vs
3
:
3
05 lutego 2012 r.| 17:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaHoward Webb
  • Widzowie41 668

Relacja

Wspaniała pogoń United - hit na remis! dodał: Sobmar | źródło: anglia.goal.pl | 05.02.2012 19:00

Wspaniała pogoń United - hit na remis!

Wayne Rooney  |  fot. Tsutomu Takasu

Dzisiejsze spotkanie bezsprzecznie zasłużyło na miano hitu, jakim określano je na długo przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Mieliśmy wszystko - ostrą grę, karny z kapelusza, niepodyktowana jedenastka, błędy sędziowskie oraz pogoń do ostatku sił. W pewnym momencie zdawało się, że Chelsea nie może tego spotkania przegrać, ale niestety los w postaci Howarda Webba postanowił inaczej.

Zaczęło się od nieznacznej przewagi gospodarzy, która zwiększała się z każdą kolejną minutą. Przetrzebione kontuzjami United nie było w stanie na dłużej dotrzymać kroku będącemu w pełni sił rywalowi. Doszło do tego, że w pewnym momencie piłkarze Fergusona zostali zamknięcie w obrębie własnej połowie i tylko bronili się przed atakami the Blues. Nie znaczy to oczywiście, że gracze z Old Trafford nic sobą nie prezentowali, gdyż co jakiś czas udało im się sklecić akcję lub dwie, które były groźniejsze niż siedem akcji stworzonych przez Chelsea.

Wreszcie londyńczycy dopięli swego po nieco ponad półgodzinie gry. W polu karnym United powstało wielkie zamieszanie, po którym piłka trafiła pod nogi Daniela Sturridge'a. Anglik z dziecinną łatwością minął torującego mu drogę Patrice'a Evrę i pognał w stronę bramki Davida De Gei. Po chwili lekko podciął futbolówkę, by dograć ją na piąty metr, nieszczęśliwie jednak na jej drodze stanął Jonny Evans, który swoją klatką piersiową wpakował piłkę do własnej bramki.

Jednobramkowe prowadzenie utrzymało się już do końca pierwszej połowy, jednakże już na początku drugiej został momentalnie podwyższony. Chwilę po gwizdku arbitra na lewym skrzydle piłkę holował Torres. Nieatakowany miał dużo czasu na przygotowanie dośrodkowania, które zmierzało w kierunku kompletnie niekrytego Juana Maty. Hiszpański skrzydłowy złożył się do pięknego woleja i atomowym strzałem o mało co nie rozerwał siatki bramki De Gei.

Minęło ledwie pięć minut, a hiszpański golkiper Czerwonych Diabłów był zmuszony trzeci raz skapitulować. Tym razem pokonał go David Luiz, który wyskoczył najwyżej do dośrodkowania z rzutu rożnego i precyzyjnie umieścił piłkę tuż przy prawym słupku.

Czy było to koniec strzelaniny na dziś? Otóż nie! Tym razem jednak to gracze w czerwonych trykotach zdobyli gola, a dokładnie uczynił to Wayne Rooney, który pokonał Petra Cecha z jedenastu metrów. Rzut karny został podyktowany chwilę wcześniej po faulu Sturridge'a na Evrze.

Gol kontaktowy padł dziesięć minut później i był analogiczny do poprzedniego trafienia United - ponownie Rooney i ponownie z jedenastki. Tym razem jednak wskazanie prowadzącego spotkanie Howarda Webba na wapno było dosyć wątpliwe, gdyż, jak pokazały powtórki, Danny Welbeck umyślnie szukał swoimi nogami nóg Branislava Ivanovicia, który na dobrą sprawę tylko podnosił się z murawy.

W 77. minucie Torres stanął przed szansą, by odebrać przeciwnikom marzenia o remisie, ale miast strzelać w dogodnej sytuacji, zdecydował się na drybling, który zakończył się stratą piłki i jękami zawodu kibiców Chelsea.

Jednobramkowa przewaga zepchnęła the Blues do żelaznej defensywy. Gracze Villasa-Boasa robili wszystko, by nie dać wbić sobie gola numer 3, ale ich starania spełzły na niczym w 84. minucie, gdy do bramki Cecha trafił wprowadzony wcześniej Chicharito Hernandez. Wprawdzie asystował Ryan Giggs, ale wielką pracę przy trafieniu Meksykanina odegrali także Antonio Valencia oraz Rooney.

W doliczonym czasie gry fantastyczną interwencją popisał się De Gea, który wyciągnął się jak struna i odbił uderzoną przez Matę piłkę idealnie zmierzającą w okienko bramki. Tą obroną Hiszpan sprawił, że kibice MU zapomnieli mu wszystkie niepewne interwencje, którymi były gracz Atletico straszył od początku sezonu.

Manchester United we wspaniały sposób odrobił, zdawałoby się, wynik nie do odrobienia. Co prawda pomógł im w tym nieco arbiter, ale trzeba uczciwie przyznać, że Webb mylił się w obie strony po równo. Na dodatek Chelsea powinna zdobyć dzisiaj więcej, niż tylko trzy gole, ale to jest już zasługą Fernando Torresa, który po raz kolejny dowiódł, że nie był wart wydanych na niego rok temu pieniędzy. Na Stamford Bridge podział punktów, zaś rywalizacja o tytuł mistrza Anglii nabiera rumieńców.

Chelsea - Manchester United 3:3 (1:0)
1:0 Evans (sam.) 36'
2:0 Mata 46'
3:0 David Luiz 51'
3:1 Rooney (kar.) 58'
3:2 Rooney (kar.) 69'
3:3 Hernandez 84'

Pełna statystyka meczu

90.+5 min - KONIEC SPOTKANIA! Wspaniała pogoń Manchesteru i liczne błędy arbitra. Chelsea może sobie pluć w brodę, gdyż wypuścili z rąk 3-bramkową zaliczkę.

90.+2 min - Nieprawdopodobne! Futbolówka zmierzała idealnie w samo okienko, a De Gea cudem wyjął ją i wybił na rzut rożny. Kibice United zapewne wybaczyli mu teraz wszystkie poprzednie wpadki, gdyż tą interwencją uratował swoim kolegom remis!

90.+1 min - Rzut wolny przed polem karnym De Gei. Czy Mata zaskoczy rodaka?

90. min - Przed nami jeszcze cztery minuty gry.

89. min - Co za emocje! I jedni, i drudzy starają się jednocześnie nie stracić żadnej bramki więcej i jednocześnie skontrować przeciwnika. Wspaniałe spotkanie!

84. min - REMIS!!! Coś niemożliwego! Akcja Valencii prawą stroną. Ekwadorczyk mocno wrzucił piłkę w pole karne, ta zaś trafiła do Rooneya. Anglik mocno uderzył i zmusił Cecha do wbijania piłki z bok, gdzie już czekał Giggs. Walijczyk tylko się rozejrzał, po czym dośrodkował prosto na głowę niekrytego Javiera Hernandeza, Meksykanin zaś z najbliższej odległości pokonał bramkarza Chelsea.

81. min - Chelsea wzmocniła szyki obronne, Man Utd zaś szukają dziury, która umożliwi im stworzenie sytuacji bramkowej.

77. min - Właśnie dlatego Torres nie potrafi strzelać goli. Znalazł się w dogodnej sytuacji w polu karnym, ale miast oddać strzał, zdecydował się na drybling, którzy oczywiście skończył się stratą.

76. min - Torres wykłada piłkę Essienowi, ten zaś atomowy strzałem o mały włos łamie ręce De Gei, a tak tylko rzut rożny.

74. min - Chicharito stoi przed szansą na doprowadzenie do remisu, jednak myli się minimalnie.

73. min - Wojna nerwów i wyczekiwanie na błąd przeciwnika. Man Utd coraz częściej pod polem karnym przeciwnika.

69. min - GOL KONTAKTOWY!. Rooney ponownie pewnie z jedenastego metra.

68. min - MU otrzymuje drugi rzut karny! Wyraźny błąd Howarda Webba, który nie zauważył, iż to Welbeck wpadł na Ivanovicia, a nie odwrotnie.

67. min - Ładny szybki atak pozycyjny United kończy się strzałem Rooney'a, który bezpiecznie ląduje w rękach czeskiego bramkarza Chelsea.

66. min - Mata bada czujność De Gei, ten zaś pewnie interweniuje. W odpowiedzi Rooney próbuje Cecha.

62. min - Tempo znacznie wzrosło. Oba zespoły dążą do zdobycia kolejnych goli, co zwiastuje nam niezwykle emocjonujące kolejne pół godziny.

60. min - Chelsea atakuje, Manchester atakuje, Chelsea atakuje - oszaleć można.

58. min - MU ODRABIA STRATY!. Rooney strzałem pod poprzeczkę nie daje Cechowi szans na obronę.

57. min - Z pozoru niegroźnie starcie Sturridge'a i Evry w polu karnym Chelsea kończy się... rzutem karnym. Egzekutorem Wayne Rooney.

56. min - Gospodarze dalej w natarciu.

51. min - CHELSEA ZADAJE TRZECI CIOS!. Tym razem egzekutorem jest David Luiz, który po rzucie rożnym z prawej strony pakuje piłkę główką w samo okienko bramki golkipera United.

46. min - THE BLUES PODWYŻSZAJĄ!. Londyńczykom wystarczyła tylko chwila. Na prawej stronie z piłka znalazł się Torres. Hiszpan miał dużo czasu i precyzyjnie wrzucił na dalszy słupek, gdzie zupełnie niepilnowany był Mata. Były gracz Valencii złożył się do pięknego woleja i atomowy uderzeniem o mały włos nie zmiótł De Gei z bramki.

45. min - Zaczyna się druga część spotkania.

45.+3 min - PRZERWA

45.+2 min - Trzeci raz w ciągu ostatnich sekund gracze obu zespołów otaczają Webba. Arbiter ma dużo pracy, piłkarze zaś dużo pretensji.

45. min - Howard Webb dolicza dwie minuty do regulaminowego czasu gry.

43. min - Piłkarze z Manchesteru od dobrych dwóch minut przerzucają piłkę to na jedną, to na drugą stronę pola karnego Chelsea szukając miejsca do strzału, ostatecznie jednak trwa to zbyt długo i tracą szansę na doprowadzenie do remisu.

41. min - Dwójkowa akcja Rooney-Young kończ się strzałem tego drugiego, ale Cech nie daje się pokonać.

39. min - Brutalne przebudzenie dla graczy Fergusona, którzy ruszają teraz do odrabiania strat.

36. min -  CHELSEA PROWADZI! Zmieszanie w polu karnym United. Piłka trafia pod nogi Daniela Sturridge'a, który z dziecinną łatwością mija Patrice'a Evrę i biegnie wzdłuż linii końcowej boiska w stronę bramki, po czym decyduje się lekką podcinką dograć na piąty metry. Po drodze futbolówka odbija się od klatki piersiowej Jonny'ego Evansa i ląduje w siatce.

31. min - Pierwszy żółty kartonik pokazany. Torres brutalnie zaatakował Evansa kopiąc go mocno w kość ogonową.

29. min - Znakomite podanie Valencii do Rooneya. Angielski napastnik samotnie rusza pod bramkę Cecha i szuka podaniem Welbecka, jednak w ostatniej chwili Branosilav Ivanovic wybija piłkę na rzut rożny.

27. min - David Luzi traci futbolówkę w okolicach własnego pola karnego i zmusza kolegów do ratowania sytuacji. Kryzys zażegnany.

25. min - Za nami 25 minut gry, które można zdecydowanie ocenić na korzyść graczy Villasa-Boasa. MU zamknięte na własnej połowie i bez groźniejszego ataku od dłużej chwili.

21. min - Torres na dobrej pozycji do strzału, jednakże piłka po strzale Hiszpana nawet nie musnęła bramki i potoczyła się daleko od niej.

19. min - Rzut wolny dla Chelsea na połowie MU słabo wykonany przez Meirelesa i szansa na zagrożenie bramce przeciwnika zmarnowana.

16. min - Wolno rozprowadzany atak przez piłkarzy Chelsea kończy się niecelnym podaniem Juana Maty. Hiszpan nie najlepiej czuje się na nietypowej dla siebie pozycji środkowego pomocnika.

11. min - Tym razem Welbeck pada w szesnastce i ponownie arbiter nawet nie zastanawia się czy w ogóle powinien użyć gwizdka. Zdaje się, że Cahill podcinał przeciwnika, jednakże przewinienie miało miejsce jeszcze przed linią szesnastego metra. Chwilę wcześniej brutalnie przez Rafaela zostaje potraktowany Torres. Sędzia pozwala dzisiaj zawodnikom na wiele.

9. min - Kontratak gości. Ashley Young stara się uwolnić od krycia. Chwila zamieszania i angielski skrzydłowy pada w polu karnym. Howard Webb niewzruszony puszcza grę dalej.

7. min - Niepewna interwencja hiszpańskiego bramkarza Man Utd i przed szansą stanął Raul Meireles. Na szczęście dla sympatyków United błąd De Gei pozostaje bez konsekwencji.

5. min - Sturridge indywidualnie nie stwarza większego zagrożenia i piłka ląduje w rękach De Gei.

1. min - Pierwsze podanie rozpoczyna mecz.

0. min - Zawodnicy Chelsea i Man Utd wychodzą na murawę Stamford Bridge.

-10. min - Zostało już tylko dziesięć minut do rozpoczęcia spotkania. Poniżej składy, w jakich zaprezentują się nam oba zespoły.

Chelsea: Cech - Ivanovic, David Luiz, Cahill, Bosingwa, Essien, Meireles, Sturridge, Mata, Malouda, Torres

Man Utd: De Gea - Rafael, Evans, Ferdinand, Evra, Valencia, Carrick, Giggs, Young, Rooney, Welbeck

sędzia: Howard Webb

(Maciej Petryszyn)
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 279 komentarzy

LivFans | 07.02.2012 12:08

@Arjen1...czytam dokładnie i nadal mowie. no gdzie!

Chelsea Fan | 06.02.2012 19:05

Emocje trochę opadły więc można coś napisać. Po meczu powiedzieć że byłem wk....... to mało powiedzieć i nie na sędziego ale na piłkarzy jak mogli wypuścić takie prowadzenie. No ale cóż bywa. Bramka Maty po prostu fantastyczna.

Arjen1 | 06.02.2012 16:47

@messenger No tak, ale przecież to już pisałem. Pierwszy słuszny karny.

@LivFans W Anglii, czytaj dokładnie.

Joker | 06.02.2012 15:28

narinho7
Śmieszny to Ty jesteś, bo sytuacji nie rozpatruje się w kategorii czy powinna być czy nie, bo ona była i nalezało ją w prawidłowy sposób rozstrzygnąć...
A czy chwile wcześniej faulowany był Torres to nie byłbym tak na 100% pewien, bo ja sobie nie przypominam, aby była jakś powtórka tej sytuacji... Wejście było ostre, ale być może prawidłowe, a jak nawet nie to ma to średnie znaczenie w kontekście kolejnej sytuacji z Cahille i Welbeckiem...
Jakbyśmy się zajmowali kazdym nieodgiwzdanym faulem w środku pola czy źle pokazanym autem to zaczelibyśmy mówić o efekcie motyla, że jeden mało istotny błąd kompletnie zmienił losy rywalizacji...
Także dajmy sobie już z tym spokój, bo wynik 3:3 i tak jest wynikiem ostatecznym, i nie można powiedzieć że jest niezasłużony, bo oba zespoły zagrały wspaniały mecz...

narinho7 | 06.02.2012 13:00

Śmieszni jesteście. Cahill nie powinien wylecieć, bo tej sytuacji być nie powinno. Chwilę wcześniej Torres był faulowany pod polem karnym United. A co do drugiego karnego, to ja pier... Jak głupim trzeba być, żeby gwizdnąć coś takiego. Iva nawet nie miał zamiaru atakować, odstawiał nogę, a welbeck sam o nią zahaczył

red29 | 06.02.2012 11:13

Mnie cieszy remis. ;))

Ryniu_CFC | 06.02.2012 07:37

Spotkania Chelsea z United to naprawdę najlepsze mecze w roku. Finał LM w Moskwie, który według mnie był esencją angielskiej piłki nożnej i chyba najlepszym meczem jaki w życiu widziałem obok meczu CFC z Barceloną gdzie było 4:2. Rok temu na SB 2:1 po arcyciekawym meczu. Wczoraj 3:3 gdzie były akcje z bramki do bramki. Po prostu kocham angielską piłkę.

Joker | 06.02.2012 01:38

Walens
Eee... A gdzie ja napisałem, że to było w polu karnym? Napisałem, że był wyciety tuż przed szesnastką...

Walens | 06.02.2012 01:24

Joker
Cahill faulował przed polem karnym także co najwyzej wolny.Co do kartki to fakt czerwo się należało ale...w tej samej akcji chwile temu Torres był zachaczony w srodku pola i Webb nie gwizdnął

Joker | 06.02.2012 01:21

W Polsce to widze nadal większośc ma uczulenie na Webba... Dla mnie osobiście to jest takie czepialstwo na siłe... Bo dziś popełnił dwa dosyć powazne błedy, a tak poza tym gwizdał w miare...

Przede wszystkim Cahill powinien wylecieć za faul na Welbecku, bo to byłaby setka dla młodego Anglika, gdyby nie został wyciety tuż przed polem karnym...
A druga pomyłka to karny na Welbecku, ale wczoraj jeszcze mniej oczywistego karnego w bardzo podobnej sytuacji otrzymało City... Na usprawiedliwienie Webba w tej sytuacji działa fakt, że Welbeck szukał jakiejś nogi, o którą mógłby sie wywalić, a Ivanovic takową \"dostarczył\", no i cóż... Ja osobiście takich karnych nie lubie i nazywam je \"włoskimi\", ale jakieś tam podstawy był...
Natomiast pierwsza jedenastka ewidentna... Tu już trzeba mieć dużo złej woli, aby twierdzić, że nie było karnego... Evra bardzo sprytnie naciągnął Sturridge\'a na faul i ewidentne wapno... Młody Anglik dał się nabrać doświadczonemu Francuzowi... To jest kolejny przykład na to, że jak napastnik wraca sie we własne pole karne to może dojśc do nieszczęścia...


Ale dość o sedziowaniu, bo to był tak fantastyczny mecz, że nie powinno się tym aspektem zajmować zbyt długo...
Moim skromnym zdnaiem jeden z lepszych meczów w tym sezonie, a na 90% o najwiekszej dramaturgii i takim niesamowitym zwrocie akcji...
Pewnie mało kto wierzył, że Diabły się podniosą po 3. golu, ale po tym poznaje się wielkie zespoły...
United zagrało dziś świetny mecz, pomijając katastrofalne błedy przy golu nr 1 i nr 3, bo przy fantastycznym trafieniu Maty wiele się zrobic nie dało...
W mojej opinii bardzo dobre zmiany zrobił Ferguson... Przesunięcie Valencii do tyłu i rzucenie na skrzydła Giggsa i Welbecka, było brdzo dobrym pomysłem... Także Scholes pomimo kilku strat dał niezla zmiane i troche uspokoił gre w środku, a także zapewnił większe posiadanie piłki z czym na poczatku 2. połowy było bardzo źle...
Też częstsze zejścia do drugiej linii bardzo aktywnego Rooneya zrobiły swoje... Wazza był dziś liderem z prawdziwego zdarzenia, bo oprócz tego, że idealnie wykonał oba karne (wreszcie!) to najcześciej próbował zaskoczyć Cecha, który miał spore problemy z uderzeniami R10, a po jednym takim strzale do piłki dopadł Giggs, który idealnie zacentrował na główek Chicharito, a Meksykanin zapewnił wyrównanie... Także architektem tej remontady był zdecydowanie Rooney, chyba nawet gracz meczu, bo w Chlesea tak indywidualnie to nikt się aż tak nie wyróżnił... Naturalnie Mata strzelił gola i zaliczył asyste, ale za to w pierwszej połowie nie bło go kompletnie widać... Meireles chyba robił najlepszą robote w drugiej linii The Blues, Essien też nieźle ale to ciągle nie to co przed kontuzją...
Na pewno nie zawiedli również boczni obrończy, a szczególnie Bosingwa. Portugalczyk na bardzo długi czas wyłączył Valencie i Ekwadorczy niewiele dziś potrafił zdziałac...
Reasumując to remis raczej zasłużony, choć to Diabły miały troche więcej dogodnych sytuacji, ale to jednak Chelsea prowadziła już 3:0...
PS.
Musze wreszcie pochwalić De Gee... Może przy pierwszym golu zachował się tak średnio, ale później choćby tego wolnego Maty wybronił niesamowicie...

zordon | 06.02.2012 00:46

Mecz swietny, drugi karny z  czapy.  Mimo wyniku 3:3 bardzo dobra postawa obu bramkarzy.  Rooney tez wykonal bardzo pewnie 2 karniaki, jak podchodzil do pilki to zastanawialem sie czy nie spieprzy.  Dobry mecz Chelsea, jeden z lepszych ostatnio.  jesli tak zagraja w LM to jestem o nich spokojny.  Tak naprawde to Cheslea zremisowala ten mecz przez 2 rzeczy,  pierwsza jest Torres ktory gra calkiem niezle ale chyba zapomnial juz co to jest strzal i wychodzac na dogodna pozycje zaczyna sie bawic, a jakby strzelil wtedy na 4:2 to juz by bylo po meczu. Druga rzecza natomiast byla decyzja AVB o sciagnieciu Sturridga, rozumiem ze chcial utrzymac wynik, ale to powinien robic jakb bylo jeszcze  3:0 a nie w jak przy 3:2, do tego powinnien sciagnac Maloude, ktory byl widmem na boisku i nie wiem czy jakbym mial wylaczony glos to czy bym wiedzial ze w ogole gral.

Makarov | 06.02.2012 00:40

EL toro, LivFans
Kolega Arjen1 trochę przesadził jednak  mecze między United a Chelsea w ostatnich latach są najlepsze.
Nic nie ujmuję starciom MU-LFC, są bardzo prestiżowe lecz z reguły dosyć nudne...

messenger | 06.02.2012 00:25

Arjen1
Najpierw sobie popatrzeć na sytuacje, po których te karne zagwizdano. Tylko ten dzisiejszy na Wellbecku można uznać za kontrowersyjny.

LivFans | 06.02.2012 00:15

@Arrjen1                                                                                      no gdzie...?haha

LivFans | 06.02.2012 00:14

@Arrjen1                                                                                      no gdzie...?haha

1 |2 |3 |4 |5 |6 |7 |8 |9 |10 ...
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Galeria z meczu Polska - Łotwa

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wtorkowego spotkania reprezentacji Polski z Łotwą. Mecz, który ...

czytaj

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj