Strzelcy
-
53'|David Silva
Kartki
-
39'|Gareth Barry
11'|Alex Song -
72'|Sergio Agüero
45'|Laurent Koscielny -
74'|Mikel Arteta
Skład
- 1|Joe Hart 13|Wojciech Szczęsny
- 2|Micah Richards 4|Per Mertesacker 82'|

- 4|Vincent Kompany 5|Thomas Vermaelen
- 5|Pablo Zabaleta 6|Laurent Koscielny
- 28|Kolo Toure 20|Johan Djourou 47'|

- 18|Gareth Barry 8|Mikel Arteta
- 19|Samir Nasri 85'|
14|Theo Walcott 69'|
- 21|David Silva 16|Aaron Ramsey
- 42|Yaya Toure 85'|
17|Alex Song - 16|Sergio Agüero 10|Robin van Persie
- 45|Mario Balotelli 72'|
27|Gervinho - 7|James Milner 72'|
48|Ignasi Miquel 47'|
- 34|Nigel de Jong 85'|
29|Andrei Arshavin 69'|
- 10|Edin Dzeko 85'|
29|Marouane Chamakh 82'|
Pozostałe informacje
- SędziaPhilip Dowd
Relacja
Hit kolejki dla Man City! dodał: maaarcin | źródło: goal.pl | 18.12.2011 19:04
David Silva | fot. Steindy
W pierwszym kwadransie grę prowadzili podopieczni Roberto Manciniego. Pierwszą bramkową sytuację stworzyli sobie w dziewiątej minucie. Wówczas po płaskim zagraniu Zabalety z lewej strony boiska, piłka trafiła w polu karnym do Aguero, który mając przed sobą tylko Szczęsnego, uderzył nad poprzeczką.
Polski bramkarz Kanonierów do interwencji zmuszony został dwie minuty później. Po prostopadłym podaniu Nasriego, z boku pola karnego strzelał Silva, ale Szczęsny był na posterunku. Arsenal odpowiedział dopiero w 17. minucie. Tym razem okazję do zdobycia gola miał Gervinho, ale po jego uderzeniu szczęśliwie interweniował Hart. Kilka chwil później bramkarz Manchesteru City odbił na rzut rożny piłkę po uderzeniu Ramseya sprzed pola karnego.
W 23. minucie świetną interwencją popisał się Szczęsny, który nie dał się pokonać Balotelliemu, który uderzał z sześciu metrów. Kilkanaście minut później w dobrej sytuacji znalazł się Ramsey, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Kolo Toure. Cztery minuty przed przerwą bramkarza Arsenalu do interwencji zmusił Aguero, ale Polak ponownie zachował się bez zarzutu. Ostatecznie na przerwę obie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.
Druga połowa bardzo dobrze ułożyła się dla gospodarzy, którzy w 53. minucie objęli prowadzenie. Z lewej strony pola karnego uderzał Balotelli, ale Szczęsny zdołał odbić piłkę. Po chwili trafiła ona jednak pod nogi Silvy, który wpakował ją do siatki z najbliższej odległości.
Arsenal próbował odpowiedzieć, ale z obroną strzału Walcotta problemów nie miał Hart. W kolejnych minutach dwa razy groźnie zaatakowali gospodarze. Najpierw minimalnie niecelnie uderzał Aguero, a kilka chwil później dobrą okazję fatalnym podaniem zmarnował Nasri. Bramkarz Man City sprawdził natomiast Van Persie, ale uderzył zbyt słabo, aby trafić do siatki.
W 66. minucie Manchester City był bliski podwyższenia prowadzenie. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Zabaleta, ale piłka trafiła w słupek. Kanonierzy mieli z kolei świetną okazję dwie minuty później. Z bliska głową uderzał Van Persie, ale kapitalnie interweniował Hart. W tej sytuacji błąd popełnił także sędzia, który odgwizdał spalonego Holendra.
W 77. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym gospodarzy. Po dośrodkowaniu piłkę ręką zatrzymał Richards. Sędzia Phil Dowd nie podyktował jednak jedenastki dla Kanonierów. Trzy minuty później z bardzo ostrego kąta na bramkę Arsenalu uderzał Aguero, ale Szczęsny nie dał się zaskoczyć. Kilka minut później dobrej okazji nie zdołał wykorzystać Richards.
Arsenal starał się jeszcze atakować w końcówce. W 90. minucie gospodarzy przed stratą bramki uratował Manchester City, który odbił nad poprzeczkę piłkę po mocnym uderzeniu Vermaelena sprzed pola karnego. Belg próbował jeszcze w doliczonym czasie gry, ale uderzył tuż obok słupka. Ostatecznie ze zwycięstwa cieszył się Manchester City.
Manchester City - Arsenal Londyn 1:0 (0:0)
1:0 Silva 53'
Pełna statystyka meczu
RELACJA MINUTA PO MINUCIE
90+3 min - Kolejne uderzenie Vermaelena z dystansu. Belg tym razem uderzał technicznie, ale posłał piłkę tuż obok słupka.
90 min - Van Persie podaje z rzutu wolnego przed pole karne do Vermaelena, który potężnie uderzył, ale Hart odbił piłkę nad poprzeczkę.
89 min - Van Persie zagrywa do Arshavina, ale ten uderza niecelnie.
86 min - Dwie zmiany w Man City. De Jong za Yaya Toure i Dzeko za Nasriego.
85 min - Groźne ataki Man City. Najpierw Richards nie znalazł partnera, a po chwili sam znalazł się w dobrej sytuacji, ale uderzył niecelnie.
82 min - Ostatnia zmiana w Arsenalu. Chamakh za Mertesackera.
80 min - Aguero uderza z bardzo ostrego kąta. Szczęsny odbija piłkę na rzut rożny.
77 min - Bardzo kontrowersyjna sytuacja. Po dośrodkowaniu w pole karne, piłkę ręką zatrzymał Richards, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego.
74 min - Żółta kartka dla Artety.
72 min - Zmiana w zespole gospodarzy. Milner za Balotelliego.
72 min - Żółta kartka dla Aguero.
69 min - Zmiana w Arsenalu. Arshavin za Walcotta.
68 min - Świetna interwencja Harta, który broni strzał głową Van Persiego z bliskiej odległości. Grę przerwał także sędzia odgwizdując spalonego. Powtórki pokazały, że popełnił błąd.
66 min - Słupek ratuje Arsenal. Bliski podwyższenia prowadzenia był Zabaleta, który mocno uderzał zza pola karnego.
64 min - Odpowiedź Arsenalu. Gervinho odgrywa piłkę spod linii końcowej do Van Persiego. Holender od razu uderzył, ale zbyt słabo, aby pokonać Harta.
63 min - Powinno być 2:0 dla Man City. Świetna akcja gospodarzy, ale Nasri zbyt mocno zagrywa do znajdującego się przed pustą bramką Balotelliego.
62 min - Mocny strzał po ziemi Aguero z boku pola karnego, piłka przechodzi minimalnie obok dalszego słupka.
57 min - Van Persie trafia do siatki gospodarzy, ale gol nie zostaje uznany. Sędzia odgwizduje spalonego.
54 min - Strzał Walcotta sprzeda pola karnego i Hart przenosi piłkę nad poprzeczką.
53 min - Goool dla Man City! Po mocnym uderzeniu Balotelliego z lewej strony pola karnego, Szczęsny odbił piłkę. Dopadł do niej Aguero, który trącił futbolówkę, a do bramki z najbliższej odległości wpakował ją Silva.
47 min - Zmiana w Arsenalu. Kontuzjowanego Djourou zmienia Miquel.
46 min - Druga połowa rozpoczęta przez Kanonierów.
Koniec I połowy
44 min - Żółta kartka dla Koscielnego.
41 min - Kolejna dobra interwencja Szczęsnego, który bronił płaski strzał Aguero.
38 min - Żółta kartka dla Barry'ego.
35 min - Zamieszanie przed bramką Man City po zagraniu Van Persiego. Ramsey nie zdołał jednak posłał piłki do siatki, w ostatniej chwili został zablokowany przez Kolo Toure.
33 min - Obie drużyny starają się atakować, ale od dziesięciu minut nie widzieliśmy klarownej sytuacji do zdobycia bramki.
23 min - Świetna interwencja Szczęsnego, który ratuje Arsenal przed stratą bramki, broniąc strzał Balotelliego z sześciu metrów.
18 min - Po rzucie rożny piłka trafiła przed polem karnym do Ramseya, który bez zastanowienia uderzył. Hart odbił piłkę na kolejny korner.
17 min - Arsenal mógł wyjść na prowadzenie. Po prostopadłym podaniu w dobrej sytuacji znalazł się Gervinho. Po mocnym strzale napastnika Kanonierów szczęśliwie interweniował Hart.
14 min - Przewaga gospodarzy jest coraz wyraźniejsza. Kanonierzy nie potrafią wyjść z własnej połowy.
11 min - Nasri zagrał prostopadle do Silvy, który zdecydował się na strzał z lewej strony pola karnego. Szczęsny pewnie interweniuje.
11 min - Żółta kartka dla Songa.
11 min - Ponownie niebezpiecznie pod bramką Arsenalu. Gościom udało się zażegnać niebezpieczeństwo.
9 min - Świetna okazja dla Man City. Ładne rozegranie, po którym Zabaleta płasko zagrał na szesnasty metr do Aguero, który miał przed sobą tylko bramkarza. Argentyńczyk uderzył jednak nad poprzeczką.
6 min - Dobre zagranie Nasriego z rzutu wolnego, ale piłka ląduje w rękach Szczęsnego.
5 min - Na razie dłużej przy piłce utrzymują się podopieczni Roberto Manciniego, ale na razie kibice nie obejrzeli żadnej groźnej sytuacji.
1 min - Gospodarze rozpoczynają spotkanie.
Dodaj komentarz

Komentarze | 126 komentarzy
Young Guns | 20.12.2011 01:10
airafc
Oczywiście, że walczymy.. kim byśmy byli gdyby tak nie było. W końcu mamy jubileusz 125cio lecia..i wbrew wszystkiemu uważam, że ten sezon musi być swego rodzaju przełomem.. Taki był plan zanim straciliśmy Fabregasa, Clichego i Nasriego... Jest stosunkowo za wcześnie aby stwierdzić jednoznacznie o co ale w pewnym sensie już zaskoczyliśmy jasnowidzów z początku sezonu. Troch za późno te transfery zarówno w jedną jak i drugą strone. Nie musiało to nas kosztować tego przykrego początku ale to już przeszłość. United i Chelsea nie błyszczą. City i Spurs w tym momencie stoją ponad swoją przeciętność ale jak mówisz jeszcze ponad 20 kolejek i puchary.. Troche tego będzie...Każdy coś potraci... my prawdopodobnie też ale trzeba optymizmu..choć w 90 ounktów nie wierze. 80 będzie naprawde dobrym wynikiem..i może 3 lokata. Limit porażek wyczerpany, conajwyżej remisy na trudnych terenach... Pożyjemy, zobaczymy. Największą niewiadomą jest obecnie Chelsea i myślę, że z nimi i kogutami będziemy walczyć do końca. Okaże sie w lutym jak pełne będą magazyny. My potrzebujemy 1 ofensywnego zawodnika... Czy to będzie napastnik, pomocnik czy skrzydłowy...trudno powiedzieć ale musi być lepszy od Rosickiego czy Arshavina i bardziej stabilny od Theo. Najlepiej wszechstronny. Mam przeczucie, że tym razem Arsene poważniej to rozważa. Powroty po kontuzjach będą dodatkowym wzmocnieniem a w lecie koniecznie skrzydlaty obrońca.. Może być małolat, nieograny ale na stanie musi być. To będzie szybkie okno tak mi sie zdaje... i utrzymywać graczy pasujących do tej wizji.. wtedy plan sie spełni... szybciej niż ktokolwiek przypuszcza...bo tak naprawde nie było jeszcze okazji pokazać o co w tym wszystkim chodzi...
Jest progres, który widać gołym okiem...z sezonu na sezon zawsze są objawienia a w tym między innymi imponuje mi Kosa... Byle do lutego a potem powroty....i do przodu..
Pozdrawiam
VCC
style-d | 19.12.2011 22:19
Ode mnie jeszcze coś takiego
blog.emiratesstadium.info/wp-cont
ent/uploads/2011/12/rvp-onside.jpg<
br />
Oczywiście spalonego nie było, także bramka van Persiego zdobyta prawidłowo.
airafc | 19.12.2011 22:19
a ja uwazam ze wciaz walczymy. 22 mecze do konca. wyjazdy do 4 druzyn ktore sa wyzej w tabeli i do newcastle juz mamy za soba, jedziemy tylko na anfield. u siebie mozemy wygrac z kazdym (przegrac tez ale rozpatrujemy wariant optymistyczny), regularnie zgarniac 3 pkt na wyjazdach u slabszych druzyn, wiec nawet przegrywajac w l\'poolu to moga byc 92 pkt na koniec
Calarvero | 19.12.2011 20:57
50 gol w sezonie-brawo. Cieszę się, że to Silva strzelił.
Young Guns | 19.12.2011 17:03
cich cich
Ja wiem, że ty rozumiesz mój punkt widzenia jak mało kto na tym portalu. Era większej monety przesłania niestety esencje całego sensu bawienia sie z piłką czy ją oglądając czy czynnie w niej uczestnicząc. Nie lubie jak mi ktoś na siłe wjeżdza buldożerami w moją parcele pełnych innych przekonań. To amerykańska popelina.. W TV wyciskacze łez i praktycznie same dobre zakończenia a w życiu po trupach do celu i buldożery. Jak mam dyskutować z takim pokoleniem..?...nie wiem stary. No money, no honey.. i moja mojszość jest najmojsza..he he.. Bez kasy jesteś nikim i nic nie stworzysz choćbyś miał większy talent ale chetnie go od ciebie odkupimy.. O Wengerze i jego projektach wdrożonych choćby w piłke angielską pisałem już tyle razy, że już mi sie nie chce. Znowu trzeba na siłe przekonywać jakiegoś niedowiarka zwłaszcza po tym meczu pod, którego newsem piszemy.. Jak grochem o ściane.. Wypominanie ostatnich 6ciu czy 10 lat bez pucharów podczas gdy od tych lat jego klub zaczął sie dopiero poważniej liczyć bo jest obecnie w lepszej sytuacji finansowej ale my też na to pracujemy tylko w inny sposób i jak powiedziałem niebawem coś fajnego pokażemy i z wykopem.. nie wiem kiedy i jak ale napewno niecodziennie.. bez pomocy.. i bez sprzedania duszy czy to w Rosji, Arabi, Turcji czy Stanach..he he...budując oczywiście swoją marke, której żadne pieniądze nie kupią a pewnie i by chcieli.. Od lat ludzie na wyspach podziwiają tego pana i powielają jego pomysły ale oficjalnie to pan \"enemy\" z Francji. Te pomysły są na lata i lata... to wymaga wyżeczeń. Podobnie było z gospodarką w Angli gdy pani Taczer przejęła pałeczke...
Jak ktoś ma to (A) wydaje, jak ma mało (B) kalkuluje jak je pomnożyć a jak nie ma to (C) nie wydaje.. My już powoli wkroczyliśmy w etap (B) ale jak widać aż tak nie upadliśmy nisko jak by sie to miało wydawać...mało tego własną, ciężką i przemyślaną pracą do tego doszliśmy nie buldożerami.. i to jest fantastyczne. Cierpliwi zawsze wkońcu zostają nagradzani...No gdzie nam sie spieszy..? Ambicje? To są właśnie największe ambicje he he...
...ale Ty to doskonale rozumiesz..
Pozdro brachu... byle do przodu
cich cich | 19.12.2011 15:00
YG -
Nie mam nic do tego rekordu na Angielskiej ziemi...naprawdę. Ja tylko chciałem sprostowac...jako dyżurny \"statystyk\",he,he,he...nic więcej.
Doceniam, chwalę i bardzo...bardzo lubię każdą drużynę tworzoną w dłuższej perspektywie ...z własnym stylem, z własną filozofią itd,itp...
Wiesz dobrze że to cenię najbardziej, cenię tę ciągłośc, to że nie wypadli z orbity przez kilkanaście lat. Dzieje się tak właśnie dlatego ...że zmieniają się piłkarze ale nie zmienia się filozofia. Nie ma wielkich kryzysów ....w europie ponieważ ta drużyna potrafi grac w piłkę, to jest priorytet . To że nie zdobywają trofeów jest w tej sytuacji sprawą drugorzędną ( dla mnie )...Z Barceloną jest podobnie ( chociaż nie ma takiej niczym nie zmąconej ciągłości,he,he,he....). Jeżeli potrafisz grac w piłkę....jeżeli indywidualne wyszkolenie piłkarza ( czysto piłkarskie wyszkolenie...) i płynna gra zespołowa jest nadrzędną dyrektywą polityki klubu ....to efekty są tylko kwestią czasu. Kiedyś Real, Ajax....później Arsenal i Barcelona, to są właśnie najlepsze przykłady. Najlepszym wynikiem i najlepszą nagrodą jest możliwośc obcowania z taką piłką, z taką grą...
Nie płaczę z powodu zdobywanych przez Barcelonę trofeów....ale nie przeszkadzało mi to przez kilkanaście lat....kiedy ich nie zdobywali ( tych największych,he,he,he...). Muszę miec fun z samej gry, jeżeli tego nie ma....to moje serce płacze,he,he,he...Tylko sporty ekstremalne, tylko to mnie interesuje....Wygrac...pięknie albo w ogóle ( sędziowie, spiski, UEFA....tego na razie nie ruszam,he,he,he...). Może jestem głupi...może niedzisiejszy...ale nic na to nie poradzę. Jedno trofeum wywalczone i zagrane na maxa ....jest więcej warte niż trzy wygrane na pół gwizdka.
Może głupie....ale taką mam skrzywioną perspektywę.
Nauczyc gry,stworzyc niezapomniany styl...to jest wyzwanie któremu potrafili podołac tylko nieliczni trenerzy.
Naprawdę ....tylko nieliczni.
Speców od szybkich wyników, od poprawiania wydolności,he,he,he, wielkich motywatorów...itd,itp....było wielu i do dzisiaj krążą legendy na temat tych prawdziwych \"cudotwórców\".
Wielu chciałoby zatrudnic takiego strażaka...chociażby na jeden sezon...żeby tylko stan w klubowej gablocie się zgadzał,he,he,he....
Wiem o tym dobrze ale najbardziej cenię wielkich nauczycieli, wielkich kreatorów. Od Michelsa aż po Wengera....i Guardiole,he,he,he...
Pozdro - cich cich
Evolver | 19.12.2011 14:00
Bez obrazy, ale dla mnie te rekordy Arsenalu to takie coś w stylu \"jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma\"...
Oczywiście rekord bez wątpienia okazały, ale mimo to, jakoś Arsenal tą europejską TOP3 nie jest...
I nie piszcie, że Tottenham to i tamto, bo wiem, że według Was Koguty do pięt niedorastają Arsenalowi, no ale tak to z mojej perspektywy wygląda.
Young Guns | 19.12.2011 12:24
cich cich,
Witaj stary. Z tym rekordem to wygląda tak, że nikt od tamtego czasu go nie pobił a w piłce pojawiły sie wielkie pieniądze nie tylko w Anglii bo i we Włoszech, Hiszpani, Niemczech czy obecnie we Francji. Nie zagłębiajmy sie w ostatnie 20, 30 czy 50cio lecie bo trzeba by było przestudiować znaczną ilość statystyk. Napewno w całej historii footballu znajdą sie jeszcze dziwniejsze rekordy zwłaszcza na początku ubiegłego wieku. Wracając do \"unbeaten 49\" od tamtej pory kiedy Arsenal tego dokonał nikt tego nie pobił (w całej europie) i w tym kontekscie ma to znaczenie. Ostatnio próbowało United (nie jestem pewien czy w ubiegłym czy 2 sezony temu) ale dostali zadyszki po niespełna 20 meczach a nastawiali sie na to już publicznie. Teraz na starcie już ich rywale byli podpinani do tego wyczynu ale nie wytrzymali 15 kolejek. Ja nie mówie, że to jest niemożliwe czy jedyny rekord na który trzeba patrzeć względem europejskiej piłki ale jest to kawałek historii i jakby nie było sukces, o którym powyżej pisałem i jest to trudne wyzwanie.. Mało znaczące dla prostego zjadacza chleba ale dla statystyka czy choćby \"romantyka\" jednak...
Podobnie jak z ligą mistrzów. Nie jestem pewien czy to już jest 14 czy 15 lat ciągłości. Będziemy sie zastanawiać kiedy faktycznie przerwą tą passe ale jakby nie było to również jest piłka i coś niezręcznego do podjęcia sie tego... Kawałek historii, który jest dla mnie jakąś nagrodą pocieszenia pomijając styl w jakim kanonierzy grali do ubiegłego sezonu. Teraz się to troszke zmieniło ale nie powiedziane, że na stałe..
Może ktoś ustali kiedyś powiedzmy 5 z rzędu finałów albo końcowych sukcesów w LM 4krotnie broniąc puchar i to będzie coś nadzwyczajnego ale narazie nikt tego nie dokonał. Są inne ciekawostki, które również są wyzwaniami i wyznacznikami kierunku..
Sam wiesz, że łatwą drogą można dokonać przeciętnego aczkolwiek nagradzanego pucharem sukcesu...ty jako rzetelny kibic Barcelony ale potrójna korona czy sukces rok w rok to już jest wyższa szkoła jazdy..czy jakakolwiek ciągłość... to są sukcesy przyćmione nagrodami ale wcale ani nie łatwiejsze ani nie mniejsze..
John_Terry,
Słuchaj, ja nie mówie, że Arsenal ma sie już nigdy nie wzmacniać.. Straciliśmy w tym okienku najważniejsze elementy tej układanki.... i troche tego stylu, którym sie zachwycałem pomimo braku pucharów i wiem, że choćby za jednego z nich powinien przyjść przynajmniej 1 klasowy zawodnik, który podtrzymałby to co miało być widoczną wizją tego co w wizji Wengera sie klaruje. Napewno i on nie jest z tego faktu zadowolony. Można by oczywiście powielić plan Guardioli i za każdą strate kupić nowego zawodnika. Tutaj jednak widać, że koncepcja jest inna.. To mają być zawodnicy ze szkółki Arsenalu. Ci, którzy zaczynają u Pat Rice a potem wskakują do pierwszej 11. To są te szanse, które daje Wenger.. choć pozbywaliśmy sie już młodych, którzy nieźle sie zapowiadali i poradzili by sobie w tej pierwszej 11 Arsealu.. No jak widać każdy sie myli. Są wyjątki w stylu Arshavin, Chamakh, Squilahi czy Gervinho teraz. I popatrzmy ile pograli na podobnym do ambicji klubu poziomie (oczywiście Gervinho nie oceniamy po pierwszym nie skończonym sezonie)..
Chelsea o ile pamiętam przez te ostatnie powiedzmy 20 lat nie zdobyło więcej mistrzostw Anglii (3), Arsenal (4), Podobnie ma sie sprawa z pucharem Anglii (5), Arsenal również (5).
W pucharze ligi mają o 2 więcej od kanonierów. (3) tarcze wspólnoty przy (5) kanonierów i nikt nie wygrał LM. Jakby nie popatrzeć na to co osiągnęła Chelsea w ostatnich latach to niespecjalnie zrobiła coś nowego. Kto nie zdobył mistrzostwa? Kto pucharu ligi?
Zasłaniacie sie pieniędzmi Romka ale co by było gdybyście ich nie mieli i kombinowali na stadion.... Diametralnie sytuacja sie zmienia. Widze, że dla ciebie świat zaczął sie kiedy do Chelsea przyszedł Romek ale to nieprawda i nie w każdym klubie polityka ma wyglądać tak samo....
Zostańmy sobie przy tym co jemu sie podoba i nie pouczajmy sie nawzajem. Poziom finansowy się różni ale ambicji niekoniecznie pomimo tego jak ty widzisz wizje klubu z Highbury
Rozpisałbym sie jeszcze ale musze zwolnić komputer bratu..
Pozdrawiam
Kasssia:) | 19.12.2011 08:59
Adipetre
2 pilkarzy zeby byc na poziomie Barcy? Ty sobie chyba nie zdajesz sprawy co by Barca zrobiła w tym momencie z tym City. Tych 2 piłkarzy to pomoże im Napoli dogonic
Barca1899! | 19.12.2011 05:01
Moim zdaniem mecz wyrownany, choc bardziej podobala mi sie gra Arsenalu.Pilkarz meczu dla mnie Gervinho najbardziej widoczny, ogromna chec gry bylo go pelno rowniez technicznie calkiem dobrze wogole nie zgadzam sie z adipetre i jego podejsciem do pilki... Moje spojrzenie na mecz jest obiektywne gdyz lubie obie ekipy i ich styl podsumuwajac przyjemny szybki godny czolowki europejskiej meczyk pozdro
cich cich | 19.12.2011 02:52
YG -
Europejski rekord ....przynajmniej w ostatnim dwudziestoleciu należy do Milanu - 58 spotkań z rzędu bez porażki w Serie A.....w latach 1991-1993.
....chociaż uwierz mi że wolałbym żeby to był właśnie Arsenal,he,he,he...
Pozdro - cich cich
adipetre | 19.12.2011 01:45
Zasluzone zwyciestwo.
City potrzebuje jeszcze dwoch pilkarzy by byc na poziomie Barcy. Z Realem sa w stanie rywalizowac, w tej chwili na 10 meczow z Blancos wygraliby 4.
Arsenal nie ma jakosci w drugiej linii, Wenger musi cos z tym zrobic. Arsenal nie ma crackow, nie ma nawet potencjalnych crackow. No, moze Ramsey.
Swietny mecz Kompanego, generalnie to byl dobry mecz, denerwuje mnie Wenger ta swoja wiara w Arshavina. Ten pilkarz nie zasluguje na kontrakt w tym klubie, o murawie nawet nie wspomne. Chambo powinien grac.
Joker | 19.12.2011 01:21
Szkoda, że Arsenal nie dał rady zremisować, bo mieli ku temu okazje, a mecz był generalnie w miare wyrównany i stał na bardzo wysokim poziomie...
Kanonierzy jednak mimo porazki nie moga wstydzić się swojej postawy, aczkolwiek tacy piłkarze jak Walcott, Gervinho czy zwłaszcza Arshavin powinni dawać temu zespołowi znacznie więcej...
Niestety City już do końca roku nie ma za bardzo z kim punktów stracić... Może dopiero na poczatku stycznia dobrze grajacy z czołówką tabeli Liverpool cos z nimi ugra... Aczkolwiek Sunderlandu na swoim stadionie też bym nie skreślał...
John_Terry | 19.12.2011 01:15
arsenal14 - wymienic Ci trofea, które wygrała Chelsea przez ostatnie 6 sezonów kiedy to Arsenal nie wygrął nic? arsenal14 - myśl, myśl. Pierwsza 4 to szczyt ambicji kibiców arsenalu ? Zatem gratuluje i współczuje.
arsenal14 | 19.12.2011 01:02
Chelsea ma pieniądze i nie wojuje to jest smutne . Terry. przemyśl co piszesz. Arsenal ma kase tyko ma inną polityke. wszystko jest tanim kosztem a pierwsza 4 jest . więc Chelsea nie ma trenera skoro napastnik za 50mln siedzi na ławie . za tą kase w Arsenalu było by dwóch kozaków i oni by grali. Terry . myśl , myśl ,myśl. obranoc wszysktkim hi hi










