Katastrofa Korony przelała czarę goryczy
Korona Kielce zdecydowała się na zmianę na ławce trenerskiej po dotkliwej klęsce z Lechem w Poznaniu. Złocisto-krwiści ulegli mistrzom Polski aż 1:6, a rozmiary porażki spotęgowały wątpliwości dotyczące dalszej współpracy z Jackiem Zielińskim. Informacje o możliwym rozstaniu pojawiały się już w trakcie niedzielnego spotkania, a teraz Marcin Borzęcki z Kanału Sportowego przekazał wiadomość o zwolnieniu trenera, co zacytował w audycji „Moc Futbolu” prowadzący Michał Pol.
Zieliński pracował w Kielcach od sierpnia 2024 roku. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu oczekiwania wobec drużyny znacząco wzrosły za sprawą kosztownych wzmocnień. Klub miał ambicje, aby włączyć się do walki o europejskie puchary, jednak dotychczasowe wyniki nie spełniały tych nadziei. Po dziesięciu spotkaniach Korona zgromadziła 15 punktów i plasuje się w środku tabeli, tracąc 11 oczek do pierwszego Górnika Zabrze.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Porażka z Lechem była szczególnie bolesna, ponieważ Kielczanie już do przerwy przegrywali 0:4. Po spotkaniu Zieliński nie ukrywał rozczarowania postawą zespołu. Przyznał, że rywale ich zdeklasowali, a drużynie nie pozostało nic innego, jak przyjąć porażkę z pokorą. Nie był to zresztą pierwszy niepokojący wynik Korony w ostatnich tygodniach.
Ogólnie w Kielcach trzeba teraz rozstrzygnąć, kto przejmie zespół po odejściu 65-latka. W medialnych spekulacjach pojawił się już Filip Raczkowski, czyli dotychczasowy asystent Zielińskiego, który mógłby tymczasowo poprowadzić drużynę. Według informacji Szymona Janczyka z Meczyków taki wariant jest rozważany, ale nie oznacza to jeszcze, że klub oficjalnie potwierdził wybór następcy. Najbliższym rywalem Korony będzie GKS Katowice.









