Wisła nie zrezygnowała jeszcze z transferu pomocnika
Wisła Kraków rozpoczęła sezon od domowego zwycięstwa z GKS-em Katowice. Zanotowała tym samym bardzo udany powrót do elity po czterech latach, ale to dopiero początek. Celem Białej Gwiazdy jest spokojne utrzymanie, a do tego jeszcze daleka droga. W najbliższy weekend czeka ją wyjazdowa potyczka z Piastem Gliwice.
Na dzisiaj kadra Wisły wygląda dobrze, ale nie jest jeszcze kompletna. W grę wchodzi transfer do środka pola – wiele razy sugerował to Jarosław Królewski. W ostatnich dniach wydawało się, że do drużyny dołączy Jocelyn Janneh, którym krakowski klub faktycznie mocno się interesował. Piłkarz miał trafić do niego w ramach transferu gotówkowego.
Konieczność wydania na niego około 300 tysięcy euro sprawił, że Wisła bardzo mocno przyglądała się tej transakcji przed jej realizacją. Ostatecznie postanowiła zrezygnować, co przekazał Szymon Janczyk. Jego słowa potwierdził zresztą Królewski.
Dobrze poinformowany w sprawach Wisły Kraków dziennikarz Bartosz Karcz uważa natomiast, że temat nie jest przesądzony, a Janneh finalnie może jeszcze do niej trafić. Biała Gwiazda faktycznie ma wątpliwości i dała sobie więcej czasu, ale decyzja dotycząca rezygnacji dalej nie zapadła. Być może to element negocjacji i próba wywalczenia korzystniejszych warunków wykupu.









