Norwegia postawiła się Anglii
Reprezentacja Norwegii w walce o trzecie miejsce w gronie półfinalistów mundialu mierzyła się z Anglią. Faworytem tego starcia, w powszechnej opinii, byli Synowie Albionu. Skandynawowie nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry, licząc na skuteczność swojego snajpera.
Na trybunach w Miami zasiadło ponad 64 tysiące kibiców. Pierwszą groźną akcję zobaczyli jednak dopiero w 36. minucie. Wówczas w roli głównej wystąpił Andreas Schjelderup, który oddał mocny strzał z linii bocznej pola karnego. Bramkarz wyspiarzy był bezradny i musiał wyciągać piłkę z siatki. Tym samym zapachniało niespodzianką na MŚ 2026.
Odpowiedź ekipy prowadzonej przez Thomasa Tuchela była jednak szybka. Jeszcze w doliczonym czasie pierwszej połowy piłkę do siatki skierował Jude Bellingham. Zawodnik broniący barw Realu Madryt wykorzystał podanie z boku boiska i strzałem lewą nogą umieścił futbolówkę w siatce. Do przerwy był zatem remis.
Na kolejnego gola kibice na trybunach musieli czekać do 55. minuty. Wówczas bramkę zdobył Torbjorn Heggem. Gdy fani ekipy ze Skandynawii przygotowywali się już do słynnego wiosłowania, sędzia zdecydował się sprawdzić sytuację na monitorze VAR. Ostatecznie trafienie nie zostało uznane z powodu faulu Erlinga Haalanda.
Napastnik Manchesteru City okazję do wpisania się na listę strzelców miał natomiast w 74. minucie. Najpierw Fredrik Aursnes po uderzeniu głową trafił w poprzeczkę. Chwilę później Haaland oddał strzał, ale jego próba była niecelna. Ostatecznie do 90 minuty więcej goli nie padło i potrzebna była dogrywka.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
W dodatkowym czasie czasie gry już w 93. minucie z dobrej strony pokazał się Bellingham. Zawodnik ekipy Tuchel wykorzystał błąd Orjana Nylanda i z zimną krwią wyprowadził Anglików na prowadzenie. Z kolei w 100. minucie Synowie Albionu mogli znaleźć się w jeszcze bardziej komfortowym położeniu, mogąc mieć jedenastkę. Ostatecznie arbiter anulował decyzję o rzucie karnym.
Mimo że w ostatnich fragmentach rywalizacji w dodatkowym czasie obie drużyny miały swoje szanse, to rezultat już się nie zmienił. Tym samym reprezentacja Anglii awansowała do półfinału mundialu, mając wciąż szanse na powtórzenie osiągnięcia z 1966 roku, gdy została mistrzem świata. W kolejnym spotkaniu zmierzy się z lepszym z pary Argentyna – Szwajcaria.
Norwegia – Anglia 1:2 pd. (1:1) (1:1)
1:0 Andreas Schjelderup 36′
1:1 Jude Bellingham 45+2′
1:2 Jude Bellingham 93′









