Strzelcy
-
9'|Aurelien Chedjou
16'|Renato Civelli -
27'|Joe Cole
35'|Franck Dja Djedje -
78'|Eden Hazard
45'|Franck Dja Djedje -
88'|Florent Balmont
90'|Francois Clerc
Kartki
-
42'|David Rozehnal
30'|Eric Mouloungui -
71'|Eric Mouloungui -
80'|David Ospina -
90'|Renato Civelli
Skład
- 1|Mickael Landreau 8|David Hellebuyck
- 2|Mathieu Debuchy 1|David Ospina
- 25|Marko Basa 17'|
29|Francois Clerc - 22|Aurelien Chedjou 4|Nemanja Pejcinovic 54'|

- 18|Franck Beria 46'|
2|Renato Civelli - 4|Florent Balmont 0|Larrys Mabiala
- 24|Antonio Mavuba 15|Kafoumba Coulibaly
- 10|Eden Hazard 6|Didier Digard 72'|

- 26|Joe Cole 19|Franck Dja Djedje 80'|

- 7|Dimitri Payet 60'|
7|Fabrice Abriel - 78|Moussa Sow 11|Eric Mouloungui
- 14|David Rozehnal 17'|
5|Kevin Gomis 54'|
- 21|Laurent Bonnart 46'|
27|Julien Sable 72'|
- 4|Ludovic Obraniak 60'|
26|Anthony Mounier 80'|
Pozostałe informacje
- SędziaHerve Piccirillo
- Widzowie16 847
Relacja
Ligue 1: Czołówka traci punkty, asysty Obraniaka dodał: Sobmar | źródło: francja.goal.pl | 21.12.2011 21:03
Ludovic Obraniak | fot. Adam Jastrzębowski / Foto-Olimpik
Pierwsza połowa nie zapowiadała, że w Evian padnie aż sześć bramek. Dopiero pierwsze minuty po przerwie przyniosły pierwsze gole. Prowadzenie gościom dał Younes Belhanda, który dobił strzał Johna Utaki. W 52. minucie do remisu doprowadził Cedric Barbosa, do którego trafiła piłkę po strzale Sabera Khelify. Radość gospodarzy z remisu trwała dwie minuty. Po podaniu Belhandy Olivier Giroud przelobował Stephana Andersena i zdobył 13. gola w tym sezonie.
Potem jednak nastąpiło sześć minut prawdziwego horroru dla lidera Ligue 1. W 69. minucie Guillaume Rippert dośrodkował w pole karne, a Khelifa doprowadził do remisu. Dwie minuty później po rzucie rożnym celnie główkował Cedric Carbon i to Evian prowadziło 3:2. Wreszcie w 75. minucie Brice Dja Djedje uderzył z rzutu wolnego pod poprzeczkę i przypieczętował zwycięstwo beniaminka.
Evian Thonon Gaillard - Montpellier 4:2 (0:0)
0:1 Belhanda 47'
1:1 Barbosa 52'
1:2 Giroud 54'
2:2 Khelifa 69'
3:2 Cambon 71'
4:2 Dja Djedje 75'
Pełna statystyka meczu
Spotkanie w Lille rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy już w dziewiątej minucie wyszli na prowadzenie. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Aureliena Chedjou, a ten mocnym strzałem pokonał Davida Ospinę. Les Aiglons doprowadzili do remisu siedem minut później. David Hellebuyck dośrodkował z rzutu rożnego, a Renato Civelli popisał się celnym uderzeniem głową.
Gospodarze nie podłamali się takim obrotem sprawy i atakowali, odzyskując prowadzenie w 27. minucie. Joe Cole wymienił podania z Davidem Rozehnalem i precyzyjnym uderzeniem nie dał szans Ospinie. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do OGCN, a konkretniej Francka Dja Djedje. Napastnik gości w 35. minucie wykorzystał dośrodkowanie Erika Moulounguiego i z bliska wpakował piłkę do siatki, a w doliczonym czasie gry dobił strzał Moulounguiego i do przerwy Les Aiglons prowadzili 3:2.
Od początku drugiej połowy do ataku ruszyli gospodarze i już pięć minut po wznowieniu gry mogło być 3:3, ale strzał Edena Hazarda w świetnym stylu obronił Ospina. Od 71. minuty goście musieli grać w dziesiątkę, bowiem Mouloungui dostał drugą żółtą kartkę. W międzyczasie na boisku pojawił się Ludovic Obraniak, który w 77. minucie był bliski doprowadzenia do remisu, ale z rzutu wolnego trafił w słupek. Kilkadziesiąt sekund później Les Dogues dopięli jednak swego. Po dośrodkowaniu Obraniaka Hazard z sześciu metrów umieścił piłkę w siatce i było 3:3.
Końcówka spotkania zapewniła kibicom ogromne emocje. W 86. minucie Ospina uratował Nice, broniąc Mathieu Debuchy'ego. Po kilkudziesięciu sekundach groźnie było pod bramką mistrzów Francji, ale Fabrice Abriel zmarnował sytuację sam na sam z Mickaelem Landreau. Wreszcie w 88. minucie kolejnym precyzyjnym dośrodkowaniem popisał się Obraniak, a Florent Balmont pokonał bramkarza rywali i było 4:3.
Gdy wydawało się, że gospodarze zdobędą jakże ważne trzy punkty, Les Aiglons doprowadzili do remisu. W czwartej minucie doliczonego czasu gry, w ostatniej akcji meczu piłka po rzucie rożnym trafiła do Francois Clerca, a ten nie dał szans Landreau i zapewnił swojej drużynie punkt, pozwalający jej wydostać się ze strefy spadkowej.
Lille OSC - OGC Nice 4:4 (2:3)
1:0 Chedjou 9'
1:1 Civelli 16'
2:1 Cole 27'
2:2 Dja Djedje 35'
2:3 Dja Djedje 45'+1
3:3 Hazard 78'
4:3 Balmont 88'
4:4 Clerc 90'+4
Czerwona kartka: Mouloungui (Nice)
Pełna statystyka meczu
Valenciennes wydostało się ze strefy spadkowej wygrywając u siebie z Olympique Lyon 1:0. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 27. minucie, gdy po dośrodkowaniu Foueda Kadira z rzutu wolnego Aly Cissokho skierował piłkę do własnej bramki. W 54. minucie mogło być 2:0, dla Les Gones uratował Dejan Lovren, który wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Gaetana Bonga. Sześć minut okazję zmarnował natomiast Vincent Aboubakar, którego strzał obronił Hugo Lloris.
Dwie minuty przed końcem niewiele brakowało natomiast, by OL doprowadziło do remisu. Po zagraniu Jeremy'ego Pieda strzelał Gueida Fofana, ale Nicolas Penneteau nie dał się zaskoczyć i punkty zostały na Stade du Hainaut.
Valenciennes - Olympique Lyon 1:0 (1:0)
1:0 Cissokho 27' (s)
Pełna statystyka meczu
Rozgrywki
Kluby
Piłkarze
Dodaj komentarz

Komentarze | 4 komentarze
Joker | 22.12.2011 00:40
Ale szalony mecz:) Dawno takiego w Ligue 1 nie oglądałem... Lille na pewno bylo zespołem lepszym, ale Nicea grała bardzo ambitnie i wykorzystywała niemal kazdy błąd defensywy LOSC...
Kapitalną zmiane dał Ludo Obraniak... To był taki Ludo jakiego chce widziec w reprezentacji... Rozruszał Lille niesamowicie, a te 2 asysty to majsersztyk, zwłaszcza ta pierwsza...
W pozostałych meczach pomimo, że przegrały czołowe ekipy jakiś wielkiej sensacji bym się nie dopatrywał. Valenciennes u siebie radzi sobie świetnie, ogrywa lub remsiuje ze wszystkimi zespołami z czołówki, także ich wygrana z Lyonem wielkim zaskoczneniem nie jest... Tymbardziej porazka słabnącego z kolejke na kolejke Montpellier...
Helter_Skelter | 21.12.2011 22:00
Lille zabrakło koncentracji w końcówce.Goście dość szczęśliwie ale i też niemiłosiernie to wykorzystali.W sumie brawa dla nich za walkę do końca...
Visca el Barcel | 21.12.2011 21:32
Kolejka marzeń w końcu dla Marsylii...nie da sie ukryć,że Lyon poległ to mała niespodzianka...Montpellier rewelacja dostała w końcu niezłe baty...
Natomiast Lille to chyba rezerwą grała...(oczywiście żart)
Rysel | 21.12.2011 21:08
Matko, stracić 2 pkt po takiej pogoni w 94 ! :(
Który to już raz rywale zadają taki cios pod koniec..
Mecz z natury koniecznie do wygrania..










