Marciniak stał się zbyt popularny?
Reprezentacja Polski nie awansowała na Mistrzostwa Świata 2026. Jednak na mundialu nie zabrakło przedstawicieli naszego kraju. Jednym z nich jest Szymon Marciniak, który należy do grona najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych arbitrów.
Doświadczony sędzia pozostaje w USA i może poprowadzić półfinał Anglia – Argentyna, mecz o trzecie miejsce lub finał. O postaci 45-latka w ostatnich dniach mówi się naprawdę dużo. Zdecydowanie zbyt dużo – uważa Piotr Żelazny, ekspert TVP Sport.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Zajmujemy się sędzią tak, jakby był naszym największym dobrem piłkarskim. Nasza obsesja na punkcie Szymona Marciniaka jest niebywała. Chyba nie ma drugiego kraju na świecie, w którym ligę reklamuje się nazwiskiem arbitra. Ja tego nie czuję. Dla mnie sędzia powinien być jedynie dodatkiem do meczu – najlepiej niewidocznym – stwierdził Żelazny w programie „M jak Mundial”.
Wydaje się, że Marciniak w tej chwili dla polskiego futbolu znaczy więcej niż… Robert Lewandowski. Jednak czy faktycznie to dobre zjawisko? Kolejne głosy sugerują, że ten trend jest szkodliwy, nie tylko dla samego arbitra.









