Kylian Mbappe przestraszył kibiców. Teraz wszystko staje się jasne
Kylian Mbappe pozostaje jedną z największych nadziei reprezentacji Francji na awans do finału mistrzostw świata. Po wygranym spotkaniu z Marokiem (2:0) w ćwierćfinale wokół gwiazdy Trójkolorowych pojawiło się jednak sporo niepokoju. Napastnik opuścił boisko w końcówce meczu, a kamery uchwyciły moment, gdy na jego prawej stopie pojawił się worek z lodem.
Jak informuje „L’Equipe”, pierwsze sygnały napływające ze sztabu medycznego są optymistyczne. Uraz nie okazał się tak groźny, jak początkowo obawiali się kibice, a sam zawodnik ma być przygotowywany do występu od pierwszej minuty w niezwykle prestiżowym półfinale przeciwko Hiszpanii. O ile w najbliższych dniach nie dojdzie do nieprzewidzianych komplikacji, selekcjoner Didier Deschamps powinien mieć do dyspozycji swojego największego ofensywnego lidera.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla francuskiego obozu. Według francuskiego dziennika coraz bliżej powrotu do pełnej sprawności jest również Aurelien Tchouameni. Pomocnik Realu Madryt zmagał się z problemem mięśnia przywodziciela i z tego powodu opuścił starcie w ramach 1/4 finału turnieju. Sztab szkoleniowy liczy jednak, że kilka dni regeneracji pozwoli mu wrócić do pełnego treningu jeszcze przed meczem o finał.
Ewentualny powrót Tchouameniego oznaczałby także ważną decyzję personalną w środku pola. Chociaż Manu Kone wykorzystał swoją szansę i zebrał pozytywne recenzje za występ przeciwko Maroku, to właśnie zawodnik Los Blancos pozostaje jednym z kluczowych elementów układanki Deschampsa.









