Przyjechał do Łodzi i wszystko wskazuje na jedno. Widzew krok od wielkiego wzmocnienia

Widzew Łódź jest o krok od przeprowadzenia jednego z najgłośniejszych transferów tego lata. Konkretne wieści w sprawie przekazał dziennikarz Tomasz Włodarczyk z Meczyków.

Aleksandar Vuković
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Aleksandar Vuković

Karol Świderski lada moment ma zasilić Widzew Łódź

Widzew Łódź może w najbliższych godzinach dopiąć transfer, który bez wątpienia odbije się szerokim echem w PKO BP Ekstraklasie. Wszystko wskazuje na to, że nowym zawodnikiem łódzkiego klubu zostanie Karol Świderski. Najnowsze informacje w tej sprawie przekazał dziennikarz Tomasz Włodarczyk z Meczyków, który od kilku dni relacjonuje przebieg negocjacji.

Pierwsze konkretne doniesienia pojawiły się 13 czerwca. Wówczas dziennikarz informował, że Widzew jest blisko osiągnięcia porozumienia z Panathinaikosem Ateny w sprawie reprezentanta Polski. Według tych informacji strony prowadziły długie negocjacje, a kwota transferu miała wynieść mniej więcej milion euro.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Równocześnie przekazano, że sam zawodnik uzgodnił już warunki kontraktu z łódzkim klubem. Co więcej, Świderski miał być zainteresowany przenosinami do Widzewa już podczas zimowego okienka transferowego. Ewentualne sprowadzenie napastnika oznaczało także zmianę planów transferowych i rezygnację z innych ofensywnych celów.

Od tamtej pory rozmowy wyraźnie przyspieszyły. W środę 17 czerwca Włodarczyk wskazał, że transfer znajduje się na ostatniej prostej. Insider ujawnił, że Świderski jest już w Łodzi i ma przejść testy medyczne. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, po ich zakończeniu podpisze kontrakt z Widzewem i oficjalnie zostanie nowym zawodnikiem klubu.

Dla ekipy z Łodzi byłby to jeden z najważniejszych ruchów transferowych ostatnich lat. Świderski to nie tylko reprezentant Polski, ale także piłkarz z doświadczeniem zdobywanym za granicą i na arenie międzynarodowej. Jego przyjście byłoby wyraźnym sygnałem, że łódzki klub zamierza walczyć o znacznie więcej niż spokojne miejsce w ligowej stawce.

POLECAMY TAKŻE