REKLAMA
REKLAMA

Mannone chce wygryźć Szczęsnego

dodał: MW  |  źródło: Daily Star  |  06.09.2012 09:24
Ostatnie miesiące nie układają się po myśli Wojciecha Szczęsnego. Polak nie wystąpił w dwóch grupowych meczach Euro 2012, a teraz - z powodu kontuzji - może stracić miejsce w bramce Arsenalu. Odważnych deklaracji udziela na łamach prasy jego najgroźniejszy konkurent - Vito Mannone.

Z powodu absencji Szczęsnego włoski golkiper wystąpił w dwóch ostatnich meczach Premier League i nie puścił ani jednego gola. Mimo że powrót Polaka spodziewany jest na przyszłą sobotę, nie jest wcale pewne, czy pojawi się w pierwszym składzie.

- Jest mi bardzo dobrze, gdy jestem częścią tego zespołu i chciałbym na stałe wkomponować się w wyjściową jedenastkę Kanonierów - przyznał Mannone. - Owszem, zdarzały mi się błędy, ale po tym, co przydarzyło mi się w Lidze Mistrzów przeciwko Olympiakosowi, stałem się silniejszy. Zrobiłem wielkie postępy i czuję się lepszy w każdym aspekcie tego zawodu.

- Jeśli zostanę na stałe numerem jeden, będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Uważam, że rywalizacja dwóch równorzędnych bramkarzy jest dobra i przynosi wymierne korzyści. Zamierzam grać w każdym meczu Arsenalu, a dzięki ostatnim udanym występom nabieram coraz większej pewności siebie - dodał Mannone.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

TheCitizen | 06.09.2012 10:42

ani gorszy, ani lepszy od Szczęsnego, Arsenal ma po prostu dwóch przeciętnych, równorzędnych bramkarzy.

sobmar | 06.09.2012 10:54

Co by nie mówić o umiejętnościach Szczęsnego i Mannone, to jest jednak jedna wielka różnica między nimi - Mannone nie ma charyzmy Wojtka i nie potrafi póki co dowodzić obroną. To jest ogromny atut Szczęsnego, który jest niezwykle ważny w perspektywie całego sezonu. Nawet jeśli Mannone będzie grał świetnie, to miną jeszcze miesiące, zanim nauczy się odpowiednio dowodzić obroną. Oczywiście, niektórzy przypomną nieporozumienia Szczęsnego z obrońcami z poprzedniego sezonu, ale generalnie widać gołym okiem, że on wie, kiedy się wydrzeć na obrońców, bo źle się ustawią itp.

Swego czasu była właśnie taka różnica między Dudkiem i Borucem. Wielu kibiców domagało się wstawienia Boruca do bramki w kadrze, ale on wtedy nie potrafił za grosz dyrygować obroną, a Dudek robił to świetnie i to przynosiło efekty, nawet jeśli on sam był w gorszej formie. Boruc z czasem się tego nauczył i wówczas już dyskusji nie było, liczyła się tylko forma. Czas pokaże, czy tak samo będzie w przypadku Mannone i Szczęsnego. Liczę jednak na to, że nasz bramkarz będzie się dalej rozwijał i popełniał coraz mniej błędów. Obstawiałbym jednak, że Wojtek wróci do bramki po kontuzji.

***ner90 | 06.09.2012 11:05

Mannone wygryzie Szczęsnego? Dobre sobie.
Owszem Włoch zaliczył 2 czyste konta ale nie miał za dużo do roboty (raz ładnie się wyciągnął po strzale Shelveya). Miał kilka niepewnych wyjść, a tak to zagrał poprawnie. To trochę za mało na wygryzienie Polaka.

NoSuprises | 06.09.2012 11:32

Wygryźć? Jeszcze długa droga przed Manonne. Wciąż jest dosyć niepewny przy wychodzeniu do dośrodkowań, gra na przedpolu także nie zachwyca. Chłopak musi znacznie poprawić swoją grę w powietrzu. W meczu z LFC strasznie się bałem jak były zagrywane wysokie piłki w pole karne. Szczęsny jednak w tych elementach gry jest o wiele pewniejszy. Nie wspominając, że właśnie o wiele lepiej dyryguje obroną, ma charyzmę boiskową i jest po prostu zgrany z większością zespołu. Nie mogę się już doczekać powrotu Wojtka, Kościelnego i Sagny. Wtedy zobaczymy na co stać defensywę Arsenalu pod kuratelą Steva Boulda.

waldir10 | 06.09.2012 11:43

Wyjatkowo pewny siebie jest ten Mannone ("rywalizacja dwoch rownorzednych bramkarzy").

No nic moze to pomoze Arsenalowi...

jednak do Wojtka sporo mu brakuje.
Charyzma, pewnosc wykonywanych ruchow w meczu. Wojtek gra tak jak to sie mowi "z zębem"

..aha i droga redakcjo - troszke ironicznie zabrzmialo to, ze nie zagral w 2 meczach Euro, bo przypomne:
1.m. - pauzowal za kartke
2.m. - Tytoń byl psychicznie na fali po obronie karnego, uwielbieniu Polakow, a reprezentacja zagrala dobry mecz z Rosja - podczas ktorego wystapil Przemek. Wojtek nie mial tylu pozytywnych emocji i mogl byc mniej pewny siebie.
To spowodowalo, ze Smuda postawil na Tytonia.

Tytonia i Szczesnego-nie uznaje zeby ktorys byl za slaby. oboje sa dobrzy i powinni grac w I 11 swoich mocnych klubow.

beer_lover | 06.09.2012 13:25

Mocny w gębie jest ten typek, ale jego chęci do gry w 1 składzie są kompletnie nieuzasadnione (poza sportowymi ambicjami); niech się cieszy na razie, że pozycje nr 2 osiągnął.

koivu | 06.09.2012 13:56

miec bramkarza jak szczesny za takie pieniadze z takim talentem to skarb :)

kubamistrzu5 | 06.09.2012 17:39

wydaje mi się że szczęsny od jakiegoś czasu nie rozwija się proporcjonalnie do swojego talentu, troszkę stanął w miejscu.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy