Milik może liczyć na powrót do reprezentacji. Urban potwierdził
Arkadiusz Milik po blisko dwóch latach przerwy wrócił do grania na najwyższym poziomie. W sobotę (21 marca) pojawił się na boisku po 652 dniach. Napastnik wystąpił w spotkaniu Juventus – Sassuolo i był o włos od zdobycia zwycięskiego gola. Przy okazji zgrupowania reprezentacji Polski nie mogło zabraknąć tematu możliwego powrotu 32-latka do gry z orzełkiem na piersi.
Jan Urban zasugerował, że Arkadiusz Milik jest brany pod uwagę. Warunkiem jest to, że musi być zdrowy, regularnie grać i być w formie. Selekcjoner dodał, że nie może sobie pozwolić na to, aby zrezygnować z napastnika, ponieważ kadra ma problem na tej pozycji.
– Oczywiście, że jest brany pod uwagę. Wiemy, jaka była jego sytuacja. Mam na myśli sytuację zdrowotną. Nie możemy sobie pozwolić na sytuację, żeby zrezygnować z Arka Milika, jeśli jest w dobrej formie. Mamy problem, jeśli chodzi o większy wybór napastników do reprezentacji. Na dzień dzisiejszy taka jest rzeczywistość – powiedział Jan Urban na konferencji prasowej.
– Na dzień dzisiejszy jest za wcześnie. Jeśli chodzi o przyszłość, wyobraźmy sobie, że awansujemy do Mistrzostw Świata, a Arek Milik będzie grał bardzo dobrze, oczywiście, że będzie brany pod uwagę – dodał selekcjoner.
Ostatni raz oglądaliśmy Milika w reprezentacji przed EURO 2024. W meczu towarzyskim z Ukrainą zagrał tylko kilka minut. Wtedy też doznał kontuzji, która zapoczątkowała tak długą przerwę. Łącznie z orzełkiem na piersi wystąpił 73 razy i strzelił 17 goli.









