Wisła Kraków czeka na pieniądze z transferu Mateusza Lisa
Wisła Kraków wygrała tylko jeden mecz w rundzie wiosennej Betclic 1. Ligi. Z drugiej strony żadnego jednak nie przegrała, ponieważ pozostałe trzy spotkania kończyły się remisem. W tabeli ligowej utrzymali jednak 1. miejsce oraz bezpieczną przewagę nad resztą stawki. Druga drużyna w lidze traci do nich aż dziesięć punktów. Powrót do Ekstraklasy jest więc na wyciągnięcie ręki.
W poniedziałek wieczorem (2 marca) na jaw wyszły szokujące informacje dot. dawnego transferu. Jarosław Królewski w odpowiedzi na jeden z postów na temat Mateusza Lisa zdradził, że klub, do którego go sprzedali, wciąż nie zapłacił im ani złotówki.
„A my dalej nie zobaczyliśmy 1 PLN z jego transferu” – napisał na portalu X właściciel Wisły Kraków, Jarosław Królewski.
Według portalu Transfermarkt kwota transferu wyniosła 700 tysięcy euro. Jak już wiadomo, Altay SK nie wywiązał się z umowy. Obecnie turecki zespół występuje na 4. poziomie rozgrywkowym w Turcji, gdzie zajmuje 11. miejsce w tabeli grupy 4. Z kolei Mateusz Lis jest związany aktualnie z ekstraklasowym Goztepe, dla którego gra od lipca 2023 roku. Barw Wisły Kraków bronił w latach 2018-2021. Łącznie zagrał dla Białej Gwiazdy 70 razy w rozgrywkach ligowych oraz pucharowych.









