vs
1
:
3
10 września 2011 r.| 19:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaHerve Piccirillo
  • Widzowie23 061

Relacja

Lyon liderem, gol Obraniaka dodał: Sobmar | źródło: francja.goal.pl | 10.09.2011 21:03

Lyon liderem, gol Obraniaka

Ludovic Obraniak  |  fot. Adam Jastrzębowski / Foto-Olimpik

Olympique Lyon objęło przynajmniej na 24 godziny prowadzenie w tabeli Ligue 1, po tym jak wygrało na wyjeździe z Dijon 2:1. Les Gones mają obecnie punkt przewagi nad Lille, które zwyciężyło w St. Etienne 3:1, a jedną z bramek dla Les Dogues zdobył Ludovic Obraniak [fot].

Ajaccio wygrało u siebie z Valenciennes 3:1 i zanotowało pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Po pierwszej połowie na Stade Francois Coty prowadzili goście, którzy w 36. minucie objęli prowadzenie. David Ducourtioux dośrodkował w pole karne, a Gael Danic ubiegł Guillermo Ochoę i wpakował piłkę do siatki. Początek drugiej części meczu przesądził natomiast o zwycięstwie beniaminka, który w ciągu 15 minut zdobył trzy gole. Najpierw Frederic Sammaritano przymierzył z rzutu wolnego z 20 metrów i doprowadził do remisu. Potem ten sam zawodnik wykończył akcję Johanna Cavalliego i Jean-Baptiste'a Pierazziego i było 2:1. Wynik ustalił w 58. minucie Ilan, wykorzystując podanie Cavalliego.

AC Ajaccio - Valenciennes 3:1 (0:1)
0:1 Danic 36'
1:1 Sammaritano 47'
2:1 Sammaritano 54'
3:1 Ilan 58'

Pełna statystyka meczu




Girondins Bordeaux kolejny raz zawiodło w meczu u siebie i tylko bezbramkowo zremisowało z Evian. W pierwszej połowie najlepszą okazję miał Anthony Modeste, po którego strzale Stephan Andersen zbił piłkę na poprzeczkę. Nawet jednak, jeśli padłaby bramka, to nie zostałaby uznana, bowiem zawodnik Bordeaux był na spalonym. W 55. minucie bliscy wywalczenia prowadzenia byli natomiast goście, lecz Cedric Carrasso w świetnym stylu obronił strzał Sabera Khelify.

Potem dwukrotnie bliscy pokonania Andersena byli podopieczni Francisa Gillota. Najpierw jednak bramkarz Evian nie dał się pokonać Yoanowi Gouffranowi, a potem po główce Cheikha Diabate uratowała go poprzeczka. Podział punktów sprawił, że drużyny pozostały sąsiadami w ligowej tabeli.

Girondins Bordeaux - Evian Thonon Gaillard 0:0

Pełna statystyka meczu




Toulouse wygrywając w Caen 1:0 odniosło trzecie zwycięstwo w tym sezonie i wskoczyło do czołówki Ligue 1. W pierwszej części meczu obydwie ekipy miały po jednej dobrej sytuacji. Okazję dla gospodarzy zmarnował Gregory Leca, natomiast uderzenie Francka Tabanou obronił Alexis Thebaux.

W 59. minucie bliski pokonania bramkarza Caen był Umut Bulut, ale reprezentant Turcji nie umieścił piłki w siatce, mimo że znalazł się sam przed Thebaux. Gol dla le Tef padł dopiero w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Po dograniu Daniela Braaten bramkę na wagę trzech punktów zdobył Etienne Capoue.

SM Caen - Toulouse FC 0:1 (0:0)
0:1 Capoue 90'+3

Pełna statystyka meczu




Dijon nie sprostało w meczu u siebie Lyonowi, ale gospodarze pokazali, że ostatnie zwycięstwa nie były dziełem przypadku. Spotkanie na Le Stade Gaston-Gerard rozpoczęło się po myśli Les Gones, którzy już w szóstej minucie wyszli na prowadzenie. Kim Källström dośrodkował z rzutu rożnego, a Maxime Gonalons głową skierował piłkę do siatki. Les Rouges zdołali doprowadzić do remisu dwie minuty przed końcem pierwszej połowy. Brice Jovial podał do Benjamina Corgneta, a ten uderzeniem z 20 metrów nie dał szans Hugo Llorisowi.

Początek drugiej części meczu był jednak udany dla gości, jak i początek meczu. Osiem minut po przerwie Lyon odzyskał na prowadzenie, po tym jak Befetimbi Gomis celnie główkował po dośrodkowaniu Michela Bastosa.

W 79. minucie mogło być nawet 3:1, ale po rzucie rożnym wykonanym przez Källström i zgraniu piłki przez Bastosa, Dejan Lovren z paru metrów strzelił nad poprzeczką. Zmarnowana okazja mogła się zemścić kilkadziesiąt sekund później, ale po dośrodkowaniu Younousse'a Sankhare nie trafił do pustej bramki i trzy punkty pojechały do Lyonu.

Dijon FCO - Olympique Lyon 1:2 (1:1)
0:1 Gonalons 6'
1:1 Corgnet 43'
1:2 Gomis 53'

Pełna statystyka meczu




Spotkanie na Le Stade Geoffroy Guichard miało zagwarantować kibicom wiele emocji i tak też się stało. Już w siódmej minucie padł pierwszy gol. Po dośrodkowaniu Fabiena Lemoine'a David Rozehnal skierował piłkę do własnej bramki i kompletnie zaskoczył Mickaela Landreau. Rozjuszeni nieudanym początkiem spotkania goście ruszyli do ataku, ale ich ataki nie były wystarczająco składne, by doprowadził do zdobycia bramki.

W 34. minucie zadanie Les Dogues ułatwił nieco Loris Nery, który dostał czerwoną kartkę za faul na Francku Beria. W pierwszej połowie Lille zdołało jednak jeszcze tylko raz zagrozić bramce rywali, lecz po strzale Mathieu Debuchy'ego dobrze interweniował Stephane Ruffier. Bramkarz ASSE uratował swój zespół także w 53. minucie, gdy sparował uderzenie Edena Hazarda. Kilkadziesiąt sekund później był już jednak bezradny, gdy reprezentant Belgii ograł czterech rywali i precyzyjnym uderzeniem pokonał Ruffiera.

Hazard w 73. minucie zapewnił Lille prowadzenie, gdy najpierw wymienił podania z Moussą Sowem, a potem strzałem pod poprzeczkę nie dał szans golkiperowi Les Verts. Potem niewiele brakowało, by było 2:2, ale Landreau popisał się świetną interwencją po strzale Bakary'ego Sako, a w 82. minucie Lille uratował słupek, w który trafiła piłka po strzale 23-letniego pomocnika St. Etienne.

Ostatnie słowo w tym meczu należało do gości, którzy w 86. minucie przypieczętowali swoje zwycięstwo. Joe Cole ograł czterech przeciwników, dograł piłkę Obraniaka (na murawie od 51. minuty), a ten spokojnie skierował ją do siatki, ustalając wynik spotkania na 1:3.

AS Saint-Etienne - Lille OSC 1:3 (1:0)
1:0 Rozehnal 7' (s)
1:1 Hazard 54'
1:2 Hazard 73'
1:3 Obraniak 86'
Czerwona kartka: Nery (St. Etienne)

Pełna statystyka meczu




Po dramatycznym spotkaniu Sochaux zremisowało u siebie z Lorient 1:1, co sprawiło, że drużyny pozostały blisko siebie w ligowej tabeli. Pierwszą okazję do zdobycia bramki miał w 17. minucie Ryad Boudebouz, ale trafił w słupek. Gospodarze zdołali natomiast objąć prowadzenie cztery minuty przed końcem pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu Sebastiena Corchia i strzale Edouarda Butina piłka odbiła się od słupka i przeleciała za linię bramkową. Jeszcze w doliczonym czasie gry mogło być 2:0, lecz po główce Modibo Maigi piłka trafiła w poprzeczkę.

W poprzeczkę trafił także w 56. minucie Mathieu Peybernes, a zmarnowane sytuacje zemściły się na Les Lionceaux dwie minuty przed końcem pojedynku. Po podaniu Joela Campbella Innocent Emeghara ograł Corchię, a potem pokonał Teddy'ego Richerta, zapewniając Lorient cenny punkt.

Obrońca reprezentacji Polski Damien Perquis grał w tym spotkaniu przez pierwsze 67 minut, a w 34. minucie dostał żółtą kartkę.

FC Sochaux - FC Lorient 1:1 (1:0)
1:0 Butin 41'
1:1 Emeghara 88'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wtorkowego spotkania reprezentacji Polski z Łotwą. Mecz, który ...

czytaj

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj