Real Madryt przechwycił kolejny wielki talent Atletico

Real Madryt po raz kolejny sięgnął po zawodnika z akademii Atletico Madryt. Tym razem do La Fabrica ma dołączyć Adrian Bielsa, który zdecydował się opuścić szeregi lokalnego rywala.

Florentino Perez
Obserwuj nas w
Independent Photo Agency / Alamy Na zdjęciu: Florentino Perez

Kolejny transfer wywołujący emocje w Madrycie

Przejścia młodych piłkarzy z Atletico do Realu stają się coraz częstszym zjawiskiem. Jeszcze kilka lat temu oba kluby miały nieformalną zasadę, która ograniczała podbieranie sobie najbardziej utalentowanych wychowanków. Sytuacja zmieniła się jednak bezpowrotnie, a kolejne transfery tylko potwierdzają nowy trend.

Jednym z najgłośniejszych przypadków był Jesus Fortea. Jego przeprowadzka do Realu została uznana za symboliczny moment końca dawnego porozumienia między klubami. Później tą samą drogą podążyli także Aimar Garcia, Gabriel Suarez, Ariel Nkoghe oraz Yeremaiah. Teraz do tego grona dołącza Adrian Bielsa.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Według informacji przekazanych przez serwis Madrid Universal młody zawodnik opuści akademię Atletico i zasili struktury Realu Madryt. Decyzja z pewnością nie zostanie dobrze przyjęta po drugiej stronie stolicy Hiszpanii. W ekipie Rojiblancos od dłuższego czasu narasta niezadowolenie związane z regularną utratą utalentowanych graczy na rzecz największego rywala.

Z perspektywy Realu sytuacja wygląda jednak inaczej. Klub konsekwentnie inwestuje nie tylko w gotowe gwiazdy, ale również w rozwój własnej akademii. Władze Królewskich uważają, że budowanie przyszłości wymaga identyfikowania talentów na bardzo wczesnym etapie kariery. To właśnie dlatego tak dużą uwagę poświęca się młodym zawodnikom z regionu Madrytu.

Bielsa jest jeszcze bardzo młodym piłkarzem, dlatego jego transfer należy traktować przede wszystkim jako inwestycję w przyszłość. Nie oznacza to oczywiście, że w przyszłości trafi do pierwszego zespołu. Droga z akademii do seniorskiej drużyny Realu należy do najtrudniejszych w Europie, a wielu obiecujących zawodników nie potrafi jej pokonać.

POLECAMY TAKŻE