Lech walczy o Lisa. Musi zapłacić dwa miliony euro
Lech Poznań sfinalizował już tego lata wykup Luisa Palmy za ponad cztery miliony euro. To potwierdza wielkie ambicje klubu o awansie do Ligi Mistrzów. Na tym oczywiście nie koniec, jeśli chodzi o ruchy transferowe. Od pewnego czasu z powrotem do Polski łączony jest Mateusz Lis, który mógłby zasilić właśnie krajowego mistrza. Jest to rezultat niepewnej przyszłości Bartosza Mrozka, który z chęcią spróbowałby swoich sił w mocniejszej lidze. Na ten moment nie wiadomo, czy dojdzie do jego transferu, ale Kolejorz chciałby się zabezpieczyć i pozyskać właśnie 29-latka.
Lis ma za sobą fantastyczny sezon w Turcji. Broniąc barw Goztepe był uważany przez wielu za nawet najlepszego bramkarza w całej lidze. Zanotował w sumie aż 16 czystych kont w 34 występach, wpuszczając przy tym 32 bramki. Wygląda na to, że dla Lecha byłoby to wręcz wzmocnienie, jeśli chodzi o sytuację w bramce.
Na dzisiaj Lis jest jednak piłkarzem Goztepe, z którym wiąże go kontrakt do 2027 roku. To oznacza, że Lech musi za niego zapłacić, jeśli chce sprowadzić go do siebie. Do tej pory mówiło się o kwocie w okolicach miliona euro, ale prawdopodobnie turecki klub podbił stawkę. Portal vansesigazetesi.com twierdzi, że transfer tego bramkarza wiązałby się z wydatkiem w postaci dwóch milionów euro. To wycena, o której dowiedzieli się działacze mistrza Polski.









