REKLAMA
REKLAMA

Bayern ogrywa beniaminka

dodał: Mateusz Marchewka  |  źródło: fussball.pl  |  25.08.2012 17:23
Bez niespodzianki zakończyło się spotkanie na Trolli ARENA, w którym Greuther Fürth podejmował Bayern Monachium. Wicemistrz Niemiec pokonał gospodarzy 3:0. W drużynie gospodarzy w pierwszym składzie wybiegł polski pomocnik Sebastian Tytała, który został zmieniony w 69. minucie.

VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>

Pierwszy strzał w meczu oddali, dosyć zaskakująco, zawodnicy gospodarzy. Już w drugiej minucie Sebastian Tytała znalazł przed polem karnym dobrze ustawionego Djibiego Falla, ale Senegalczyk chyba przestraszył się swojej szansy i posłał piłkę prosto w Manuela Neuera. Bramkarz reprezentacji Niemiec nie musiał się nawet ruszyć z miejsca, aby interweniować. Kilka minut później przed swoją szansą staną nowy nabytek gości, Mario Mandżukić. Świetnie flanką przedarł się Thomas Müller, który posłał podanie w pole karne, ale chorwacki napastnik nie zdołał przymierzyć i przeniósł futbolówkę ponad bramką. Kolejne minuty należały do debiutującej w Bundeslidze drużyny gospodarzy, którzy dzielnie przerywali ataki przyjezdnych i przeprowadzali kolejne kontry.

Przez pierwsze pół godziny Bayern zupełnie nie przypominał drużyny, która prawie dwa tygodnie temu ograła Borussię Dortmund w Superpucharze Niemiec. Co prawda goście utrzymywali się przy piłce, ale nie byli w stanie zrobić z nią niczego konkretnego. Cieniem samego siebie był przede wszystkim Arjen Robben, który gubił się we własnych dryblingach i nie wnosił do gry drużyny zupełnie nic. Pod koniec pierwszej połowy Bawarczycy wyraźnie się rozkręcili, a na boisku brylował Müller. Wtedy to pierwszy celny strzał oddali 0Bawarczycy – strzał głową Mandżukicia w 40. minucie nie był tym z najtrudniejszych do wybronienia i Max Grün złapał piłkę bez najmniejszego problemu.  Poirytowany niemocą kolegów Müller wziął sprawy w swoje ręce i w 43. minucie posłał piłkę do siatki. Niemiec wykorzystał zamieszanie w polu karnym i prawą nogą umieścił piłkę okienku bramki.

Druga połowa zaczęła się lepiej od pierwszej, przynajmniej dla kibiców FCB. Już po kilku minutach szansę na drugiego gola miał Müller, ale tym razem jego strzał został zablokowany przez dobrze ustawionego obrońcę gospodarzy. Jednak jak głosi stare porzekadło – co się odwlecze, to nie uciecze. Już w 59. minucie Mario Mandżukić podwyższył prowadzenie gości wykorzystując zamieszanie pod bramką Grüna. Trzy minuty później na zaskakujący strzał z 30 metrów zdecydował się Tyrała, ale uderzona przez niego piłka poleciała w sam środek bramki, co nie mogło zaskoczyć takiego golkipera jak Neuer.

Na niecałe 20 minut przed końcem spotkania w dobrej sytuacji znalazł się Arjen Robben, ale jego uderzenie sprzed pola karnego zdołał wybronić Grün. Większość trenerów w takiej sytuacji zdjęła by Holendra z boiska, ale Jupp Heynckes doskonale zna możliwości swojego podopiecznego i Robben odwdzięczył się szkoleniowcowi za zaufanie w 79. minucie. Potężny strzał z lewego narożnika pola karnego znalazł wpadł do siatki obok bezradnego bramkarza. W ostatnich kilku minutach Robben miał jeszcze dwie okazje na podwyższenie wyniku, ale za każdym razem Grün stawał na wysokości zadania. Dobrą szansę na zdobycie gola zmarnował również Claudio Pizarro, który z bliskiej odległości posłał piłkę obok bramki.

Greuther Fürth - Bayern Monachium 0:3 (0:1)
0:1 Müller 43'
0:2 Mandżukić 59'
0:3 Robben 79'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 13 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Hades | 25.08.2012 17:29

Może mecz nie był porywający, ale trzy bramkowe zwycięstwo satysfakcjonuje.  Dobra gra Mullera, który był bardzo aktywny i Robbena, który podawał i nawet wracał się pod swoje pole karne.

Hades | 25.08.2012 17:29

Może mecz nie był porywający, ale trzy bramkowe zwycięstwo satysfakcjonuje.  Dobra gra Mullera, który był bardzo aktywny i Robbena, który podawał i nawet wracał się pod swoje pole karne.

ASIA_NISZCZYCIE | 25.08.2012 17:29

Nie sądziłem, że Madżukić będzie w taki świetnej formie po transferze do Bayernu. Coś czuję, że w tym sezonie BVB straci tytuł na rzecz Bayernu.

modzian | 25.08.2012 17:35

Niezbyt porywający mecz, napewno Bawarczycy nie włożyli w niego dużo sił, taki sobie spacerek :) Podoba mi sie ten Mandzukic, nadaje sie do Bayernu, potrafi sie znalezc i dobrze gra głową :D

Trynidator | 25.08.2012 17:41

Z całym szacunkiem, bez niespodzianki to byłoby więcej.

Pierwsza połowa do niczego. Rozumiem zmęczenie - nawet na taki zespół, który jest beniaminkiem. Nie było Marioli, nie było Franciszka.

gratulacje za drugą połowę ... takie odnowienie, z resztą i tak grali minimalną linią swoich możliwości.

Niech im będzie.

Pozdrawiam

piechot10 | 25.08.2012 17:51

Trynidator, wydaje mi się, że brak Gomeza to niekoniecznie musi być osłabienie Bayernu jeśli w ataku gra Mandzukic.
Co do samego meczu to zadanie wypełnione w 100%. Lider już od pierwszej kolejki (przynajmniej na razie) wywalczony bez jakiegoś wielkiego wysiłku. Na plus gra obrony z Dante na czele, ofensywni pomocnicy (Robben, Muller i Shaq bardzo ładnie wymieniali się pozycjami) i własnie gra Mandzy. Środek pola w postaci Gustavo i Kroosa przez pierwsze 30-35 minut nic nie robił i tutaj doszukiwałbym się słabej gry FCB w pierwszej połowie. Gdy obaj wrócili zaczęli grać na miarę możliwości to gra zaczęła wyglądać momentami bardzo dobrze, zwłaszcza, że w tym samym momencie jeszcze bardziej przycisnęli Shaqiri i Robben.
Swoją drogą - Goal.com znowu trafia wynik meczu Bayernu. Normalnie chyba zacznę stawiać opierając się na ich typach ;)
Pzdr.

piechot10 | 25.08.2012 17:53

Poprawka:
"Gdy obaj wrócili do gry na miarę swoich możliwości..." miało być ;)

Trynidator | 25.08.2012 18:17

piechot10 - w porządku bez wysiłku...... dokładnie.
Nie napisałem, że brak Mario czy Francka - decyduje o losach spotkania. Tylko może o ... większą stabilizację o .. taki rytuał. Nawet jakby byli gdzieś w cieniu poza  Mandżukićiem he,he,he.

Pozdrawiam

Bawarczyk21 | 25.08.2012 18:28

Bayern wygrał zasłużenie ale trzeba przyznać że do gola Mullera zawodnicy z Furth  stawiali Bawarczykom opór.

damianDrum | 25.08.2012 19:19

Wynik byl do przewidzenia.Wiadomo,ze i tak Bayern nie zagral na 100procent swoich mozliwosci.Na pewno lepiej niz rok temu na poczatku sezonu.Zobaczymy jak to bedzie z mocniejszymi rywalami w walce o punkty.Na pewno zapowiada sie emocjonujacy sezon.Jak zawsze jesli chodzi o Bundeslige.

A_Merkel | 25.08.2012 19:24

Wynik oczywiście nikogo nie zaskakuje, ale mnie zaimponowała gra Furthu do końca pierwszej połowy. Widać było że stawiają im opór i sprawiają trudności ale pod koniec Bayern bezdyskusyjnie okazał się lepszy. Gratulacje dla obu zespołów :))

Bayer1904 | 26.08.2012 09:30

bez niespodzianki....

Visca el Barcel | 26.08.2012 09:40

Oto chodzi na razie jest lider i do przodu Bayern...



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy