Juventus obserwuje konkretnego bramkarza. Dni Di Gregorio policzone

Juventus przeżywa trudny moment po serii porażek i coraz częściej analizuje przyszłość obsady bramki. W Turynie znów wraca temat transferu Marco Carnesecchiego, donosi "Calciomercato".

Luciano Spalletti
Obserwuj nas w
Independent Photo Agency Srl / Alamy Na zdjęciu: Luciano Spalletti

Juventus obserwuje Carnesecchiego, błędy Di Gregorio niepokoją

Juventus znajduje się w delikatnej fazie sezonu. Seria porażek w ostatnich tygodniach podważyła pewność zespołu. W centrum uwagi znalazły się indywidualne błędy, od Di Gregorio po Koopmeinersa i Opendę.

W starciu z Como kluczowy okazał się moment przy golu Vojvody. Interwencja Di Gregorio została szeroko skrytykowana. To był już trzynasty przypadek w tym sezonie, gdy Juventus traci bramkę po pierwszym celnym strzale rywala. Żaden inny zespół Serie A nie notuje tak niepokojącej statystyki. Widać spadek pewności siebie, który przekłada się na boisko.

POLECAMY TAKŻE

W tej sytuacji działacze Juventusu zaczęli rozglądać się za alternatywami na lato. Według Corriere dello Sport jednym z głównych kandydatów pozostaje Marco Carnesecchi z Atalanty. Bramkarz z Bergamo w tym sezonie rozegrał 35 spotkań, stracił 33 gole i aż 14 razy zachował czyste konto w lidze oraz pucharach.

Atalanta nie zamierza jednak łatwo oddać swojego golkipera. Klub z Bergamo ceni jego rolę w systemie Raffaele Palladino i oczekuje co najmniej 40 milionów euro. To kwota, od której nie chce odstąpić.

Juventus pozostaje czujny. Przyszłość Di Gregorio nie jest jeszcze przesądzona, ale jego pozycja nie wydaje się już tak mocna jak kilka miesięcy temu. W Turynie wiedzą, że stabilność między słupkami jest niezwykle ważna i nie można sobie pozwolić na kolejny rozczarowujący sezon.

Zobacz również: Barcelona zainteresowana wielkim talentem. Cały kraj żyje transferem