Strzelcy
-
40'|Rafael van der Vaart
51'|Aaron Ramsey -
73'|Sandro
Kartki
-
27'|Rafael van der Vaart
32'|Per Mertesacker -
76'|Scott Parker
Skład
- 24|Brad Friedel 13|Wojciech Szczęsny
- 32|Benoit Assou-Ekotto 3|Bacary Sagna 68'|

- 26|Ledley King 4|Per Mertesacker
- 4|Younes Kaboul 17|Alex Song
- 28|Kyle Walker 28|Kieran Gibbs
- 3|Gareth Bale 16|Aaron Ramsey
- 14|Luka Modrić 8|Mikel Arteta
- 0|Scott Parker 89'|
39|Francis Coquelin - 11|Rafael van der Vaart 63'|
14|Theo Walcott 72'|
- 18|Jermain Defoe 10|Robin van Persie
- 0|Emmanuel Adebayor 85'|
27|Gervinho 77'|
- 30|Sandro 63'|
25|Carl Jenkinson 68'|
- 29|Jake Livermore 85'|
0|Yossi Benayoun 72'|
- 0|Vedran Corluka 89'|
29|Andrei Arshavin 77'|
Pozostałe informacje
- SędziaMike Dean
- Widzowie36 274
Relacja
Derby północnego Londynu dla Spurs dodał: Mateusz Skwierawski | źródło: anglia.goal.pl | 02.10.2011 19:06
Rafael van der Vaart | fot. Alejandro Ramos
Goście z Emirates wygrali zaledwie cztery z ostatnich osiemnastu meczów w Premiership. Podopieczni Arsenea Wengera nie są w stanie zwyciężyć z Tottenhamem od września 2007 roku, czyli dokładnie szesnastu konfrontacji z rzędu.
Gospodarze stanęli przed szansą zdobycia bramki już w 7. minucie, jednak pojedynek sam na sam z Wojciechem Szczęsnym przegrał Scott Parker. W 29. minucie stuprocentową okazję zmarnował z kolei Gervinho. Byłego napastnika Lille świetnie obsłużył Van Persie jednak 24-latek fatalnie pomylił się z okolic dziesiątego metra.
Na pięć minut przed zejściem do szatni na przerwę Emmanuel Adebayor dograł miękką piłkę do wbiegającego w pole karne Rafaela van der Vaarta. Holender przyjął futbolówkę na klatkę piersiową mimo asysty dwóch obrońców poczym mocnym, a zarazem precyzyjnym strzałem z woleja pokonał Wojciecha Szczęsnego.
Były piłkarz Realu Madryt zawinił w drugiej odsłonie przy golu wyrównującym. Pomocnik Kogutów nie przypilnował w polu karnym Ramseya, który po przytomnym wstrzeleniu piłki w obręb pola bramkowego przez Songa, spokojnie pokonał Friedela. Co ciekawe, Amerykanin rozgrywał dziś swój 272 mecz w Premiership z rzędu. Na najwyższym szczeblu w Anglii występuje nieprzerwanie od siedmiu lat.
Trzy minuty po golu Ramseya sytuację jeden na jeden ze Szczęsnym przegrał Adebayor.
Osiem z ostatnich jedenastu pojedynków na White Hart Lane pomiędzy Arsenalem, a Tottenhamem kończyło się wynikiem nierozstrzygniętym. Wiele wskazywało, że dzisiejsze derby nie wyłonią zwycięzcy, ale na zaskakujące uderzenie w 73. minucie zdecydował się Kyle Walker. Jego mocny strzał z dystansu przełamał ręce Wojciecha Szczęsnego i zatrzymał się dopiero w siatce The Gunners.
Tottenham mógł zdobyć trzeciego gola na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem arbitra. Nieporozumienia Songa z Mertesackerem nie wykorzystał jednak Bale strzelając nieznacznie obok słupka.
W 83. minucie efektowną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Bale. Walijczyk dograł po ziemi na siedemnasty metr do Defoe, ten uderzył na bramkę Szczęsnego, ale Polak dobrze sparował futbolówkę na rzut rożny.
Arsenal usiłował odwrócić losy rywalizacji, lecz bezskutecznie. Mimo pięciu doliczonych minut i pojawienia się Szczęsnego w polu karnym Spurs, nie zdołał ostatecznie doprowadzić do wyrównania.
Tottenham - Arsenal 2:1 (1:0)
1:0 Van der Vaart 40’
1:1 Ramsey 51’
2:1 Walker 73’
Pełna statystyka meczu
Rozgrywki
Kluby
Piłkarze
Dodaj komentarz

Komentarze | 55 komentarzy
GunnerFan | 03.10.2011 14:26
Nie mozna obwiniac Wojtka za ta porazke bo gdyby nie on to mogloby byc o wiele gorzej.Juz nie raz ratowal Arsenal w tym sezonie.Co prawda troche sie spoznil przy tej drugiej bramce ale i tak rozegral dobry mecz.A co do calego Arsenalu to nie wyglada to za ciekawie.Mam nadzieje ze ten przelom nastapi jak najszybciej bo jak tak dalej pojdzie to nie wiem czy wyjdziemy z fazy grupowej LM.O Premier League juz nawet nie wspominam.
White Widow | 03.10.2011 11:52
Jeszcze nam na dobre wyjdzie taki beznadziejny sezon! Nie może być inaczej... Nie ma się teraz co załamywać, czego tu wymagać? Od kogo?
Joker | 03.10.2011 01:45
O meczu nie bedę się wypowiadał, bo widziałem tylko bramki i pare sytuacji, ale wygrał na pewno faworyt, choć niektórzy liczyli na łatwiejsze zwycięstwo Kogutow z racji tego, że gospodarze są w świetnej formie, natomiast goście ciagle rozczarowywuja i traca mase bramek na wyjazdach...
Gol Walkera świetny, ale mam wrażenie, że troszeczke Wojtek przy nim zaspał... Nie był to strzał przy słupku, węc przy lepszej koncentracji Szczesny by to wyjął...
cmdrdata | 02.10.2011 23:28
Lubie obie druzyny, ale kibice Arsenalu przezywaja kolejna gorzka pigułke. Glenn Hoddle na Sky oraz Lee Dixon na BBC mowia juz od jakiegos czasu to samo... Arsenal gra na ofsajd w obronie nie kryja jeden na jednego i jest to system bardzo ryzykowny, sugeruja aby zatrudnic trenera od obrony... Czy ktos u nas to widzi? Arsenal wyrownal dzis i kontrolowal gre i... jak zwykle przegrał. Moim zdaniem Wenger nie ma juz pałera i nie umie ich zmotywowac, nawet sie jakos nie martwi po kolejnych porazkach...nawet juz sie nie złosci.
adipetre | 02.10.2011 23:17
Jeszcze jedno, ten mecz pokazal jak duzo szczescia i brakow ma Redknapp.
skurch83 | 02.10.2011 23:15
Sagna ponoć złamał kostkę.
adipetre | 02.10.2011 23:13
Armandi,
masz tu drugi strzal zycia jednego zycia Kyle\'a:
youtube.com/watch?v=7v3uhyx3kzU&f
eature=related
adipetre | 02.10.2011 23:08
Bardzo cieszy mnie wynik, ale nie mam wrazenia ze wygral zespol lepszy.
Gre lepiej kontrolowal Arsenal, Tottenham mial wiecej dobrych okazji, generalnie remis bylby bardziej sprawiedliwy.
Jak na gre w 12 to Tottenham byl wyjatkowo lagodny, bo gre Ramseya nie uzywajac wulgaryzmow opisac jest nie sposob. Tragicznie gra. Gdzie mu do Rosickiego?
Nie wiem dlaczego nawet na lawce nie bylo Chamberlaina, az tak slabo zagral z Grekami?
abban | 02.10.2011 22:15
Arsenal grał dziś naprawdę nieźle . Widać jednak , że Wenger z chłopaków potrafi wykrzesać co najlepsze . Gdyby Ramsey nie był kompletną ciotą ( ta akcja w polu karnym , gdy nie wiedział co zrobić z piłką stojąc 5 m od bramki i mają G-nio zaraz obok siebie .. panie ) , Arteta zaczął grac trochę bardziej kreatywnie , bo tego się od niego wymaga i Wojtek , niestety nie popełnił błedu przy 2 bramce to nie byłoby źle .
Jednakże , za 2 tygodnie spotkanie z Chelsea i myślę , że szykować się może kolejny pogrom , szczególnie , że w grze The blues widać już wkład AVB ,
fogu | 02.10.2011 22:03
Ramsey wyrósł na godnego następcę Denilsona. Oby miłość Wengera nie trwała tak długo jak w przypadku brazylijczyka. Czemu nie wszedł Benayoun po pierwszej połowie za Walijczyka zostanie tajemnicą Wengi. Arteta nie zagrał dziś choćby jednego prostopadłego podania. Męczy mnie już oglądanie Walcotta. Może warto byłoby go zamienić na kogoś o większej wyobraźni? Jako Anglik i reprezentant znajdzie łatwo kogoś kto zapłaci za niego sporą kasę, a o następcę nie powinno być trudno. Swoją drogą w Arsenalu potrzebny jest wstrząs i może jeśli nie zakwalifikujemy się do LM to Wenga rozumie że Jenkinsonami daleko nie zajedziemy
ikillyou | 02.10.2011 21:51
Gra wyglądała lepiej niż w poprzednich meczach, przeciwnik też nie był łatwy, a wręcz przeciwnie, bardzo nam \"nie leżący\", gratulacje dla kibiców Kogutów, po raz kolejny derby północnego Londynu to było widowisko, które chciało się oglądać. Ramsey kompletnie bez formy, Szczęsnego nie ma co krytykować, mógł się zachować lepiej przy golu, ale wyciągnął parę piłek, które powinny zakończyć się golem dla Spurs jak chociażby sam na sam z Adebayorem. Obie drużyny miały swoje sytuacje i chyba najbardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis, ale doskonale wiemy jak to jest :).
Pablo959 | 02.10.2011 20:32
Pozdrawiam wszystkich, którzy typowali pogrom Arsenalu ;D COYS!!
Skazz | 02.10.2011 19:59
nie jest dobrze, fatalny początek sezonu, martwi mnie nieporadność w ofensywie, nie potrafimy się jak kiedyś przedrzeć środkiem, wszystkie jakieś groźne sytuacje są ze skrzydeł, i z wrzutek których kiedyś właściwie nie było;p ale wykonawcy nam się pozmieniali, oprócz Songa chyba nikt nie potrafi prostopadłej piłki zagrać, zaczynam się obawiać, że ten sezon może być historyczny:P oby nie.
JB | 02.10.2011 19:57
ironia a co znowu takiego tragicznego zrobil Wenger ? :O
ICE MAN9 | 02.10.2011 19:55
Tottenham był dzisiaj do pokonania, a przecież to był tylko rozbity Arsenal.
Mecz był dobry, Szczęsny parę razy ratował Arsenal, ale przy bramce na 2:1, mógł się trochę lepiej zachować, owszem strzał był piekielnie mocny, a piłka miała dziwnie leciała, ale ta porażka to na pewno nie wina Szczęsnego, który był jednym z lepszych piłkarzy Arsenalu.
Tottenham kontynuuje dobrą passę i jest już 6.
Gratulacje dla fanów Tottenhamu.









