Marciniak mógł poprowadzić półfinał mundialu
Od finału piłkarskich Mistrzostwa Świata 2026 minął już prawie miesiąc i właściwie wszyscy zapomnieli już o tym niezwykle emocjonującym turnieju. A przecież jeszcze kilka tygodni temu żyliśmy tym, czy chociażby Szymon Marciniak poprowadzi półfinał, mecz o 3. miejsce czy wielki mecz o złoty medal.
Finale Polak zakończył turniej z bilansem dwóch spotkań, co dla wielu ekspertów i komentatorów było wręcz żenującą decyzją władz FIFA. Teraz jednak czołowy arbiter świata przyznaje, że faktycznie był szykowany do prowadzenia meczu półfinałowego.
– I tak, byłem szykowany, byłem szykowany do półfinału. Byłem już dwa dni w rotacji, więc wszyscy już byli pewni, że mam jeden z półfinałów. Pechowo troszeczkę, bo pechowo się ułożyły dla mnie drużyny. Była Francja, która przegrała ze mną w finale cztery lata temu. No i była Argentyna, która wiemy dobrze, że jakby był znowu Marciniak i Argentyna i być może Argentyna by wygrała, no to na pewno byłoby to niezbyt korzystne PR-owo, marketingowo, tak mi się wydaje, dla FIFA – powiedział Szymon Marciniak w rozmowie z „Kanałem Sportowym”.
– I tak jak powiedziałem, ja już nie jestem młodym chłopakiem, mam 45 lat, dotknąłem wszystkiego. Upadłem, wstałem, posędziowałem największe mecze, zdarzały się też i błędy, i kontrowersje – dodał.
Zobacz także: Lewandowski ma szansę na pierwsze trofeum. Chicago Fire znowu wygrywa








