Mateusz Żukowski imponuje formą. „Zasłużył, żeby go obserwować”
Mateusz Żukowski odżył po zmianie klubu. Latem ubiegłego roku przeszedł ze Śląska Wrocław do FC Magdeburg za kwotę 250 tysięcy euro. Na boiskach 2. Bundesligi robi prawdziwą furorę, walcząc o koronę króla strzelców. Obecnie ma na swoim koncie 11 bramek w lidze w 11 meczach. Do tego dołoży również dwie asysty. Ostatnio przeciwko Schalke popisał się dubletem.
Co ciekawe, Żukowski początek sezonu stracił ze względu na kontuzję. Dlatego rozegrał jedynie 11 spotkań w lidze. Nie przeszkodziło mu to w tym, aby znaleźć się w czołówce klasyfikacji strzelców. Na ten moment zajmuje 3. miejsce, a do lidera, którym jest Benjamin Kallman, były piłkarz Cracovii traci tylko dwie bramki. Wybitna forma napastnika sprawiła, że coraz więcej mówi się o powołaniu do reprezentacji.
W programie „Loża Piłkarska” na Kanale Sportowym swoim zdaniem podzielił się Artur Wichniarek. Była gwiazda niemieckich klubów uważa, że na pewno Żukowski zasłużył na to, aby być pod obserwacją. Powołanie na baraże to temat do przemyślenia według niego.
– Bez wątpienia jest to jego moment. Nie ma dużej różnicy, czy powołasz kogoś z 2. Bundesligi czy Ekstraklasy, poziom ten sam. Zasłużył, żeby go obserwować. Ale czy powoływać go na baraże? Do przemyślenia – powiedział Artur Wichniarek w Kanale Sportowym.









