Haaland wróci do Bundesligi? Dziennikarz ujawnił prawdę

Erling Haaland nie znajduje się w planach Bayernu Monachium. Christian Falk na X zdementował informacje o zainteresowaniu gwiazdą Manchesteru City i wskazał konkretny powód.

Erling Haaland
Obserwuj nas w
fot. News Images LTD / Alamy Na zdjęciu: Erling Haaland

Bayern Monachium odpuszcza Haalanda

Erling Haaland miał według wcześniejszych spekulacji znaleźć się na radarze Bayernu Monachium w związku z sytuacją Manchesteru City. Niemiecki dziennikarz przekazał jednak, że gigant Bundesligi nie prowadzi obecnie żadnych działań w sprawie norweskiego napastnika. Priorytetem pozostaje zupełnie inny zawodnik.

Bayern skupia się przede wszystkim na Harrym Kane’ie. Rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktu Anglika mają przebiegać pomyślnie, a na stole może znaleźć się umowa obowiązująca przez kolejne dwa lub trzy lata. Jednocześnie w Monachium są zadowoleni z dotychczasowej współpracy z kapitanem reprezentacji Anglii i nie planują zmieniać hierarchii w ataku.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Jednym z argumentów przeciwko transferowi Haalanda mają być również jego oczekiwania finansowe. Norweg zarabia w Manchesterze City mniej więcej 35 milionów euro rocznie, a potencjalna operacja wiązałaby się dodatkowo z wysoką kwotą transferową oraz premią za podpisanie kontraktu. Bayern nie zamierza podejmować takiego zobowiązania.

Christian Falk na X podkreśla w związku z tym, że doniesienia o zainteresowaniu Haalandem ze strony Bayernu nie odpowiadają obecnym planom klubu. Monachijczycy mają być skoncentrowani na zatrzymaniu Kane’a, a przy obecnej sytuacji nie widzą potrzeby sprowadzania norweskiego snajpera. Temat transferu do Niemiec na ten moment pozostaje zatem poza planami mistrza Niemiec.

POLECAMY TAKŻE