Marciniak „dostanie” drugi finał mundialu z rzędu?!
Mistrzostwa Świata 2026 wchodzą w ostatnią fazę. Przed nami dwa mecze półfinałowe, a więc rozpoczynamy zmagania w strefie medalowej. Zwycięzcy tych spotkań zmierzą się bowiem w wielkim finale, zaś przegrani zagrają o nagrodę pocieszenia, a więc trzecie miejsce na świecie. Z pewnością faworytów do zwycięstwa jest dwóch: Francja oraz Argentyna, ale to szczególnie na tych pierwszych zwrócone są oczy całego świata.
Niemniej turniej ten z pewnością i tak przejdzie do historii ze względu na swoje liczne błędy sędziowskie, organizacyjne dramaty i złe decyzje władz FIFA. Kluczowe w tej fazie są jednak te pierwsze, co pokazał ostatni mecz Norwegii z Anglią oraz Argentyny ze Szwajcarią.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Dlatego też zdaje się, że rosną szanse Szymona Marciniaka na sędziowanie wielkiego meczu. Polski arbiter, którego akcje wysoko stoją u władz FIFA, nadal przebywa w USA. Jak przekazał Mateusz Borek na antenie TVP Sport w czasie transmisji meczu, wciąż nie ma decyzji ws. meczu, który posędziuje. To potwierdza w jakiś sposób spekulacje o możliwym finale mundialu dla Marciniaka.
– Zamieniłem parę słów z Szymonem Marciniakiem, wciąż czeka na decyzję władz, które spotkanie poprowadzi. Czy to będzie mecz Francji z Hiszpanią, czy drugi półfinał. A może coś więcej, może coś historycznego przygotuje dla niego Pierluigi Collina – powiedział Mateusz Borek w czasie półfinału.
Zobacz także: Wielka awantura po meczu Norwegia – Anglia. „To jest skandal”









