Man City nie zamierza przepłacać. Padła konkretna kwota za Fernandeza
Manchester City nie rezygnuje z pomysłu sprowadzenia Enzo Fernandeza. Problemem pozostaje jednak cena, jaką za reprezentanta Argentyny oczekuje Chelsea. Jak informuje „The Athletic”, mistrzowie Premier League nie zamierzają płacić za 25-letniego pomocnika 120 milionów funtów ani większej kwoty.
To stawia potencjalną transakcję w bardzo trudnym położeniu. Ekipa z Londynu nie zamierza bowiem schodzić ze swoich oczekiwań, a wręcz przeciwnie. Londyńczycy przekonują, że termin obowiązywania opcji wynoszącej 120 milionów funtów już minął. W efekcie każdy klub zainteresowany transferem Fernandeza musi liczyć się z koniecznością zapłacenia jeszcze większych pieniędzy.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Manchester City ma zatem jasną granicę finansową, podczas gdy Chelsea nie wykazuje najmniejszych oznak, aby zamierzała ułatwiać negocjacje. Enzo Fernandez pozostaje dla Enzo Mareski atrakcyjnym rozwiązaniem, ale na obecnych warunkach przeprowadzenie transferu wydaje się niezwykle skomplikowane.
Argentyńczyk trafił do Chelsea w styczniu 2023 roku z Benfiki za rekordową wówczas dla brytyjskiego futbolu kwotę. Od tego czasu stał się jednym z kluczowych zawodników londyńskiego zespołu, co dodatkowo wzmacnia pozycję klubu przy rozmowach dotyczących jego przyszłości.
Saga może jednak jeszcze długo elektryzować kibiców. Według źródła nieudana próba Chelsea, aby zamknąć temat przed rozpoczęciem sezonu Premier League, oznacza, że sprawa może ciągnąć się aż do końca letniego okna transferowego, które zamyka się 1 września.









