Ghana wyrwała zwycięstwo w ostatnich minutach
Jednym z najbardziej emocjonujących spotkań kończących pierwszą kolejkę mistrzostw świata był mecz Ghany z Panamą. Przez niemal całe spotkanie kibice czekali na gola, ale najważniejsze wydarzenie przyszło dopiero w doliczonym czasie gry.
Bohaterem reprezentacji Ghany został Caleb Yirenkyi. Piłkarz Nordsjaelland wykorzystał dobre podanie Brandona Thomasa-Asante i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.
Gol padł w piątej minucie doliczonego czasu gry i przesądził o zwycięstwie Ghany 1:0. Dla Panamy była to wyjątkowo bolesna porażka, ponieważ przez długi czas wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Kolumbia odwróciła losy meczu
Jeszcze więcej bramek przyniósł pojedynek Uzbekistanu z Kolumbią. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Kolumbijczyków 3:1, choć w pewnym momencie sensacja była bardzo blisko.
Pierwszego gola zdobył Daniel Munoz po znakomitym podaniu Luisa Diaza. Po przerwie Uzbekistan odpowiedział i w 60. minucie doprowadził do remisu. Było to historyczne trafienie, ponieważ reprezentacja Uzbekistanu zdobyła swoją pierwszą bramkę na mistrzostwach świata.
Radość nie trwała jednak długo. W 65. minucie Luis Diaz sam wpisał się na listę strzelców, przywracając prowadzenie swojej drużynie. Skrzydłowy Bayernu zanotował tym samym gola i asystę.
W doliczonym czasie gry wynik ustalił Jaminton Campaz, który przypieczętował triumf Kolumbii 3:1.
Sprawdź także:
- Mundial 2026 – tabele
- Terminarz MŚ 2026
- Wyniki Mundial 2026
- Największe gwiazdy MŚ 2026? Kilka nazwisk może naprawdę zaskoczyć [ZESTAWIENIE]
- Szokujące nieobecności MŚ 2026. Wielkie nazwiska poza turniejem [LISTA]
Za nami 1. kolejka mundialu
Tym samym zamknięta została pierwsza kolejka fazy grupowej mundialu. Łącznie w 24 spotkaniach kibice obejrzeli aż 71 bramek, co daje średnią blisko trzech goli na mecz. Tylko jedno spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Był to mecz Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka, który przed pierwszym gwizdkiem wydawał się jednym z najmniej prawdopodobnych kandydatów do takiego wyniku.










