Mena nie odpuści. Będzie grał w Lechii do końca
Lechia Gdańsk po trzech kolejkach pierwszej ligi ma na koncie zaledwie punkt. Zaczęła sezon od dwóch porażek, a w ten weekend udało jej się zremisował z Podbeskidziem Bielsko-Biała. O optymizm wciąż trudno, bowiem sytuacja w klubie wcale się nie poprawiła. Choć zakaz transferowy został już zdjęty, drużyna wciąż pilnie potrzebuje wzmocnień i jest zbyt słaba, by skutecznie walczyć w pierwszej lidze.
W Gdańsku panuje też wielkie zamieszanie związane z najlepszymi piłkarzami, którzy w zeszłym sezonie błyszczeli jeszcze w Ekstraklasie. Mowa tu przede wszystkim o Tomasie Bobcku, Rifecie Kapiciu oraz ostatnio także Iwanie Żelizce. Cała trójka trenuje i jest zdolna do gry, ale trener Władysław Łupaszko ich nie wystawia. W tle toczą się rozmowy na temat ich transferów.
Postawą godną pochwały wykazuje się za to Camilo Mena, który po powrocie do Polski jest do dyspozycji szkoleniowca. Gwiazdor pokusił się też o wymowne przesłanie w stronę kibiców. Wprost deklaruje swoje przywiązanie do klubu. Nie odmówi gry, dopóki będzie zawodnikiem Lechii.
Oczywiście Kolumbijczyk też jest łączony z zagranicznym transferem. Trudno wyobrazić sobie, aby dalej grał w pierwszej lidze. Zainteresowanie jego usługami jest spore.









