Atalanta zmieniła ustawienie. Zalewski ofiarą Sarriego
Nicola Zalewski w poprzednim sezonie był jednym z kluczowych zawodników Atalanty. Tylko w samych rozgrywkach Serie A strzelił dwie bramki i zaliczył pięć asyst w trzydziestu trzech meczach. Co ważne, nie grał tylko na lewym wahadle, ale często był wystawiany w roli ofensywnego pomocnika. Sytuacja uległa zmianie, ponieważ w klubie doszło do zmiany trenera. Stery przejął Maurizio Sarri, który zmienił ustawienie na grę czwórką z tyłu.
Automatycznie zabrakło więc miejsca na boisku dla Zalewskiego, który nie jest typowym lewym obrońcą, a wahadłowym. W tym sezonie wystąpił w trzech meczach, ale w nietypowej dla siebie roli, ponieważ jako prawo skrzydłowy. Wiązało się to również z absencją Charlesa De Ketelaere.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Niewykluczone, że Zalewski będzie bohaterem transferu w trakcie Deadline Day. Giorgio Dusi, włoski dziennikarz w rozmowie z WP SportoweFakty zasugerował, że 26-latek najlepiej pasowałby do drużyn, które grają na trzech środkowych obrońców. Tym samym połączył go z Milanem. Jego zdaniem przyszłość Polaka w Bergamo to znak zapytania. Nic nie jest przesądzone, ale odejście to realny scenariusz.
– Trudno wyobrazić mi go sobie w innej roli. Dlatego najlepiej pasowałby do zespołów grających z trójką obrońców. Przychodzi mi na myśl chociażby Milan, choć poza nim trudno wskazać wiele innych klubów, w których mógłby występować na swojej optymalnej pozycji – mówi Giorgio Dusi dla WP SportoweFakty.
– Nie mogę w tym momencie ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że Zalewski pozostanie w Bergamo do końca okna transferowego. Wiele rzeczy wciąż się dzieje, a on może być jednym z zawodników, którzy zmienią klub. Nie twierdzę, że na pewno odejdzie, ale nie wykluczałbym takiego scenariusza – dodał.
Zalewski w Atalancie Bergamo rozegrał łącznie 45 meczów, w których strzelił dwa gole i zaliczył siedem asyst. Ma kontrakt do czerwca 2029 roku.









