Fatalna seria Raphinhi. Brazylijczyk znów ma problem

Raphinha nie dokończył meczu Brazylii z Haiti na mistrzostwach świata. Skrzydłowy opuścił boisko jeszcze przed przerwą, a badania potwierdziły uraz mięśniowy prawego uda.

Raphinha
Obserwuj nas w
Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Raphinha

Problemy Raphinhi nie mają końca

Raphinha po raz kolejny znalazł się na liście kontuzjowanych. Brazylia potwierdziła uraz mięśniowy, którego zawodnik doznał podczas wygranego 3:0 meczu z Haiti. W 38. minucie skrzydłowy od razu zasygnalizował problemy i poprosił o zmianę. Już wtedy było jasne, że sytuacja jest poważna.

To kolejny uraz w wyjątkowo trudnym okresie dla zawodnika Barcelony. Od początku 2026 roku Brazylijczyk zmagał się już z trzema innymi problemami zdrowotnymi. Łącznie opuścił jedenaście spotkań klubowych i reprezentacyjnych tylko w pierwszych miesiącach roku.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Seria kłopotów rozpoczęła się jeszcze w poprzednim sezonie. Kontuzja uda wyeliminowała go z gry od końca września do końca listopada. Gdy do tego doliczyć wszystkie późniejsze absencje, liczba opuszczonych meczów wzrosła już do 24. Widać to także w statystykach. W minionym sezonie Raphinha rozegrał dla Barcelony 2194 minuty. Rok wcześniej jego dorobek wyniósł aż 4661 minut.

Pierwsze problemy w 2026 roku pojawiły się w styczniu, gdy zabrakło go na ligowe spotkanie z Realem Sociedad. W lutym doznał urazu przywodziciela, który wyłączył go z trzech kolejnych meczów. Następnie podczas marcowego zgrupowania reprezentacji Brazylii uszkodził mięsień dwugłowy uda. Do pełnych treningów wrócił dopiero na początku maja.

Wydawało się, że przed mundialem odzyskał pełnię sił. Barcelona ostrożnie wprowadzała go z powrotem do gry, a kolejne występy sugerowały, że najgorsze ma już za sobą. Kontuzja odniesiona przeciwko Haiti sprawiła jednak, że wszystkie te plany stanęły pod znakiem zapytania.

Pewne jest już, że Raphinha nie zagra w najbliższym meczu ze Szkocją. Na razie nie wiadomo również, czy będzie gotowy na dalszą część turnieju.

POLECAMY TAKŻE