Strzelcy
-
70'|James McClean
75'|Aaron Ramsey -
90'|Thierry Henry
Kartki
-
18'|Kieran Richardson
77'|Tomas Rosicky -
44'|Fraizer Campbell
Skład
- 22|Simon Mignolet 13|Wojciech Szczęsny
- 2|Phillip Bardsley 3|Bacary Sagna
- 4|Michael Turner 4|Per Mertesacker 72'|

- 3|Kieran Richardson 5|Thomas Vermaelen
- 16|John O'Shea 6|Laurent Koscielny
- 7|Sebastian Larsson 7|Tomas Rosicky
- 13|Craig Gardner 8|Mikel Arteta
- 25|Jack Colback 14|Theo Walcott 86'|

- 23|James McClean 15|Alex Oxlade-Chamberlain 66'|

- 28|Stephane Sessegnon 17|Alex Song
- 9|Fraizer Campbell 87'|
10|Robin van Persie - 17|Dong-won Ji 87'|
0|Thierry Henry 66'|
- 16|Aaron Ramsey 72'|

- 29|Andrei Arshavin 86'|

Pozostałe informacje
- SędziaNeil Swarbrick
Relacja
Arsenal wygrywa, Henry żegna się z PL dodał: Maciej Petryszyn | źródło: anglia.goal.pl | 11.02.2012 18:25
Thierry Henry | fot. Ronnie Macdonald
Jak na spotkanie, z którym wiązano wielkie nadzieje, pierwsza połowa rozczarowała. Trudno jednoznacznie przyznać, że to Arsenal miał lekką przewagę, gdyż na dobrą sprawę oba zespoły nie pokazały nam niczego, co by zaparło dech w piersiach. Akcje bramkowe nie były specjalnie groźne, zaś ogólna gra - jakaś taka nijaka. Dość powiedzieć, że Wojtek Szczęsny musiał tylko jeden raz naprawdę się wykazać i to nie dzięki fantastycznej postawy swoich kolegów z bloku defensywnego.
Druga część meczu nieco ożywiła obraz całego starcia. Zaskakujący był fakt, że momentami stroną przeważającą był Sunderland, który ostro napierał na bramkę Szczęsnego. Kanonierzy także nie zasypiali gruszek w popiele i kiedy tylko nadarzyła się okazja - odpowiadali przeciwnikom tym samym. Wynik jednak nie zmieniał się
Dopiero na 20. minut przed końcem spotkania piłka pierwszy raz znalazła drogę do braki, trzeba jednak przyznać, że w dosyć dziwnych okolicznościach. Jeden z kolegów wycofał piłkę do będącego na własnej połowie Pera Mertesackera. Niemiec, nie widząc innej możliwości, obrócił się przodem do bramki i ruszył w jej kierunku. Po chwili jednak padł na murawę jak rażony gromem i, z grymasem bólu na twarzy, złapał się za piszczel. Kontuzję przeciwnika skrzętnie wykorzystał James McClean, który przejął bezpańską futbolówkę i ruszył sam na sam w kierunku Szczęsnego. Polak starał się jeszcze ratować sytuację, ale przy strzale gracza Sunderlandu po długim rogu nie miał nic do powiedzenia. Chwilę później Mertesacker został na noszach zniesiony do szatni, zaś na placu gry zastąpił go Aaron Ramsey.
Zmiana ta była kluczowa dla przebiegu spotkania, gdyż już pięć minut później Walijczyk doprowadził do wyrównania. Po jednej z akcji Arsenalu, który poczuł, że musi ostrzej przycisnąć rywali jeśli chce dzisiaj zanotować jakąkolwiek zdobycz punktową, w polu karnym Czarnych Kotów zapanowało lekkie zamieszanie, po którym piłka została wycofana do Mikela Artety. Hiszpan długo się nie zastanawiając huknął mocno, na jego nieszczęście jednak futbolówka odbiła się tylko od jednego z defensorów gospodarzy, potem jednak potoczyła się do kompletnie niepilnowanego na 20. metrze Ramseya, Walijczyk zaś uderzył niezbyt mocno, ale precyzyjnie, czym zaskoczył wszystkich, a zwłaszcza Simona Mignoleta, który tylko bezradnie patrzył, jak futbolówka odbija się od jednego słupka, potem od drugiego i ostatecznie turla się do bramki.
Remis nie był wynikiem, który do końca zadowalał i jednych, i drugich, nie mogli oni jednak do końca odkryć się, gdyż groziło to wypuszczeniem z rąk nawet tego ciężko zdobytego punktu, dlatego też ostatnie minuty spotkania były niezwykle emocjonujące. Wreszcie, już w doliczonym czasie gry, przyjezdnym udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wprowadzony chwilę wcześniej Andrei Arszawin starał się znaleźć miejsce na dośrodkowanie z lewego skrzydła i, gdy wreszcie je znalazł, dograł na 5. metr, gdzie zza pleców Johna O'Shea jak spod ziemi wyrósł Thierry Henry i strzałem z najbliższej odległości zapewnił swojemu zespołowi tak ważne zwycięstwo. Po chwili utonął w objęciach kolegów, zaś po końcowym gwizdku podbiegł pod sektor kibiców Arsenalu, by im się pokłonić oraz zamanifestować miłość do klubu.
Gra nie była specjalnie dziś widowiskowa, gole zaś były bardziej efektem przypadku, niż składnych i wymyślnych akcji. Mimo to spotkanie to zapisze się w pamięci z jednego powodu - w ten o to sposób, zdobywając gola na wagę trzech punktów, z angielską ekstraklasą pożegnał się jeden z jej najbardziej utytułowanych zawodników - Thierry Henry. Francuza czeka jeszcze starcie z Milanem w ramach Ligi Mistrzów, następnie zaś powróci do swojego New York Red Bulls, by rozpocząć przygotowywania do nowego sezonu MLS. Do Stanów wróci mocniejszy o wdzięczność kibiców Arsenalu.
Sunderland - Arsenal 1:2 (0:0)
1:0 McClean 70'
1:1 Ramsey 75'
1:2 Henry 90'+1
Pełna statystyka meczu
Dodaj komentarz

Komentarze | 57 komentarzy
Visca el Barcel | 12.02.2012 09:33
Brawa dla Arsenalu skoro Chelsea gra taką padakę to Kanonierzy w końcu musieli awansować na 4 miejsce...
Podziękowania należą się Henry\'emu...
Young Guns | 12.02.2012 01:29
Joker,
Henry juz nie wroci.. To byl wspanialy powrot ale i proba sil a tych niestety juz mu brakuje.. Inne tempo. Moze gdyby zostal w EPL to wciaz gralby jak Giggs ale jego forma pod**adla i widac to golym okiem. Jest doswiadczenie i serce do gry dla tego klubu i piekne zakonczenie jego kariery uwienczone bramkami czego zyczyli mu nawet kibice innych ekip. Jest spelnienie i to wszystko jest piekne. Teraz wyczekujmy jego miejsca na lawce trenerskiej u boku bossa a byc moze przejmie on kiedys po nim paleczke na Emirates i to bedzie nowy etap kariery..
Wszycy go tu przyjma z otwartymi rekoma i ja sobie, kibicom AFC i Henkowi zycze..
Pozdro
VCC
Joker | 12.02.2012 00:33
Dla mnie osobiscie jednak mała niespodzianka, bo Sunderland za O\'Neila gra świetnie i zwłaszcza u siebie nie przegrywał...
Ja typowałem tu remis lub zwycięstwo gospodarzy, ale być może to 7:1 to nie tlyko zbieg szcześliwych okoliczności, ale także rosnąca forma Arsenalu co w kontekście LM dobrze wróży...
Dla Henry\'ego to pewnie ostatni gol w karierze Premeirship, także bardzo ładnie się pożegnał z tą ligą... No chyba, że za rok Arsenal znowu bedzie chciał go wypożyczyć... W sumie to mógłby jeszcze troche zostać, bo sezon MLS to chyba dopiero w marcu rusza...
Young Guns | 12.02.2012 00:30
kubota666,
Chyba jestem ostatnia osoba osadzajaca negatywnie pilkarzy Arsenalu ale podpisuje sie pod tym aby ten pan (Arshavin) najpozniej latem znalazl dla siebie inny klub. Gdzie bedzie na miare swoich mozliwosci postacia pierwszo planowa i byc moze wyjdzie z niego jeszcze talent, ktory niepowiem posiada jednak kompletnie brak mu zaangazowania..
To jak dzis zagral to jedynie zasluga kilku minutowej gry bo na dluzsza gre mial szanse nie raz, nie dwa a kilkadziesiat i szczescie jego, ze Arsenal ma tak cierpliwego managera w postaci Arsene bo w innym wypadku opuscil by Emirates najpozniej ubieglego lata. Dziekuje mu za wszystkie udane mecze w szczegolnosci ten debiutancki z Liv\'poolem ale czas na swieza i ambitna gre, z pelnym zaangazowaniem a od Andreja juz tego nie sposob uzyskac.
3 pilkarzy mus odejsc i zrobic miejsce innym, nowym inaczej nie bedzie transferow i odswiezenia skladu. Arsene nie toleruje nadwyzek.. to oszczedny chlopina i trudno mu sie dziwic skoro z tego sie go rozlicza.. a skoro jest drugim co do wieloletnosci pracy trenerem z jednym klubem na czasy obecne dajmy mu pracowac tak jak on to widzi.
W nastepnym koszyku malo przydatnych ustawiam juz Pera na 1 pozycji po tej wspanialej 3ce do odstrzalu..a wstyd sie przyznac ale bylem zwolennikiem tego transferu.
kubota666 | 11.02.2012 23:31
WHITE WINDOW POLAK I RUSEK DWA BRATANKI
White Widow | 11.02.2012 23:12
Tak jest kubota666! Poczekaj jak przegrają mecz, to będzie znowu zsyłka ruska na sybir itp.
M.A.T.I.S.Z | 11.02.2012 23:08
No brawa dla Arsenalu pokazali charakter w końcówce. A Henry pokazał, że wciąż jest wielkim piłkarzem. Nigdy nie zapomnę jak za swoich najlepszych lat grał w Arsenalu i był jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.
Robben10 | 11.02.2012 22:40
Em brawa dla Arsenalu ! podziekowania dla Henrego ! Jako Fan Bayernu zawsze podziwialem Go jako mistrza ! i dla mnie jesteś lepszy od Cristiano i Messiego ehh szkoda ze wracasz do USA :( dla mnie zawsze byłes i bedziesz fenomenem na skale światową :) co do Arshawina a nie \"Arszawina\" panie redaktorze ... mówiłem ze on sie odnajdzie bo dla mnie to jest bardzo dobry piłkarz i go cenie :) jeszcze raz gratuluje 3 pkt :D
cris2050 | 11.02.2012 22:14
hmm...pierwszy mecz po wypożyczeniu i bramka dająca awans do kolejnej rundy FA CUP, teraz bramka dająca 3 pkt :) mam nadzieję że strzeli również ważną bramkę z Milanem
kubota666 | 11.02.2012 20:38
graty dla RUSKA tak na niego jechali...a i tak wszyscy pałujecie się Henrym ok genialny koniec na powrót do USA ale taka asysta...ZABAWNE ŻE TO PIŁKARZE KTÓRZY OPUSZCZAJĄ KLUB RATUJĄ MU DUPĘ...A i tak uważam że zmiana taktyki jest konieczna dla Wengera
benek1995 | 11.02.2012 20:29
oj jeszcze te 4 miejsce zmieni sie kilka razy to jest pl napewno raz my raz Chelsea na nim bedziemy i moze Live ale koniec koncow mam nadzieje ze to wlasnie Kanonierzy zdobeda premie do kwalifikacji LM meczu nieogladalem ale cieszy mnie gol Hengrego 3 gole strzelil i 2 tym 2 na wage zwyciestwa bardzo ładnie :)
mack | 11.02.2012 20:11
airafc,
Pozazdrościć.. przynajmniej tego, bo życia tam nie ; ).
Young Guns | 11.02.2012 19:55
No i wkońcu Ade sie wpisał.... praktycznie asysta A-Ekotto... i właśnie o tym mówie... To jest gracz na miano Top 4
airafc | 11.02.2012 19:52
Henry Henry Henry !!!
juz 17 czerwca bede go mial na zywo bo NY przyjezdza do Chicago :)
Young Guns | 11.02.2012 19:51
MaPetCed,
Każdy to jakoś widzi ale Wenger nie kupi nikogo puki Santos nie zawali kilku meczy z rzędu. Nie zwykł kupować graczy na 1 sezon (już kiedyś o tym pisałem, że nawet Anelka zagrał pełne 2 i gdyby nie interes życia zostałby i dłużej ale wtedy nie byłoby Henryego).
Cole oczywiście był świetny kiedy nas opuszczał. Pewnie zostałby kapitanem po odejściu Vieiry. Taka zresztą była gadka w mediach. Grałby do dziś pierwsze skrzypce ale to był pierwszy z niewiernych.. ten co poleciał na grubszą monete. Miał prawo. Niech inni mu wypominają...Zresztą są świerzsze tematy.. Nasri, Adebayor.. Toure i Clichy to odmienny temat. Klub nie starał sie ich nawet zatrzymać a patrząc na cene za francuza tonawet nie wiem czy sami im go nie podsuneli.
Sisokho mógłby dla nas grać ale w tym momencie Santos zblokował mu transfer. Szkoda, że w lecie nie było takiej okazji 8 mln można było zbić do 6.5 ale nie ma sie co oglądać w przeszłość. Będzie co będzie.
Mam kilku kandydatów do odstrzału ale co to da, że sobie ich tu wypisze..
Prawdopodobnie odejdzie Arshavin, Almunia i Squilachi.. To będą transfery OUT w pierwszej kolejności. Żywie nadzieje, że pojawi sie jakiś ofensywnie grający pomocnik albo skrzydłowy i Chamberlain mógłby spróbować swoich sił na środku. Grywał już tak wcześniej i na pewno by sobie poradził nie gorzej niż obecnie Rambo (ale i jego nie skreślam).
Zobaczymy jak to sie wszystko poukłada ale przydałby sie czy to na lewe czy na prawe skrzydło w obronie jakiś solidniejszy gracz, którym można by rotować.. Sagna od biedy też może ciągnąć tą lewą... Były już takie experymenty.. Zarówno w United jak i Arsenalu teraz jest ich więcej.. No i ten jeden chociaż ofensywny gracz do 2 albo 3 lini..
Tak to widze na dzień dzisiejszy ale wiadomo wszystko może ulec zmianie..









