Klopp dogadał się z Niemcami. Red Bull opóźnia podpisanie kontraktu
Reprezentacja Niemiec podobnie jak Holandia czy Brazylia należy do grona największych rozczarowań na Mistrzostwach Świata 2026. Julian Nagelsmann nie był w stanie poprowadzić drużyny narodowej do sukcesów. Przygoda z mundialem zakończyła się w 1/16 finału. Porażka z Paragwajem była niespodziewana, więc wynik uznano za kompletną katastrofę. Efektem jest zmiana na ławce trenerskiej.
Od razu było wiadomo, że kandydatem numer jeden będzie Juergen Klopp. Były opiekun Liverpoolu szybko potwierdził medialne doniesienia. Negocjacje rozpoczęły się dość szybko. Porozumienie zostało nawet osiągnięte, ale wciąż nie można podpisać kontraktu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Z informacji dziennika Bild wynika, że Klopp przystał na umowę aż do 2030 roku. Oznacza to, że będzie miał za zadanie nie tylko przygotować kadrę do Mistrzostw Europy za dwa lata, ale także do następnych Mistrzostw Świata. Czemu nie można podpisać kontraktu? Odpowiedź jest bardzo prosta. Red Bull wciąż nie dał zgody na rozwiązanie umowy, która obowiązuje szkoleniowca. Niebawem do Nowego Jorku ma przylecieć Oliver Mintzlaff, z którym odbędą się rozmowy dot. zakończenia współpracy.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Klopp zadebiutuje w roli selekcjonera reprezentacji Niemiec na przełomie września i października w Lidze Narodów. Die Manschaft zagrają w dywizji A przeciwko Holandii, Grecji i Serbii.









