Udana sobota w Gdańsku
Choć Raków Częstochowa jako pierwszy stracił bramkę w starciu z Lechią w Gdańsku, to goście rzutem na taśmę wyszarpali jednak trzy punkty, zadając decydujący cios w doliczonym czasie gry. Powrót z Gdańska będzie się więc odbywał w dobrych humorach, bo to bardzo ważne zwycięstwo.
Dzięki wygranej na trudnym terenie Raków wskoczył na czwarte miejsce w tabeli, a ta pozycja daje przepustkę do europejskich pucharów. A przecież częstochowianie zagrają jeszcze w finale Pucharu Polski.
Tak czy inaczej, Raków myśli już również o przyszłym sezonie. Kilkanaście dni temu informowaliśmy, że klub szuka graczy na siedem pozycji, mając oczywiście określone wymagania.
Powrót do tematu gracza La Louviere
Na liście poszukiwanych jest na przykład środkowy obrońca i z naszych informacji wynika, że Raków właśnie wrócił do tematu, który badał już zimą. Chodzi o Djbrila Lamego, a więc francuskiego środkowego obrońcę, który gra w belgijskim La Louviere.
To podstawowy piłkarz tego klubu, w tym sezonie zaliczył już 28 meczów w lidze. Lamego mieści się w „widełkach”, które założył sobie Raków poszukując nowych piłkarzy. Otóż, gdyby częstochowski klub miał płacić za zawodnika, to ma to być gracz maksymalnie 24-letni. Lamego liczy sobie 23 wiosny.
(Wiodąca) noga się zgadza
Raków szuka środkowego obrońcę z wiodącą lewą nogą, a właśnie takim jest liczący 183 cm Francuz. W tym momencie mówimy o zainteresowaniu, sprawa, według naszej wiedzy, nie jest (jeszcze) na poziomie oferty złożonej La Louviere. Natomiast w Belgii można usłyszeć, że polski klub nie jest jedynym dopytującym o tego gracza.
Lamego ma też zapytania/oferty z klubów belgijskiej i holenderskiej ekstraklasy, które również monitorują jego występy. Zdaniem belgijskich dzienikarzy francuskie kluby także mają na niego oko.
Portal Transfermarkt wycenia go na 1,8 mln euro. To najwyższa wycena z wszystkich piłkarzy La Louviere. Jego kontrakt z belgijskim klubem upływa latem 2027 roku.









