Strzelcy
-
78'|Aaron Ramsey (sam.)
90'|Luis Suarez
Kartki
-
8'|Emmanuel Frimpong
28'|Andrew Carroll -
70'|Emmanuel Frimpong
45'|Lucas -
88'|Henri Lansbury
Skład
- 13|Wojciech Szczęsny 25|Jose Reina
- 3|Bacary Sagna 3|Jose Enrique
- 5|Thomas Vermaelen 5|Daniel Agger
- 6|Laurent Koscielny 15'|
23|Jamie Carragher - 25|Carl Jenkinson 34|Martin Kelly
- 19|Samir Nasri 14|Jordan Henderson
- 14|Theo Walcott 80'|
19|Stewart Downing - 16|Aaron Ramsey 21|Lucas
- 29|Andrei Arshavin 72'|
26|Charlie Adam - 15|Emmanuel Frimpong 9|Andrew Carroll 72'|

- 10|Robin van Persie 18|Dirk Kuijt 71'|

- 48|Ignasi Miquel 15'|
0|Raul Meireles 71'|
- 0|Henri Lansbury 72'|
7|Luis Suarez 72'|
- 0|Nicklas Bendtner 80'|
Pozostałe informacje
- SędziaMartin Atkinson
- Widzowie60 090
Relacja
The Reds ograli Arsenal dodał: maaarcin | źródło: anglia.goal.pl | 20.08.2011 15:42
Luis Suarez | fot. Jimmy Baikovicius
W pierwszym kwadransie kibice zgromadzeni na Emirates Stadium nie byli świadkami wielkiego widowiska. Obie drużyny starały się atakować, ale nic z tego nie wynikało. Wydarzeniem tej części spotkania była kontuzja Laurenta Koscielnego, którego na boisku zastąpił 18-letni Hiszpan Ignasi Miquel.
Pierwszej groźnej sytuacji kibice doczekali się w 20. minucie. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, głową ładnie uderzał Carroll, ale świetną paradą popisał się Szczęsny, który odbił piłkę na rzut rożny. Kilka chwil później, w podbramkowym zamieszaniu nad bramką strzelał Kelly.
Lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Kenny'ego Dalglisha, którzy częściej gościli pod polem karnym rywali, ale nie przekładało się to na ilość podbramkowych sytuacji. W 24. minucie na bramkę Arsenalu strzelał Henderson, ale nie sprawił żadnych problemów reprezentantowi Polski.
Kanonierzy odpowiedzieli dopiero w 30. minucie. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Frimpong, ale na posterunku był Reina, który świetnie sparował strzał na rzut rożny. Sześć minut później indywidualną akcję przeprowadził Nasri, ale zakończył ją niecelnym uderzeniem. W pierwszej połowie ostatecznie nie padła ani jedna bramka.
Dziewięć minut po przerwie, bliski wyjścia na prowadzenie był Liverpool. Po mocnym uderzeniu Kelly'ego piłka trafiła w słupek bramki strzeżonej przez Szczęsnego. Kanonierzy nie potrafili w żaden sposób odpowiedzieć. Gra głównie toczyła się w środkowej strefie boiska, a gdy piłka pojawiała się w którymś z pól karnych, to skutecznie interweniowali obrońcy.
Drużyna Arsene Wengera dopiero w 68. minucie zagroziła bramce Liverpoolu. Arshavin świetnie wyłożył piłkę w polu karnym Van Persiemu, którego strzał instynktownie nogami obronił Reina. Dwie minuty później Kanonierzy doznali poważnego osłabienia. Z powodu drugiej żółtej kartki boisko musiał bowiem opuścić Frimpong.
W 74. minucie dobrą okazję mieli goście. W sytuacji sam na sam ze Szczęsnym znalazł się wprowadzony kilka chwil wcześniej na boisku Suarez. Urugwajczyk nie zdołał jednak pokonać polskiego bramkarza Kanonierów. Cztery minuty później piłka wylądowała w bramce Arsenalu. Po prostopadłym podaniu Meirelesa, piłkę spod nóg Suareza wybijał Miquel. Uczynił to jednak tak niefortunnie, że trafił Ramseya i piłką przelobowała bezradnego Szczęsnego. Powtórki telewizyjne pokazały jednak, że wcześniej arbiter powinien przerwać grę, bowiem Suarez w momencie podania był na spalonym.
W ostatniej minucie Liverpool potwierdził swoją wyższość nad Arsenalem w sobotnim spotkaniu. po bardzo ładnej akcji, Meireles świetnie dograł piłkę przed bramkę do Suareza, który nie miał problemów z trafieniem do siatki.
Arsenal Londyn - Liverpool FC 0:2 (0:0)
0:1 Ramsey (sam.) 78'
0:2 Suarez 90'
Pełna statystyka meczu
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:










