Xavi liczył na transfer Zubimendiego. Zabrakło pieniędzy
Xavi Hernandez prowadził Barcelonę w latach 2021-2024. Gdy do niej dołączał, ta miała olbrzymie problemy finansowe i poważne braki w składzie. Mimo tego, utrzymał zespół na wysokim poziomie, a nawet zdobył mistrzostwo Hiszpanii. Wraz z końcem sezonu 2023/2024 strony się pożegnały, a jego następcą został Hansi Flick.
Aktualnie trwa kampania na prezydenta Barcelony, a Xavi wyraźnie obiera stronę rywala Joana Laporty, czyli Victora Fonta. Ujawnił kulisy swojej współpracy z dotychczasowym prezydentem klubu, wyraźnie w niego uderzając. Przyznał także, że po zdobyciu tytułu oczekiwał transferu Martina Zubimendiego w miejsce Sergio Busquetsa, który pożegnał się wtedy z zespołem. Ten ruch okazał się jednak niemożliwy z powodów finansowych. Ostatecznie Hiszpan dołączył do Arsenalu. Xavi uważał to za przykład braku ambicji i rezygnacji z rozwoju drużyny.
– Wygraliśmy ligę, byliśmy konkurencyjni wobec Realu z Kroosem, Modriciem itd., który właśnie wygrał Ligę Mistrzów. Kolejnego lata te wymagania spadły i to jest coś, co sobie wyrzucam. (…) Odchodził Busquets, poprosiłem o transfer Zubimendiego i powiedziano mi, że nie ma pieniędzy. Powiedziałem wtedy: jak to możliwe, przecież właśnie wygraliśmy ligę? W tamtym momencie powinienem odejść. Dopóki mieliśmy kontrolę nad projektem, drużyna się rozwijała – wyjawił Xavi w wywiadzie dla „La Vanguardia”.









