Brazylia dotknęła dna. Ancelotti może zapłacić posadą

Brazylia po raz pierwszy od 36 lat odpadła z mistrzostw świata już na etapie 1/8 finału. Porażka z Norwegią wywołała lawinę krytyki. Coraz częściej pojawiają się pytania, czy Carlo Ancelotti jest odpowiednim selekcjonerem.

Carlo Ancelotti
Obserwuj nas w
DeFodi Images / Alamy Na zdjęciu: Carlo Ancelotti

Brazylia krytykowana po występie na mundialu

Odpadnięcie z Norwegią stało się symbolem głębokiego kryzysu brazylijskiego futbolu. Po meczu doświadczeni liderzy, Marquinhos i Casemiro, dali do zrozumienia, że nadszedł czas na zmianę pokoleniową. Sam Carlo Ancelotti przyznał natomiast, że reprezentacja potrzebuje nowego otwarcia i już teraz musi rozpocząć przygotowania do mundialu w 2030 roku.

W Brazylii coraz częściej poddawana jest w wątpliwość rola włoskiego szkoleniowca. Choć niedawno przedłużył kontrakt do 2030 roku, jego zespół nie przekonał ani stylem gry, ani decyzjami personalnymi. Krytycy zwracają uwagę, że selekcja zawodników oraz sposób prowadzenia drużyny nie dają powodów do optymizmu przed kolejnymi wielkimi turniejami.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Porażka z Norwegią przedłużyła fatalną serię Canarinhos. Od zdobycia mistrzostwa świata w 2002 roku Brazylia nie potrafi znów sięgnąć po puchar. O ile wcześniejsze eliminacje następowały po meczach z takimi potęgami jak Francja, Niemcy czy Holandia, o tyle w ostatnich latach drogę Brazylijczykom zamykały Belgia, Chorwacja i teraz Norwegia. To zdaniem brazylijskich komentatorów dowód, że dawni giganci przestali rozwijać się równie szybko jak ich rywale.

Coraz większym problemem pozostaje także brak piłkarzy światowego formatu. Po Neymarze Brazylia nie doczekała się kolejnego zawodnika, który mógłby nawiązać do legend pokroju Pele, Ronaldo, Ronaldinho czy Kaki. Szczególnie widoczny jest deficyt kreatywnych pomocników oraz klasowego środkowego napastnika.

POLECAMY TAKŻE