vs
2
:
2
01 sierpnia 2011 r.| 18:30


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaSzymon Marciniak
  • Widzowie4 280

Relacja

Historyczny punkt Podbeskidzia dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 01.08.2011 20:22

Debiutujące w najwyższej klasie rozgrywkowej Podbeskidzie Bielsko-Biała sprawiła dużą niespodziankę w meczu pierwszej kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Drużyna Roberta Kasperczyka zremisowała u siebie 2:2 z faworyzowaną Jagiellonią Białystok, choć do przerwy przegrywała już 0:2.

Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla drużyny Czesława Michniewicza. W szóstej minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował bowiem rzut karny dla Jagiellonii po faulu Zajaca na Kupiszu. Jedenastkę pewnym uderzeniem wykorzystał Tomasz Frankowski.

W odpowiedzieli zza pola karnego uderzał Malinowski, ale Sandomierski był na posterunku. W dwunastej minucie goście byli blisko zdobycia drugiego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową uderzał Sidqy, ale Podbeskidzie przed stratą bramki uratowała poprzeczką. Z kolei dwie minuty później mogło być 1:1, ale dobrym zagraniu Sokołowskiego w pole karne, Rogalski posłał piłkę tuż obok słupka.

Sandomierskiego pokonać próbował także Sokołowski, ale po uderzeniu z woleja pomocnika Podbeskidzia, bramkarz gości zdołał odbić piłkę. Gdy wydawało się, że w pierwszej połowie wynik nie ulegnie zmianie, trzy minuty przed jej zakończeniem fatalny błąd popełnił Zajac, który wypuścił piłkę z rąk po łatwym dośrodkowaniu. Futbolówka spadła pod nogi Grzyba, który przytomnie odegrał do Frankowskiego. Ten spokojnie trafił do pustej bramki z najbliższej odległości.

Cztery minuty po przerwie Jagiellonia stanęła przed szansą zdobycia trzeciego gola. Po bardzo dobrym podaniu Frankowskiego, na bramkę beniaminka szarżował Plizga, ale został skutecznie powstrzymany przez Zajaca.

W drugiej połowie spotkanie nie stało na wysokim poziomie. Przeprowadzanie składnych akcji uniemożliwiała zalegająca na murawie woda z mocnych opadów deszczu. Kibice nie obserwowali groźnych sytuacji pod bramkami, a grą rządził w głównej mierze przypadek.

Ze strony Podbeskidzia strzelać próbował Cieślińki, ale uczynił to niecelnie, natomiast ze strony Jagiellonii odpowiedział Makuszewski, ale trafił prosto w ręce Zajaca.

Do trudnych warunków lepiej dostosowali się gospodarze, którzy w 82. minucie zdobyli kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, najwyżej do piłki wyskoczył Demjan i strzałem głową pokonał bramkarza Jagiellonii.

Sześć minut później po raz trzeci na listę strzelców mógł się wpisać Frankowski, ale nie zdołał wykorzystać dobrego podania Burkhardta, mając przed sobą tylko bramkarza. Chwilę później, po przeciwnej stronie boiska, Thiago Cionek powalił w polu karnym Demjana i sędzia wskazał na jedenasty metr. Z rzutu karnego do siatki trafił Cieśliński [fot], zapewniając swojej drużynie zdobycie historycznego punktu w Ekstraklasie.

W doliczonym czasie gry Jagiellonia mogła mówić o wielkim szczęściu. Dwukrotnie z bliskiej odległości uderzał Konieczny, za pierwszym razem skutecznie bronił Sandomierski, a w drugiej sytuacji bramkarza wyręczył jeden z obrońców, który na linii bramkowej skutecznie zablokował jeszcze Dancika.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok 2:2 (0:2)
0:1 Frankowski (k) 6'
0:2 Frankowski 42'
1:2 Demjan 82'
2:2 Cieśliński (k) 89'
Pełna statystyka meczu


drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wtorkowego spotkania reprezentacji Polski z Łotwą. Mecz, który ...

czytaj

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj