Liverpool przegrał z Brighton. Niewykorzystana szansa na pościg za TOP4
Liverpool po odrobieniu strat w Lidze Mistrzów i pokonaniu w dwumeczu Galatasaray, wrócił do walki w Premier League. Mistrzowie Anglii notują rozczarowujący sezon, przez co TOP4 nie do końca jest sprawą jasną. Obecnie zajmują 5. miejsce, a strata do Manchesteru United wynosi 6 punktów. Czerwone Diabły zgubiły punkty, ale The Reds nie wykorzystali tego faktu, przegrywając z Brighton (1:2).
Pogromcą 20-krotnych mistrzów Anglii okazał się Danny Welbeck. Anglik popisał się dubletem, który przesądził o komplecie punktów. Pierwszego gola zdobył już w 14. minucie, wygrywając walkę o piłkę w powietrzu z Ibrahimą Konate.
Liverpool wyrównał jeszcze przed przerwą, a na listę strzelców wpisał się Milos Kerkez. Obrońca wykorzystał fatalny błąd defensywy rywali. Mamardaszwili, czyli bramkarz gości zagrał długą piłkę, a jeden ze stoperów Mew próbował główkować do tyłu do swojego golkipera. Podanie głową było zbyt lekkie, a Kerkez nie zawahał się i przelobował Barta Verbruggena.
O wyniku przesądził wspomniany wcześniej Welbeck. Drugiego gola zdobył w 56. minucie. Tym razem wystarczyło, aby dołożył tylko nogę, ponieważ fantastycznie wystawił mu piłkę, asystujący przy trafieniu Jack Hinshelwood.
Porażka z Brighton sprawiła, że nie tylko urosła strata do Manchesteru United, ale uciec im może również Aston Villa. Jeśli The Villans wygrają swój mecz, The Reds będą tracić do nich 5 punktów. Do końca sezonu pozostało siedem meczów w Premier League.
Brighton 2:1 Liverpool (14′, 56′ Welbeck – 30′ Kerkez)









