Wisła Kraków nie dostała za niego nawet złotówki. Na pieniądze z transferu czekają od lat

Wisła Kraków w 2021 roku zdecydowała się sprzedać Mateusza Lisa do tureckiego Altay. Za bramkarza mieli dostać ok. 700 tysięcy euro. Jarosław Królewski zdradził na portalu X, że nie otrzymali nawet złotówki.

Jarosław Królewski
Obserwuj nas w
ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Jarosław Królewski

Wisła Kraków czeka na pieniądze z transferu Mateusza Lisa

Wisła Kraków wygrała tylko jeden mecz w rundzie wiosennej Betclic 1. Ligi. Z drugiej strony żadnego jednak nie przegrała, ponieważ pozostałe trzy spotkania kończyły się remisem. W tabeli ligowej utrzymali jednak 1. miejsce oraz bezpieczną przewagę nad resztą stawki. Druga drużyna w lidze traci do nich aż dziesięć punktów. Powrót do Ekstraklasy jest więc na wyciągnięcie ręki.

W poniedziałek wieczorem (2 marca) na jaw wyszły szokujące informacje dot. dawnego transferu. Jarosław Królewski w odpowiedzi na jeden z postów na temat Mateusza Lisa zdradził, że klub, do którego go sprzedali, wciąż nie zapłacił im ani złotówki.

A my dalej nie zobaczyliśmy 1 PLN z jego transferu” – napisał na portalu X właściciel Wisły Kraków, Jarosław Królewski.

Według portalu Transfermarkt kwota transferu wyniosła 700 tysięcy euro. Jak już wiadomo, Altay SK nie wywiązał się z umowy. Obecnie turecki zespół występuje na 4. poziomie rozgrywkowym w Turcji, gdzie zajmuje 11. miejsce w tabeli grupy 4. Z kolei Mateusz Lis jest związany aktualnie z ekstraklasowym Goztepe, dla którego gra od lipca 2023 roku. Barw Wisły Kraków bronił w latach 2018-2021. Łącznie zagrał dla Białej Gwiazdy 70 razy w rozgrywkach ligowych oraz pucharowych.

POLECAMY TAKŻE