Grzegorz Sandomierski dla LigaPolska.pl: Nie mam oferty z Juventusu dodał: pmamczak | źródło: własne | 19.04.2011 16:33

Jagiellonia Białystok po słabszym początku rundy wiosennej wygrała drugie kolejne spotkanie ligowe. Tym razem łupem mistrzów jesieni padło Zagłębie Lubin. - Myślałem, że ruszą na nas trochę śmielej - powiedział w pomeczowej rozmowie z LigaPolska.pl bramkarz gości, Grzegorz Sandomierski.

Wygrana w Lubinie z Zagłębiem bardzo pewna i chyba jak najbardziej zasłużona?

Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia Białystok): - Tak, to prawda. Zagłębie nie stworzyło sobie żadnych klarownych sytuacji. Można by powiedzieć, że to był najniższy wymiar kary, bo mieliśmy poprzeczkę, słupek, a w kilku sytuacjach świetnie zachował się Bojan Isailović. Gdyby nie on, mecz mógłby zakończyć się bardzo wysokim wynikiem.

Ty nie miałeś zbyt wiele pracy w bramce Jagiellonii. Gospodarze nie stworzyli sobie zbyt wielu sytuacji strzeleckich.

- Zagłębie, szczerze mówiąc, trochę mnie zaskoczyło. Grając u siebie, po dobrym meczu z Legią, myślałem, że ruszą na nas trochę śmielej. No ale cóż - ja na pewno nie narzekam na wynik. Trzy punkty jadą z nami do Białegostoku.

Macie świadomość tego, że przerwaliście passę dziesięciu meczów bez porażki Zagłębia na Dialog Arenie?

- Jak pokazuje liga i jej tabela - każdy jest w stanie wygrać z każdym. Bez względu na to czy czyjaś passa trwa dziesięć czy dwadzieścia spotkań. Tym razem przyszedł czas na Zagłębie. My także byliśmy drużyną nawet nie remisującą u siebie, ale jednak zremisowaliśmy i przegraliśmy. Każda passa ma kiedyś swój koniec.

Po słabszym początku wiosny wracacie na właściwe tory? Znów ruszacie w pogoń za Wisłą?

- Na razie nie oglądamy się na nikogo. Tabelę będziemy oglądać dopiero po ostatniej kolejce. Miejmy nadzieję, że będzie to wszystko wyglądało pięknie dla nas. Na razie musimy skupić się na najbliższym spotkaniu, które chcemy zagrać jak najlepiej.

W ostatnich dniach zrobiło się o tobie głośno w mediach. Podobno zainteresowany twoją osobą jest wielki Juventus Turyn?

- Ja wiem tyle, ile przeczytałem w internecie. Czyli tyle co wszyscy. Nie mogę na ten temat powiedzieć nic więcej, niż to co przeczytałem w sieci. Ja chcę się skupić na grze dla Jagiellonii i jak najlepiej bronić jej barw.

Czyli żadnej oferty nie ma?

- Absolutnie nie. Do mnie nic nie dotarło, więc ja niczym nie mam prawa zaprzątać sobie głowy. Póki nie ma konkretów, nie mam prawa nad niczym się zastanawiać.

Gdyby jednak oferta się pojawiła, jaki kierunek chciałbyś obrać?

- Jeszcze nikomu nie powiedziałem o swoich marzeniach, o tym jaki kierunek byłby dla mnie najlepszy, bo jeszcze tego nie wiem. Na razie chcę rozegrać jak najwięcej spotkań w Jagiellonii i grać w niej jak najlepiej.

Wisła wygrała z GKS-em Bełchatów i ciągle ma pięć punktów przewagi nad wami. Jesteście w stanie ją wyprzedzić?

- Tak jak powiedziałem wcześniej - my nie oglądamy się na innych. Patrzymy się na siebie. Dla nas najważniejsze jest teraz spotkanie z Górnikiem Zabrze. Tabelę będziemy weryfikować w maju. Teraz mogą się wydarzyć różne figle, różne passe mogą się zacząć, inne skończyć. Nie gdybamy, patrzymy przed siebie.

z Lubina - Przemysław Mamczak


drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

bombsda | 21.11.2011 20:44

widzisz Mati81 gdzie wylądował i co robi.. a mówisz że się śmieje życzę mu jak najlepiej ale powinien zostać w polsce jeszcze kilka sezonów dużo by się nauczył

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj