Szmyt musi ustabilizować formę. Potem pomyśli o transferze
Kajetan Szmyt na początku roku przeniósł się do Jagiellonii Białystok, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Klub podjął ryzyko, wydając na niego rekordowe 700 tysięcy euro, a po odpowiednim wdrożeniu skrzydłowy wreszcie zaczął błyszczeć i grać na miarę potencjału, który prezentował jeszcze za czasów Warty Poznań.
Szmyt okazał się jednym z bohaterów dwumeczu z Rangersami, pomagając Jagiellonii w sensacyjnym awansie. Jego świetna dyspozycja sprawia, że naturalne zdaje się pytanie: co dalej? Sam zawodnik jest świadomy, że liczy się przede wszystkim regularność, dlatego nie myśli o zagranicznym transferze. Oczywiście docelowo jest takim zainteresowany, ale na to jeszcze zdecydowanie za wcześnie.
– Jeden dobry mecz dużo nie zmienia, więc raczej nie powinni mieć obaw. Poza tym tak jak wspomniałem: ja naprawdę jestem tu szczęśliwy i póki co skupiam się na tym żeby dalej pracować i rozwijać się. Oczywiście jak będę trzymał dobrą formę przez dłuższy okres czasu to może wtedy pomyślimy o kolejnym kroku, ale na razie jestem tutaj i chcę realizować kolejne cele z tą drużyną – zadeklarował Szmyt podczas rozmowy dla „WP Sportowe Fakty”.
Szmyt skupia się więc na ciężkiej pracy w Jagiellonii. Jego bilans w Białymstoku to 19 występów, trzy trafienia oraz asysta.









