Michał Listkiewicz nie przemilczał sprawy
Wojciech Kowalczyk w rozmowie u Żurnalisty wrócił do tematu korupcji w polskiej piłce. Były reprezentant Polski przekonywał, że proceder nie dotyczył wyłącznie lat 90. Jego zdaniem podobne praktyki miały miejsce także we wcześniejszych dekadach. W tym kontekście wymienił między innymi Kazimierza Górskiego, Zbigniewa Bońka i Jana Tomaszewskiego.
Największe emocje wywołało właśnie przywołanie nazwiska legendarnego polskiego. Kowalczyk mówił: „Dlaczego Górnik nagle zaczął rządzić w Polsce? Dobrze byłoby, gdyby piłkarze z tamtych czasów otworzyli gęby. Tylko oni stają się ikonami, nie chcą się przyznać. Jan Tomaszewski, Zbigniew Boniek, Kazimierz Górski, Andrzej Strejlau – który na imprezie sam opowiadał o tym, jak sprzedawano w Legii” – rzekł Kowalczyk.
Na te słowa zdecydowanie zareagował Michał Listkiewicz. Były prezes PZPN nie krył oburzenia i w swoim wpisie na Facebooku szczególnie odniósł się do postaci Kazimierza Górskiego. „Jak złym człowiekiem trzeba być, by oskarżyć o korupcję… Kazimierza Górskiego. Cudownego człowieka, który całe życie mieszkał w 50-metrowym mieszkaniu z żoną i dwójką dzieci” – napisał Listkiewicz.
Listkiewicz nie poprzestał na tym. W dalszej części wpisu zaatakował również samego Kowalczyka, odnosząc się do jego wypowiedzi dotyczących pozostałych osób. „Wojciech Kowalczyk to od teraz ktoś, komu nie powinno się podawać ręki. Opluł też Bońka i mnie, ale my przynajmniej możemy się bronić, a Kazimierz Górski już nie” – podsumował były prezes PZPN.
Sprawa wywołała szeroką dyskusję wokół słów Kowalczyka i historii polskiego futbolu. Wypowiedzi byłego reprezentanta oraz reakcja Listkiewicza pokazują, że temat korupcji i wydarzeń sprzed lat wciąż budzi ogromne emocje, szczególnie gdy dotyczą one legend polskiej piłki.









