Liverpool zwietrzył okazję
Liverpool ma widzieć w Marcu Bernalu zawodnika odpowiadającego profilowi poszukiwanego defensywnego pomocnika. Za transferem ma stać trener Andoni Iraola, który chce zwiększyć możliwości rotacji w środku pola. Marc Bernal mógłby rywalizować o miejsce w składzie obok Alexisa Mac Allistera, Dominika Szoboszlaia czy Ryana Gravenbercha.
Problemem dla FC Barcelony może okazać się sytuacja samego piłkarza. Po pojawieniu się Rodriego konkurencja w drugiej linii wyraźnie wzrosła, a Marc Bernal nie otrzymuje tyle minut, ile oczekiwał. Jeśli jego pozycja w zespole nie poprawi się w kolejnych miesiącach, przedstawiciele zawodnika mają być gotowi rozważyć transfer podczas letniego okna.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Liverpool nie jest jednak jedynym angielskim klubem zainteresowanym młodym Hiszpanem. Informacje o jego sytuacji zbierają również Manchester United oraz Chelsea. Istotnym argumentem pozostaje klauzula odstępnego wynosząca 30 milionów euro. Marc Bernal ma kontrakt z Barceloną do czerwca 2029 roku i pozostaje jednym z zawodników, z którymi klub z La Liga nie zamierza łatwo się pozbywać.
The Reds chcą jednak wykorzystać swoją przewagę i przekonać otoczenie Marca Bernala perspektywą regularnej gry oraz występów w europejskich pucharach. Klub planuje także obserwować pomocnika bezpośrednio podczas meczów Barcelony w listopadzie i grudniu. Jeśli jego sytuacja się nie zmieni, Liverpool może w 2027 roku wykonać konkretny ruch w sprawie transferu.









