zmiażdżony, zgnieciony, zdeklasowany przez Real.

O ile jestem w stanie zrozumieć wielką medialność Barcelony, bo to ona w ostatnich latach budziła postrach w Europie i rządziła w Hiszpanii aż do tam tego sezonu, wygrała 2 LM w ciągu dwóch sezonów, o tyle ciężko mi jest zrozumieć zachwyt na Realem Madryt. Co oni osiągnęli oprócz tego mistrzostwa Hiszpanii w tam tym roku? Dojście do półfinału Ligi Mistrzów, po meczach z CSKA Moskwa i Apoelem Nikozja to jest sukces? Pierwszy poważny rywal w LM ich pokonał, wcale nie będąc od nich gorszym, co więcej wg mnie prezentując lepszy poziom w dwumeczu.

Tak więc pięć tysięczny osiemdziesiąty czwarty raz powtarzam: z rywalizacją Realu i Barcy jest jak z rywalizacją Ronaldo i Messiego: media, ludzie oglądający piłkę nożną zapominają, że świat nie kręci się wokół dwóch drużyn i dwóch piłkarzy, że jest jeszcze kilka znakomitych ekip potrafiących grać w futbol i kilku fantastycznych piłkarzy, którzy wcale nie są gorsi od wspomnianej dwójki.

I można się śmiać z Manchesteru United, że nie wyszedł w tam tym sezonie z grupy. Ale ja bym wolał zaliczyć 3 finały LM w ciągu 4 lat i raz nie wyjść z grupy, niż przez 6 lat notorycznie kończyć LM na 1/8 i być tłem dla swojego największego rywala i innych ekip europejskich.

To tyle.

Ekste | 21.09.2012 22:41

wygrała 2 LM w ciągu trzech sezonów * mały błąd się wkradł. ;)

q-4 | 21.09.2012 22:42

cich cich

Masz  rację.Nie byłomoim zamiarem wzniecaniie dyskusji na temat,ktora liga jest ciekawsza,lepsza itd.
Wyraziłem tylko swoją opinię na temat spotkań Realu z Barceloną .
Jeden woli córkę drugi teściową.

q-4 | 21.09.2012 22:49

Ekste
W pełni popieram Twoje spostrzeżenia na temat Realu.
Drużyna z osiągnięciami conajwyżej przeciętnymi w ostanich latach. Piszę to, choć zdecydownie wolę Zespół króewskich od Barcelony

cich cich | 21.09.2012 22:55


q-4 -

To nawet nie chodzi o to...Zawsze kiedy pojawia się podobny temat...napinkom nie ma końca.
Dla mnie słowa Gerro są zrozumiałe...i na jego miejscu powiedziałbym to samo. Każda liga ma swoje wielkie historyczne pojedynki...i to one są najważniejsze dla tamtejszych kibiców, piłkarzy...itd,itd...

Za kilka dni przed GD podobne słowa padną z ust Xaviego, Iniesty, Ramosa, Ikera...i innych ...i to także będzie w pełni zrozumiałe. Każdy ma swoje własne  święto, swoje własne tradycje.

Ja oglądam ...każdy ( no może prawie każdy,he,he,he...) - w Hiszpanii, w Anglii, we Włoszech, w Niemczech, w Holandii...każdy ważny klasyk ( jeżeli tylko mogę ) . i po prostu staram się cieszyć piłką.....w każdej postaci,he,he,he...





Pozdro - cich cich


chinczol | 21.09.2012 23:05

Ekste

Bije od Ciebie w niektórych zdaniach ogromna hipokryzja. Oczywiście, Barcelona w ostatnich latach miała swój wielki czas. Zdobyła 2 razy LM w ciągu 3 sezonów, dokładając do tego 3 razy masjtra hiszpanii oraz bijąc Real regularnie w Gran Derbi. Ale!!! Jeśli pamietasz - możesz oczywiście tego nie kojarzyć bo nie znam Twojego wieku, oraz tego jak długo interesujesz się piłką. Real miał w ostatnim 15 leciu jeszcze lepszy okres, gdzie w ciągu 5 lat zdobył 3 razy LM! I nawet ta wspaniała barcelona tego nie dokonała. Real wtedy również bił barcelone w bezpośrednich pojedynkach. Poprostu, w piłce hiszpańskiej juz tak jest że oboje gigantów piłki nożnej ma swoje gorsze i słabsze okresy. Ostatnio lepszy okres notowała Barcelona. Nie rozumiecie zachwytów nad TYM Realem? Dwa sezony temu, Puchar Króla w bezpośrednim straciu z "niby" wielką Barceloną. A co było sezon temu? Mistrzostwo zdobyte z pobitymi wszelakimi rekordami, wraz z rekordem bramkowym i punktowym na czele. To mało??? Takiego wyczynu nie dokonała nawet ta "niby najwieksza barcelona w historii" W ciągu 3 lat kiedy zdobywała mistrzostwa i w ciągu których Real albo był cholernie słaby, albo od nowa budowany. Hipokryci Prosze Was! A półfinał z Bayernem? Doszło do rzutów karnych. Zwykła loteria i szczęście, które było za Bawarczykami. Hipokryzji mówie stanowcze STOP!!!

Lee_Mason | 21.09.2012 23:16

Dla mnie najwazniejszymi derbami jest mecz KS góra Siewierska kontra Jedność Strzyżowice.

Catalina | 21.09.2012 23:37

Gran Derbi ogląda blisko 500 mln ludzi tym żyje świat. Każdy lubi co tam sobie chce ale to na ten mecz czekają ludzie na każdym kontynencie.

JUVENTUS 30

czes04 | 21.09.2012 23:50

chinczol
gubisz się w tym co piszesz.
Ekste wyraźnie, ale to bardzo wyraźnie zaznaczył. że Real nie osiąga nic w ostatnich sezonach. a Ty wyjeżdżasz z jakąś historią.
Brawa za mistrzostwo, brawa za Puchar Króla, naprawdę, ale tutaj od razu zaznaczam, że w Niemczech mistrzostwo jednorazowo zdobył Wolsfburg np. a jakiś wybitny klub to nie jest.
To jest naprawdę niewiele, jak na tak utytułowany klub, to jest po prostu malutko ....
Rekordy ? W którymś sezonie Marko Janko pobił chyba wszystkie możliwe indywidualne .... zinterpretuj to sobie sam.
dziwne, że naprawdę tak ciężko jest spojrzeć prawdzie w oczy. Real galaktyczny jest tylko z nazwy w ostatnich latach, a ja nie piszę tego w złości, bo do tego klubu mam naprawdę spory sentyment (patrz avatar).
pozdrawiam

Black_Jack | 22.09.2012 00:01

he he - każdy ma swoje Gran Derbi - pamiętam tylko, jak oglądałem w jednym z warszawskich pub-ów (chyba 2 lata temu) mecz Tott - Ars, a na drugiej sali zebrała się grupa kibiców Ralu i FCB, żeby zobaczyć mecz na szczycie w (bodaj) półfinale Pucharu Króla --- w naszej kanciapie emocje --- Tottenham odrobił z 1-3 na 3-3 ... działo się!! - a za ściną ledwo 1-0, ponure,zasępione i znudzone miny kibiców, którzy wybrali niewłaściwe GRAN DERBI ;-)

chinczol | 22.09.2012 00:24

czes04

Oczywiście że wyjeżdżam z historią. A czyż historią nie są ostatnie 3 majstry i 2 LM Barcelony? To już historia. Teraźniejszość jest taka że to Real jest obecnym mistrzem hiszpanii. Wracając jeszcze do historii. Spójż sobie na ostatnie 12 lat w lidzie hiszpańskiej. Real zdobywal majstra 5 razy. Barcelona również 5 razy, a 2 razy Valencia. Idąc dalej Twoim tokiem myślenia - zobacz na całą historie rozgrywek ligi hiszpańskiej i rywalizacji Real-Barcelona. Reaguła jest taka że kiedy jeden z klubów miał slabszy okres - drugi odnosił sukcesy i na odwrót. Idźmy jeszcze dalej - co mają powiedzieć kibice Realu - szydzić czy się poprostu śmiać z tego że barcelona swój dopiero drugi triumf w LM zdobyła w 2006 r. Równie dobrze moge ja powiedzieć że jak na taki klub to malutko w tamtym czasie. Później oczywiście dołożyli jeszcze 2 w swojej "złotej erze". Z kim mi tutaj wyskakujesz? Marko Janko? Chodzi mi konkretnie o rekordy klubowe i to na takim wysokim poziomie, wdodatku w rywalizacji z "wielką" barceloną. Wskaż mi klub z europejskiego topu, może sprecyzuje - z europejskiej najlepszej 20, który pobił w ostatnim czasie podobne rekordy w jednym sezonie. Wolsburg? Borussia również zdobywała majstra, podobnie sezon temu Man City po wiekowej przerwie. Takie argumenty to żadne argumenty. Zdaje sobie sprawe że ten Real nie jest galaktyczny. Galaktyczny był z okresu 1998-2004, a konkretniej 2000-2004. Temu Realowi nie tylko brakuje sukcesów, ale przedewszystkim stylu i piękna gry, jaki miał "tamten" Real. Jednak to nie umniejsza dokonaniom "tego" Realu który po erze Calderona - która de facto zakończyła się dwoma majstrami - został budowany praktycznie od nowa - i już na początku musiał się mierzyć z "najlepszą barceloną w historii".

Ekste | 22.09.2012 00:45

chinczol - drogi kolego, mój wiek możesz łatwo sprawdzić. Wystarczy kliknąć na mój nick. Czy ten wiek jest prawdziwy czy nie, wiem tylko to ja.

I tak, oczywiście że Real miał swój wielki okres. Jaki wielki klub nie miał swojego wielkiego okresu? AC Milan, Inter, Juve, United, Liverpool, Real, Barcelona, Bayern i tak mógłbym jeszcze kilka wielkich firm wymienić, o których może nawet nie masz pojęcia.

Spójrzmy prawdzie w oczy. Przejrzyjmy pojedynki Realu z ostatnich 3 lat z ekipami, które są w TOP10 Europy. Jakiego przeciwnika Real pokonał na arenie Europejskiej oprócz Barcelony w swojej lidze? Bo w LM jej nie pokonał.

No kogo? Proszę o przykład.

chinczol | 22.09.2012 01:01

Ekste

Więc mamy tyle samo lat.

Czytaj ze zrozumieniem. "... w ciągu których Real albo był cholernie słaby, albo od nowa budowany" Czy ja neguje fakt, że Real w okresie po Galacticos, a przed pojawieniem się Mourinho w Europie był nikim? NIE! Co nie zmienia faktu że w ostatnich 2 latach, dwa razy półfinał LM - fakt może i z ogórkami, ale w LM bardzo dużą role odgrywa szczęście, może nawet bardziej niż same umiejętności - co pokazało mnóstwo meczów. Jeśli mówimy o samej LM - Inter, Juve, United miały swoje wielkie okresy? Jedynie Inter w latach 60. United oraz Juve nie miały jakiegoś pasma sukcesów - jedynie pojedyńcze triufmy oraz finały. Barcelona - ostatnie lata. Bayern i Ajax- lata 70. Live - lata 80. Real i Milan - jedyne dwie ekipy z wielkimi okresami. Real lata 50 i 60 oraz przełom XX wieku. Milan przełom lat 90 oraz ostatnia dekada - to tak w ramach sprecyzowania Twojej wypowiedzi bo zabrzmiała mi ona typową ignorancją.

dalmare | 22.09.2012 02:02

Buon  giorno.  Z  rozkoszą  obejrzę  tę  lekcję  angielskiego.  Tylko  te  Wasze  godziny... 14:30...



Konrad Robert | 22.09.2012 08:57

Gerrard jest scouserem cale zycie gral i spedzil na Anfield.Dla niego to caly pilkarski swiat.
Od dziecka gra w Liverpoolu zna tradycje pojedynkow miedzy klubami.Wzajemna niechec, wrogosc obu miast.To musicie wziasc pod uwage czytajac tego newsa.Ogolnie to wiadomo ze swiat sie podnieca kiedy sa GD.Bo to medialne dwa bogate kluby.Dwa najbardziej utytulowane w Hiszpani majace kilka milionow fanow na calym swiecie zwlaszcza w Ameryce Lacinskiej..tak wiec jak ktos napisal jeden woli corke drugi...tesciowa.Ja tam wole pewna tesciowa..Tyle.

cfc08 | 22.09.2012 09:45



[ Ban i nie wracamy
 pod tym samym lub pod podobnym nickiem. Moderator ]

reciecierecie | 22.09.2012 10:11

Real - Barca czy Liverpool v United niech każdy sam wybierze. Dla jednych bardziej atrakcyjnym meczem jest GD a dla miłośników Ligi Angielskiej będzie mecz Liverpoolu z Manchesterem - także dwóch najbardziej znienawidzonych klubów, gdzie każdy zawodnik walczy o kazdy centymetr boiska, nikt nie odstawia nogi, a kibice dopingują swoich pupili jak nigdzie indziej na świecie. Jeśli miałbym wybrać mecz pomiędzy GD a meczem Liverpoolu z United, to bez wahania wybrałbym drugie spotkanie nie dlatego, że jestem fanem angielskiej piłki, ale chociażby dlatego, że oprócz świetnego widowiska otrzymam wspaniały doping na stadionie.

MunaI | 22.09.2012 10:21



[ Temat przerabiany wiele razy i zawsze kończy się na banach. Napinka skończona.
  Mod ]

marcinReal | 22.09.2012 10:40

czes4
Skoro Real ostatnio tak malo osiagnal to co mozna powiedziec o Liverpoolu ?

LFC V MU to fajne,ciekawe mecze gdzie wszyscy walcza,ale GD ma wiecej podtekstow i stoi na wyzszym poziomie.Widac kompleksy,bo La Ligi.
Serie A,Premiership,Bundesliga WSZYSTKO JEST LEPSZE OD PD,bo tam walczy 20 zespolow o mistrzostwo.A to ciekawe,bo Premiership WALCZYLY MANCHESTERY.We Włoszech JUVE Z MILANEM a w BL BVB z Bayernem.
Który z tych duetow jest najlepszy ?

PS.Nie mowie,ze PD jest najlepsza liga na swiecie,ale kluby z Premier League na własnej skorze juz sie przekonaly,ze La Liga to nie tylko Real i Barca.Zreszta zobaczcie jak gralo City czy Chelsea z Realem czy z Barca.

Ekste | 22.09.2012 12:25

Chinczol - jeżeli mówimy o LM, która została wprowadzona w roku 1993 to nikt nie miał swojego złotego okresu tak

naprawdę. Najlepiej świadczy o tym fakt, że odkąd zostały wprowadzone te rozgrywki (1993 rok) to nikt nie wygrał tego

pucharu dwa razy z rzędu. A mi nie chodzi o historie, która sięga roku 1956, 1957, 1958, 1959 i 1960, gdzie Real raz za

razem wygrywał Puchary Europy, a futbol nie był na takim poziomie jak dziś i nie zajmował takiego miejsca na świecie.

Pamiętajmy o historii, owszem, ale niech ona nam nie przesłania teraźniejszości. Historia wyznacza tradycję, ale to

wyniki, teraźniejsze wyniki są wyznacznikiem siły danego zespołu. A te wyniki, które Real osiągnął w ostatnich latach wcale nie są lepsze od kilku czołowych ekip Europy, które mimo tego nie są uważane za "najlepsze na świecie".

Mi tylko chodzi o to, że większość osób uważa, że w piłce klubowej jest Real i Barca, a potem reszta stawki. Robią z tych ekip najsilniejsze na świecie, nieosiągalne dla reszty stawki, ja się pytam za co? Za to, że Real w ostatnich dwóch latach wygrał Puchar Króla i Mistrzostwo? To czyni ich najsilniejszymi? Czy może za to, jaki szum był wokół półfinałów LM, gdzie każdy mówił "Gran Derby w finale". Szósta drużyna ligi angielskiej i druga drużyna ligi niemieckiej (której potencjał jest niedoceniany moim zdaniem) pokonały kolejno wicemistrza Hiszpanii i Mistrza Hiszpanii. Obudźcie się.

Na koniec coś o derbach Anglii. Może nie ma w nich takiego potencjału medialnego, ale jest w nich cholerny potencjał piłkarski. Praktycznie nigdy jeszcze się nie zawiodłem oglądajac te mecze, czy było 3:0 dla United czy 1:4 dla Liverpoolu, czy nieco bardziej wyrównane wyniki - zawsze dostarczały wielu emocji. A to dlatego, że liga angielska ma ten specyficzny smak, że na Anfield Road przyjeżdża wicelider tabeli, by zmierzyć się z 17 drużyną w tabeli, a faworytem tego spotkania wcale nie jest wicelider. To jest ten smak, którego brakuje w lidze hiszpańskiej.

Pozdrawiam

Ekste | 22.09.2012 12:26

Oj sorki, dziwnie mi podzieliło komentarz, bo pisałem w notatniku i nie zlikwidowałem spacji. Sorki jeszcze raz.

Interowiec99 | 22.09.2012 14:27

Dla mnie na 1 miejscu są obecnie Grand Derby (Real-Barca), potem derby Anglii (MU-Live), potem Derby Mediolanu (Inter-Milan) następnie Derby Włoch (Inter-Juve) i na końcu mecze pomiędzy Bayernem oraz Borussią.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy