Jakie kary dla Śląska i Wisły? Pojawiają się ciekawe informacje

Środowisko piłkarskie w Polsce czeka na orzeczenie o karach dla Śląska Wrocław i Wisły Kraków w związku z meczem, który miał zostać rozegrany w sobotę. W tym kontekście pojawiają się nowe informacje.

Tomasz Kwiatkowski
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Tomasz Kwiatkowski

Śląsk i Wisła czekają na werdykt w sprawie kar

Śląsk Wrocław i Wisła Kraków po kilkudniowej przepychance czekają teraz na kary w związku z niedoszłym meczem ligowym. Ten formalnie się odbył, bo sędzia Tomasz Kwiatkowski oraz piłkarze wrocławskiego klubu pojawili się na murawie. Arbiter odczekał 15 minut, po czym odgwizdał zakończenie zawodów. Piłkarze Białej Gwiazdy zgodnie z zapowiedziami Jarosława Królewskiego nie udali się na Dolny Śląsk w ramach protestu.

Teraz wszyscy czekają na kary, jakie spotkają oba zespoły. Wszystko wskazuje na to, że wszystkiego dowiemy się w czwartek. Tu jednak należy podkreślić, że prawdopodobnie nie będą to rozstrzygnięcia ostateczne. Oba kluby będą mogły się odwołać i zapewne tak się stanie.

POLECAMY TAKŻE

Jak się okazuje, o karach zdecydują dwie Komisje. – Komisja Dyscyplinarna zajmie się przede wszystkim tematem niewpuszczenia przez Śląsk zorganizowanej grupy kibiców Wisły. Natomiast kwestią kar dla Wisły za niestawienie się na meczu zajmie się Komisja ds. Rozgrywek PZPN. I ona orzeknie jak rozwiązać kwestię wyniku tego meczu – powiedział rzecznik dyscyplinarny PZPN Adam Gilarski na łamach „Gazety Krakowskiej”.

Z kolei „Gazeta Wrocławska” donosi, że walkower na niekorzyść Śląska Wrocław nie wchodzi w grę. – Zdaniem Andrzeja Padewskiego (były prezes DZPN, obecnie członek Komisji Rewizyjnej PZPN), nie przejdzie też argumentacja Wisły, jakoby nie przyjechała na mecz ze Śląskiem, bo ten „nie był w stanie zagwarantować bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom imprezy masowej”. Na tej zresztą podstawie mogłaby domagać się walkoweru na swoją korzyść – czytamy.

W artykule zwrócono uwagę, że organizator rozgrywek musiałby podważyć kwestie bezpieczeństwa, a ten tego nie zrobił. – Wręcz przeciwnie: Departament Rozgrywek Krajowych uznał, że nie ma powodów, by nie rozgrywać tego spotkania. Wysłał sędziów do Wrocławia, a ci wyprowadzili piłkarzy Śląska na boisko i do końca czekali na pojawienie się Wisły – dodano i podkreślono, że mecz formalnie się odbył, dlatego temat rozegrania go w innym terminie jest zamknięty. Według tego źródła punkty ujemne Śląskowi również nie grożą.

Zobacz również: Wisła Kraków wyrzucona do 2 Ligi? „Rywale dostali historyczną szansę”