Courtois chciał grać dalej. Z nim w bramce Belgia by nie odpadła?
Belgia nie była faworytem ćwierćfinałowego meczu z Hiszpanią, ale sprawiła rywalom sporo kłopotów. Do przerwy na tablicy wyników widniał remis 1-1 po trafieniach Fabiana Ruiza oraz Charlesa De Ketelaere. Choć Hiszpanie mieli optyczną przewagę i stwarzali więcej sytuacji, dobrze dysponowany między słupkami był Thibaut Courtois. Na jego nieszczęście, w 71. minucie opuścił murawę, bowiem nabawił się kontuzji. Selekcjoner wprowadził w jego miejsce Senne Lammensa.
Bramkarz Manchesteru United nie zaliczył jednak dobrego występu. Miał bezpośredni udział przy bramce, która w ostatecznym rozrachunku dała awans reprezentacji Hiszpanii. Po strzale Pau Cubarsiego „wypluł” piłkę przed siebie, a Mikel Merino wpakował ją do siatki.
Czy z Courtois w składzie Belgia awansowałaby do półfinału mundialu? To tylko gdybanie, natomiast sam bramkarz potwierdził po meczu, że był gotowy, by kontynuować grę. Decyzję o zmianie podjął selekcjoner Rudi Garcia.
– Czułem duży ból w mięśniu czworogłowym, ale nie miałem problemu, by zostać w bramce i bronić dalej. Kłopoty sprawiły mi jedynie długie wybicia. Finalnie trener zdecydował, żeby zdjąć mnie z boiska. Nie mam z tym problemu, drużyna jest najważniejsza – wytłumaczył gwiazdor reprezentacji i Realu Madryt.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









