Yamal wrócił do treningów z zespołem. Hiszpania może odetchnąć
Reprezentacja Hiszpanii nie zaczęła Mistrzostw Świata w sposób przekonujący. Na start zaliczyli wpadkę z Republiką Zielonego Przylądka (0:0). Natomiast z każdym kolejnym meczem forma mistrzów Europy była coraz lepsza. Udowodniła to przede wszystkim faza pucharowa, w której La Furia Roja wygrywała z Austrią (3:0), Portugalią (1:0), Belgią (2:1) oraz Francją (2:0).
W niedzielę podopieczni Luisa de la Fuente zmierzą się z Argentyną. Przed meczem w obozie Hiszpanów panował niepokój, ponieważ Lamine Yamal oraz Pedro Porro trenowali indywidualnie podczas czwartkowych zajęć. Nowe informacje przekazał Alfredo Martinez.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Podczas półfinałowego starcia z Francją nastolatek doznał drobnego urazu kostki po niefortunnym upadku. Na dodatek na ujęciach z kamery było widać, że wciąż ma zabandażowane lewe udo. Ma to związek z poprzednią kontuzją gwiazdy FC Barcelony.
Dziennikarz ujawnił jednak, że nie ma powodów do obaw. Yamal, choć w czwartek trenował indywidualnie, w piątek wrócić do pełnych obciążeń podczas treningu z resztą zespołu. Podobnie jak Pedro Porro. Obaj zawodnicy mogą wystąpić w niedzielnym finale.
Hiszpania z Argentyną mierzyła się siedem razy, ale tylko raz w meczu o stawkę. Podczas mundialu w 1966 roku lepsza była drużyna z Ameryki Południowej (2:1). Ostatni raz spotkali się w 2018 roku, a towarzyskie spotkania wygrała Hiszpania (6:1).








