Nico Williams gotowy na wielki transfer. W tym klubie chce grać

Nico Williams może zaliczyć wielki transfer. Z doniesień El Nacional wynika, że interesuje się nim Manchester City. Obecny klub piłkarza wycenił go na 90 milionów euro.

Nico Williams
Obserwuj nas w
Independent Photo Agency / Alamy Na zdjęciu: Nico Williams

Williams chce przenieść się z Athletic Bilbao do Man City

Nico Williams to wychowanek Athletic Bilbao. Reprezentant Hiszpanii mimo wielu ofert w przeszłości nigdy nie zdecydował się na transfer. Kilka razy był blisko FC Barcelony, lecz zawsze coś stawało na przeszkodzie. Latem tamtego roku podjął decyzję o podpisaniu nowego kontraktu. Umowa obowiązuje aż do 2035 roku. W momencie jej wygaśnięcia skrzydłowy będzie miał 33 lata.

Nie oznacza to jednak, że Williams na pewno wypełni kontrakt. Ostatni sezon dał mu do myślenia, ponieważ Athletic rozczarował w rozgrywkach La Liga, zajmując odległe 12. miejsce. W efekcie Andaluzyjczycy nie zagrają w europejskich pucharach.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Motywacją 24-latka jest walka o najważniejsze trofea i gra w Lidze Mistrzów. Dalszy pobyt w Athletic Bilbao nie jest w stanie mu tego zapewnić. Dlatego coraz częściej pojawiają się plotki o możliwym transferze. Z doniesień El Nacional wynika, że zainteresował się nim Manchester City. Sam zawodnik jest pozytywnie nastawiony na przeprowadzkę do Anglii. Kusi go perspektywa gry z Rodrim.

Athletic Bilbao jest świadome, że Williams poważnie zastanawia się nad przyszłością. Nie wykluczają sprzedaży, jeśli poprosi o transfer. Natomiast spełniony musi zostać jeden warunek, a jest nim kwota transakcji. Wycenili go na 90 milionów euro i nie obniżą ceny.

Nic nie jest jednak przesądzone. Na razie to tylko plotka transferowa. Wcześniej interesował się nim również Arsenal, który nadal szuka skrzydłowego. Kanonierzy chcieli sprowadzić Viniciusa Juniora, ale ten wybrał nowy kontrakt w Realu Madryt.

W poprzednim sezonie Williams uzbierał 28 meczów, w których strzelił 6 bramek i zanotował 3 asysty.

POLECAMY TAKŻE