Barcelona postawiona pod ścianą pękła pod presją PSG
FC Barcelona zdecydowała się sprzedać Ferrana Torresa. Po wielu tygodniach rozmów i negocjacji bohater reprezentacji Hiszpanii z finału Mistrzostw Świata lada moment zmieni klub. Napastnik przeniesie się do Paris Saint-Germain w zamian za 50 milionów euro. Co ciekawe, będzie pierwszym piłkarzem od czasów Ousmane Dembele, na którym Barcelona zarobi minimum 50 mln euro.
Według najnowszych informacji z hiszpańskich mediów wynika, że mało nie brakowało, a do transferu wcale by nie doszło. Negocjacje na linii piłkarz – klub przebiegły bez problemów. Porozumienie zostało szybko osiągnięte, ale problemem była FC Barcelona.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Rozmowy paryskiego zespołu z Katalończykami długo nie były w stanie przynieść porozumienia. Barcelona domagała się 60 milionów euro, a oferta PSG opiewała na 40 mln euro. Ostatecznie triumfator Ligi Mistrzów miał dość przeciągania liny i zagroził wycofaniem się z negocjacji. Postawili mistrza Hiszpanii pod ścianą, proponując 50 mln euro lub kończą rozmowy i wezmą go za darmo. Warto dodać, że kontrakt Ferrana Torresa obowiązywał tylko do połowy przyszłego roku. Francuzi byli skłonni poczekać na niego jeszcze rok.
Ostatecznie doszło do porozumienia, a Ferran Torres dostał zgodę na przejście do PSG. Teraz w stolicy Katalonii mają inny poważny problem. Hansi Flick nie ma ani jednego napastnika w kadrze pierwszego zespołu. Jeśli nie ściągną nowej dziewiątki, będzie musiał ratować się piłkarzami z akademii lub rezerw.









