vs
3
:
0
05 listopada 2011 r.| 16:00


Strzelcy

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaMichael Oliver
  • Widzowie60 090

Relacja

Van Persie i Arsenal nadal na fali dodał: Sobmar | źródło: anglia.goal.pl | 05.11.2011 17:55

Van Persie i Arsenal nadal na fali

Robin van Persie  |  fot. Ronnie Macdonald (flickr.com)

Kolejny świetny występ Robina van Persiego [fot] sprawił, że Arsenal nie dał szans West Bromwich Albion i wygrał u siebie 3:0 w meczu jedenastej kolejki Premier League. Było to czwarte kolejne zwycięstwo Kanonierów w lidze, a także dziewiąty tryumf na Emirates Stadium w tym sezonie.

Od początku spotkania zdecydowaną przewagę osiągnęli gospodarze, którzy wykorzystali swoją pierwszą dogodną okazję do zdobycia bramki. W 22. minucie Ben Foster obronił nogami strzał Theo Walcotta, ale przy dobitce Van  Persiego nie miał już szans. Pięć minut później bramkarz Baggies uratował już swóch zespół przed utratą gola, broniąc strzał Gervinho, który jednak i tak był na spalonym.

Od 39. minuty było już 2:0 dla Arsenalu. Robin van Persie wycofał piłkę sprzed linii końcowej do Thomasa Vermaelena, a ten z dziesięciu metrów wpakował ją do siatki, zdobywając pierwszą bramkę od niemal dwóch lat. Reprezentant Belgii osiem minut po przerwie był bliski podwyższenia wyniku, ale po dośrodkowaniu van Persiego z rzutu rożnego główkował minimalnie niecelnie.

Potem okazje mieli Aaron Ramsey i Alex Song. Pierwszy nieznacznie spudłował uderzając z ostrego kąta, a strzał Songa sparował Foster. W 74. minucie było już wiadomo, że West Brom nie wywiezie punktów z Londynu. Van Persie zaliczył kolejną asystę, wykładając piłkę Mikelowi Artecie, a ten z linii pola karnego strzelił tuż przy słupku, nie dając szans Fosterowi.

Dwie minuty później Hiszpan mógł strzelić drugiego gola, ale tym razem jego uderzenie sparował bramkarz Baggies. W końcówce goście w końcu zdołali stworzyć sobie dwie sytuacje, ale najpierw Somen Tchoyi mając na przeciwko siebie tylko Wojciecha Szczęsnego za długo się wahał, pozwalając Vermaelenowi wrócić i zablokować jego strzał.

Trzy minuty przed końcem po rzucie rożnym główkował Steven Reid, ale Szczęsny popisał się dobrą interwencję i pewnie złapał piłkę. Wynik nie uległ już zmianie i gospodarze mogli cieszyć się z cennych trzech punktów.

Arsenal - West Bromwich Albion 3:0 (2:0)
1:0 van Persie 22'
2:0 Vermaelen 39'
3:0 Arteta 74'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 21 komentarzy

messenger | 06.11.2011 17:10

Young Guns
Nie chodzi o to, że Wenger sprowadza 18,19-latków, bo udało mu się wychować wielu z nich na bardzo dobrych piłkarzy, tylko o to że praktycznie tylko na młodych i niedoświaczonych polegał. Kończę tę dyskusję, bo za chwilę naprawdę rozpętam awanturę.

Visca el Barcel | 06.11.2011 09:42

Bez niespodzianki łatwe przekonywujące zwycięstwo jak nigdy i to z czystym kontem...

Konrad Robert | 06.11.2011 08:00

Brawa Arsenal sie odbil wkrotce doszulsuje do czworki...

Young Guns | 06.11.2011 03:59

messenger

jeszcze jedna myśl na szybko..piszesz:

\"No właśnie, jakoś wcześniej Wenger nie palił się do transferów, a jak kupował to zazwyczaj byli to zawodnicy na przyszłość, czyli 18, 19-latkowie.\"

Zapewniam Cie, że w tej kwestii nic sie nie zmieniło i dalej tak będzie.. Zobaczysz efekty na boisku za kilka lat chć teraz już możesz podziwiać tych, którzy grają w pierwszym składzie. Zapewniam też, że ponad połowa tych obecnych tak właśnie w tym klubie zaczynała.. Nie wiem czy to najlepsze rozwiązanie przecież jest tyle prostrzych dróg, o których wszyscy tak śmiało ciągle mówią ale.. czy aby nie United w ostatnich 3-5 latach zrobił gigantyczny krok w tym samym kierunku sprowadzając do siebie rzesze młodocianych w większości brytyjskich talentów? Hipokryzja pod osłoną nocy?
Wszyscy czepiacie sie Arsenalu i jego polityki kiedy przegrywają ale kiedy wygrywają gratulujecie bez rozwiązłości bo tak naprawde nie macie nic ciekawego do powiedzenia. To czy Arsenal gra najładniejszą piłkę na wyspach zawsze będzie tabu.. ale niepowtarzalność ich stylu już bezpodstawnie nie.. i na tym zakończe.. Życze spokojnej sobotniej nocy

Young Guns | 06.11.2011 03:35

Panowie podsumuje to tak. Mimo mojego trudnego charakteru jakkolwiek by to nie wyglądało nie mam złych intencji.. podobnie jak zapewne uważa o sobie messenger jednak jako jeden z niewielu tutaj fan polityki Wengera (włączając w to również większość fanów kanonierów mających konto na tym portalu) odebrałem twoją uwage negatywnie -messenger-. Być może nie miałeś stary nic złego na myśli, być może miałeś.. nie jestem w stanie dowieść o twoich zamiarach ale przyznasz chyba racje, że skoro ktoś zwrócił ci uwage to można to też w ten sposób odebrać.
Nie szukam spieć (choć przyznam, że jestem porywczy) ale wypraszam sobie tego typu uwagi od kogoś z logiem innej ekipy a tymbardziej rywala (raczej nie w tym sezonie ale..) o te same profity.
Może niewielu fanów kanonierów przyzna mi racje w tej kwestii - zgoda.. ale też niewielu tychże fanów zgadzało się ze mną w kwestii pozostania Wengera na tym stanowisku trenera a ile teraz mają radości z ostatniej formy ekipy z Emirates.
Jak już mówiłem nie szukam spieć ale też nie pozwolę sobie na bezpodstawne dygresje skierowane w to co wierze ponieważ oddaje sie temu ideologicznie i potrafie dostrzec różnice w pięknie tego co tworzy AW mimo ciągłej presji i krytyki od ludzi, którzy widzą tylko 2 barwy w footballu.. wygrywanie i przegrywanie.. Dla mnie zawsze ważniejsze było i będzie w jaki sposób do tych kontrastów klub dąrzy a trzeba przyznać, że ten nie idzie na łatwizne (ale to temat tabu, do którego zawsze chętnie sie przyłącze).
Może jestem idealistą z trudnym charakterem, może w wielu sprawach nie mam racji i w wyglądam jak dla niektórych jak Don Kichotte ale to wszystko w co wierze względem tego klubu, to do mnie przemawia i tego będę (choć nie po trupach) bronił...

messenger - nie mam nic do Ciebie, zwróciłem Ci tylko uwage a Ty zrób z tym co chcesz ale następnym razem będziesz miał chociaż świadomość, że pewne osoby popierające działania Francuza w tym klubie czytają newsy związane z drużyną i być może nie chcą sie zgadzać z opinią, że pamiętny mecz z United miał jakikolwiek wpływ na transfery w tym okienku do klubu Arsenal..

Pozdrawiam

messenger | 06.11.2011 00:18

Young Guns
No właśnie, jakoś wcześniej Wenger nie palił się do transferów, a jak kupował to zazwyczaj byli to zawodnicy na przyszłość, czyli 18, 19-latkowie. Jedynym wyjątkiem był Gervinho. Dopiero na sam koniec okienka sprowadził kilku doświadczonych graczy, co okazało się dobrym posunięciem.

olizet | 05.11.2011 23:36

Young Guns

Ja jako kibic AFC również nie zauważyłem zaczepki z strony messengera, ale jeśli już tak to odebrałes to wrzuć na luz. Nie pierwszy raz widzę na goal.pl jak się  spinasz i coś Ci nie pasuje. Wyluzuj i ciesz się z kolejnej wygranej AFC. Pozdro

Young Guns | 05.11.2011 22:58

messenger,

ty mówisz nie ma zaczepki, ja jako fan kanonierów mówie jest..

Skoro nie chcesz spięć to ujmuj swoje przemyślenia w inny sposób bo z tego co powyżej napisałeś wygląda na to, że gdyby Arsenal nie dokupił w ostatnim okienku Artrety i Santosa czy kto ci sie tam jeszcze na język nasunął to byłoby marnie a wszyscy kibice kanonierów i tak czekali na realne wzmocnienia i bez meczu z United wiadomo było, że boss miał kogoś sprowadzić przynajmiej na pozycje Cesca bo Gervinhio i tak już był zakontraktowany..
Można też pomyśleć, że sam Wengerowi podsunąłeś pomysł na zakupy.......

Troche więcej wyobraźni w wypowiedziach polecam bo ameryki nie odkryłeś tym, że te wzmocnienia były potrzebne

Pozdro


VCC

Giorgio Chielin | 05.11.2011 19:18

Brawo Arsenal coraz lepiej to wyglada.

Antonio13 | 05.11.2011 18:34

ja też w tekście messengera zaczepki nie widziałem więc luz panowie. Jeśli większośc podstawowego składu będzie zdrowa to na 4 miejsce jest szansa. Myślę, że najgroźniejsze bedą koguty w tej walce. Martwi mnie też grudźień gdzie co 3 dni się gra, a ławka nie jest masakryczna.

airafc | 05.11.2011 18:22

miod na moje serce. dzieki chlopaki, podwyzka dla Robina od zaraz

messenger | 05.11.2011 18:14

Young Guns
To nie żadna zaczepka, tylko pochwała. Wenger sięgnął nieco do kieszeni i uzupełnił w ostatniej chwili skład przydatnymi zawodnikami jak Arteta, Mertesacker.i Santos.

FrankieWilde | 05.11.2011 18:13

gratulacje dla Arsenalu. przy takiej formie top4 jest jak najbardziej realne

ironia | 05.11.2011 18:12

RvP w formie, a mnie martwi to, że Rooney od 5 meczy PL nic nie trafił..

JB | 05.11.2011 18:07

messenger dokladnie trafiliscie na najgorszy nasz moment i dlatego bylo az takie lanie

1 |2
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Galeria z meczu Polska - Łotwa

Galeria z meczu Polska - Łotwa

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wtorkowego spotkania reprezentacji Polski z Łotwą. Mecz, który ...

czytaj

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj