Chiesa nie dostaje szans w Liverpoolu
Federico Chiesa przez długi czas pozostawał poza reprezentacją Włoch z własnej inicjatywy. Poprosił Gennaro Gattuso o pominięcie, aby skupić się na powrocie do pełnej formy. Kluczowe miało być regularne granie w Liverpoolu. Ten plan jednak nie został zrealizowany.
W meczu z Brighton sytuacja ponownie pokazała jego marginalną rolę. Po kontuzji Hugo Ekitike trener nie sięgnął po włoskiego skrzydłowego. Na boisko wszedł Curtis Jones, co wywołało zdziwienie. Chiesa pojawił się dopiero w końcówce spotkania.
Liverpool przegrał 1:2, a decyzje szkoleniowca spotkały się z ostrą reakcją kibiców. W sieci pojawiła się fala krytyki wobec Slota. Fani wskazywali, że ignorowanie Chiesy staje się niezrozumiałe. Sytuacja zaczyna wpływać na odbiór całej drużyny.
Statystyki tylko podkreślają skalę problemu. Chiesa rozegrał 31 meczów w sezonie, ale tylko cztery razy znalazł się w wyjściowym składzie. Spędził na boisku 660 minut. W tym czasie zdobył trzy gole i zanotował trzy asysty.
Powołanie do reprezentacji kontrastuje z jego klubową rzeczywistością. We włoskich mediach coraz więcej mówi się o letnim transferze i bardzo prawdopodobnym powrocie na Półwysep Apeniński. Kilka klubów z Serie A chętnie sprowadziłoby Chiesę we własne szeregi.
Zobacz również: Wisła Kraków wyrzucona do 2 Ligi? „Rywale dostali historyczną szansę”








